niechciana przesyłka

  • Autor wątku Autor wątku basia8005
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

basia8005

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
14
Właśnie listonosz pod moją nieobecność zostawił mojej mamie przesyłkę, w której znajduje się książka oraz faktura, którą muszę opłacić w ciągu 14 dni. Przesyłki nie zamawiałam, nikt mi też jej nawet nie proponował,
nie ma też tam żadnej informacji tylko faktura wystawiona na moją firmę, którą trzeba opłacić ?!. Co mogę w tej sytuacji zrobić? Firma, która przesłała mi tą przesyłkę najprawdopodobniej (nie znam się na prawie_) popełniła przestępstwo, jak mam tą sprawę załatwić. Zamierzam w poniedziałek odesłać im niechcianą przesyłkę i zadzwonić niech mi to wyjaśnią. Dodam tylko, że wcześniej kupiłam od tej firmy książkę razem z płytą. Jednak tamten zakup był mi wcześniej proponowany stąd mieli moje dane. Co mogę w tej sprawie zrobić.????
 
Z tego co napisałaś wynika, że już raz zawarłaś z firma trudniącą się sprzedażą wysyłkową umowę sprzedaży która to została wykonana oraz z tego stosunku prawnego nie „powstały” pomiędzy stronami żadne spory zarówno co do jakości świadczenia jak i co do ceny. W związku z tym pierwszy stosunek zobowiązaniowy pomiędzy wami wygasł.
Zgodnie z zasadą autonomiczności i równorzędności podmiotów stosunku cywilnoprawnego (w tym wypadku Ty oraz rzeczona) firma nie ma możliwości „uwikłania” jednego podmiotu prawa wbrew jego woli (wyrażonej w dowolny sposób lub też przy zachowaniu odpowiedniej formy gdy ustawa takowej formy wymaga) w stosunek prawny.
Z tego co piszesz w poście wynika że obecnie nie łączy Cię z ową firmą żadna więź o charakterze cywilnoprawnym a więc mimo tego że na twoją firmę została wystawiona faktura nie jesteś dłużnikiem z tytułu ceny z prozaicznego powodu braku umowy sprzedaży pomiędzy Tobą a firmą.
Ponadto z opisu stanu faktycznego wynika że książkę przysłano Ci mimo tego że jej nie chciałaś, nie wyraziłaś żadnego zapotrzebowania na nią. Oznacza to że również nie jesteś zobowiązana do odsyłania rzeczy na swój koszt na adres nadawcy natomiast jeżeli zjawi się u Ciebie przedstawiciel, pracownik, itp. rzeczonej firmy będziesz musiała książkę mu wydać fakturę również gdy jej zażąda za pokwitowaniem oczywiście.
Last but not least z postu wynika że książka znajduje się u Ciebie lub też u Twojej mamy.
Z tak przedstawionego stanu faktycznego wydaje się że doszło do dorozumianego zawarcia umowy przechowania w której to przechowawcą jest aktualny dzierżyciel rzeczy. Argumentem jakim możesz się posługiwać jest fakt że przechowanie wcale nie musi być nieodpłatne co będzie oznaczało że to firma jest twoim dłużnikiem z tytułu umowy przechowania. Na przechowawcy ciąży natomiast obowiązek wyrażony w art. 837 k.c. tj. przechowania rzeczy w taki sposób do jakiego się zobowiązał (treść postu wskazuje że ta część dyspozycji analizowanej normy prawne nie ma zastosowania w inkryminowanym stanie faktycznym), a w braku umowy w tym względzie, w taki sposób, jaki wynika z właściwości przechowywanej rzeczy i z okoliczności. Pamiętać należy również że przechowawca musi się powstrzymać od używania rzeczy chyba że uzyska zgodę składającego lub też gdy jest to konieczne do jej zachowania w stanie nie pogorszonym ( art. 839 k.c.)
Jako przechowawcy należy Ci się też zwrot wszelkich wydatków jakie poniosłaś lub też poniesiesz wraz z odsetkami ustawowymi oraz roszczenie do dającego na przechowanie o zwolnienie Cię z zobowiązań zaciągniętych przez Ciebie w celu realizacji umowy przechowania a zaciągniętych w imieniu własnym ( art.842 k.c. )
 
dziękuję za wyczerpującą odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.
 
Witam,
Mam podobny problem z niechcianą przesyłką jak Basia. Z drobną jednak różnicą. Zamówiłam owszem przesyłkę - bieliznę. Czekałam na nią bardzo długo. Przyszła chyba po miesiącu. Zamierzałam po prostu jej nie przyjąć kiedy przyniesie mi listonosz i poprosi o pokwitowanie. Jak się okazało firma wysyłkowa wcale nie wysłała przesyłki listem poleconym. Odnalazłam paczkę w skrzynce na listy wraz z fakturą do zapłaty. Kwota wcale nie mała. PO jakimś czasie znów przyszła kolejna przesyłka tym razem droższa. W trzecim liście przyszło wezwanie do zapłaty. Zaczeli straszyć odsetkami, itp. NIe zamierzam płacic tej firmie tych faktur ani odsyłać na własny koszt tych towarów, Wiem że nie muszę. Ale proszę o radę w tej sprawie. Kiedyś próbowałam oddać na poczcie taką przesyłkę, ale panie w okienku nawet nie chciały słyszeć o zwrocie.
 
Ło matko, ale Srogi Wiciu odpowiedział. Trzy razy czytałem i sporo nowych rzeczy się dowiedziałem
 
Powrót
Góra