Nie zapłacony mandat - zapomniany

  • Autor wątku Autor wątku Scheiki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Scheiki

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
7
Witajcie.
Mam takie pytanie.
Mam mandat za brak dokumentów i gaśnicy - 150zł
Ale zapominam go zapłacić od około 1,5 miesiąca.
Mowicie ze po okolo 2 miesiacach moga juz sciagnac z konta.
Obawiam sie zeby nie bylo tak ze ja im zaplace a oni mi sciagna z konta.
Czy mozna gdzies zadzwonic i dowiedziec sie czy rozpoczeli taki procedure.
Pytanie mam jeszcze ile jest czasu na zaplacenia mandatu. Rozumiem ze nie 1,5 miesiaca ale czy ktos wie dokladnie ile.
Kolejne moje pytanie. Jeli sciagaja pieniadze ode mnie to robia to z konca czy w porozumieniu z pracodawca tak ze po prostu przychodzi mi mniejsza pensja.
Chce zaplacic bo to nie jst bardzo duzo a bede mial spokoj no i przede mna rozliczenie podatku wiec tez pewnie sie o to upomna.
Z gory dzieki za odp.
 
- Nie dzwoń tylko ureguluj zadłużenie jak najszybciej.
- Jeśli nie zapłacisz, może przyjść do Ciebie poborca skarbowy.
 
Ostatnia edycja:
Ale wiadomo po jakim czasie zajmuja sie takimi sprawami?
 
Trudno powiedzieć, w zależności od ilości spraw do załatwienia w danym urzędzie.
 
Kierowca, który przekroczy dopuszczalną prędkość, zapłaci mandat. Najczęściej jest on wystawiany zaocznie
Mandaty wystawiane dziś przez Inspekcję Transportu Drogowego mają charakter zaoczny. Nie wszyscy kierowcy zdają sobie jednak sprawę z konsekwencji, jakie ich czekają, kiedy taka przesyłka do nich dotrze. Chodzi tu bowiem nie tylko o wyłożenie odpowiedniej sumy (wskazanej przez inspekcję), ale i o dopilnowanie czasu, w którym się ją uiści.
Istotą mandatu zaocznego jest bowiem to, że należy go opłacić w ciągu siedmiu dni. Liczone są one jednak nie od daty doręczenia mandatu, lecz od jego wystawienia. Nie wszyscy o tym wiedzą, a każdy dzień przekroczenia tygodniowego terminu oznacza, że wpłacona po czasie kwota wróci do ukaranego kierowcy (najczęściej przekazem lub na konto), a jego sprawa trafi do sądu. Ten naliczy dodatkowe koszty postępowania i wyśle nakaz do zapłaty kierowcy.
Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego. W takiej sytuacji lub w razie nieuiszczenia kary w wyznaczonym terminie organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie. Powinien zaznaczyć w nim, że obwiniony odmówił przyjęcia mandatu albo nie uiścił grzywny nałożonej mandatem zaocznym, a w miarę możności podać także przyczyny odmowy.
Ściąganie grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Prawomocny mandat podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.
 
Istotą mandatu zaocznego jest bowiem to, że należy go opłacić w ciągu siedmiu dni. Liczone są one jednak nie od daty doręczenia mandatu, lecz od jego wystawienia.
To jak poczta się spóźni, to sprawa automatycznie ląduje w sądzie?
Tak w ogóle to cały post jest nawet ciekawy, ale nie na temat :)
 
No wlasnie tego bylem ciekawy.
A co z ponowwnym wezwaniem do zaplaty? Nie ma czegos takiego? Wiele osob mowi ze dostaje.
Co proponujecie w mojej sytuacji. Wplacac mimo wszystko czy czekac?
Czy ktos wie kto moze udzielic mi takiej oficjalnej informacji? Jakis oddzial Policji?
 
Nie zapłacisz otrzymasz zapewne wezwanie do zapłaty z Sądu wraz z dodatkowymi kosztami. Ponadto trafisz na listę dłużników i żegnaj kredyty czy raty. Na mandacie nie ma żadnego pouczenia ?
 
Mandaty 2 miałem przed wzięciem kredytu. Nie zapłaciłem. Kredyt dostałem. Upomnienia o zapłacenie mandatów miałem 2. Jeden z fotoradaru, który należał do Straży Miejskiej a drugi w wyniku wszczęcia postępowania o ściągnięcie zadłużenia z wynagrodzenia od pracodawcy. Po kredycie dostałem 3 inne mandaty. Też nie płaciłem. Zależy kto wystawia i za co. Różnie to jest.
 
Powrót
Góra