Nie zapłacony mandat MPK a prawo

  • Autor wątku Autor wątku mucha38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mucha38

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
20
Witam.
Szukam odpowiedzi na rytująca mnie sprawę. Mianowicie kilka miesięcy temu pech chciał ze przejechałem kilka przystanków w MPK bez biletu.
I pech chciał ze mnie złapali xxxx kanary.
Niestety nie miałem za co zapłacić tego mandatu, cała sytuacja zaistniała w innym mieście, niż jestem zameldowany, oczywiście spisując mandat spisywali z dowodu osobistego na stały meldunek. Niestety nie mieszkam ju tam od kilku lat. I no cóż zajął się tym xxxx komornik i chce mi xxxx 3 tyle co cały mandat. O ile się orientuje, wierzyciel powinien wysłać pierw powiadomienie o zaległości w spłacie, czy informacje o możliwości wcięciu egzekucji i raczej za potwierdzeniem odbioru. A potem jeżeli brak spłaty zacząć egzekucje odebrania należności.

Niestety w moim przypadku powinni wysłać na adres zameldowania. Lecz ja nie mieszkam w tym miejscu, nie wiedziałem o tym ze wczęto egzekucje. Chyba powinni się zapytać czy mam jakiś adres do korespondencji, o ile pamiętam to mówiłem kanarowi ze nie mieszkam tak, ale panią to nie interesowało.

Jak to wygląda w świetle prawa, i czy komornik może aż tyle podliczyć przecież to złodziejstwo w biały dzień.

Proszę o szybka odpowiedz osoby znające się na tym ponieważ potrzebuje odpowiedz do poniedziałku.

a ha po 3 nie powinien się zając tym komornik zgodny z adresem zameldowania.

Co mogę zrobić w tej kwestii. Może Sąd.

Z góry dzięki.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
xxxx
Widzę że masz problem z wysłowieniem się...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Będzie miał jeszcze większy gdy sobie uświadomi, że przedawnienie następuje po roku od daty przejazdu i nic nie może zrobić - tylko płakać i płacić :confused:
 
Powrót
Góra