Niedokończone prace społeczne

  • Autor wątku Autor wątku kaja189s
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
nie odrabia sie dni tylko godziny ..... pomijając fakt, że to co Pan pisze jest bez sensu - 1 mies kary ograniczenia wolności to 15 dni pobytu w ZK - w danym miesiącu odpracowuje die od 20 do chyba 40 godz. - żalenie od wyroku .
 
Czyli jak kuratorka mówi że wyśle pismo do sądu i że zostało mi 11 DNI czyli 88 godzin to nie wie co mówi?
 
kgb14 napisał:
Finister przeczytaj pierwszy post autora , twierdzi że odrobił niemal 300 godzin !!! w 19 dni !!! jest to skopione przeze mnie we wpisie 13 ....tu jest coś mocno nie tak .

No jest. Czytam i nie wierzę i dlatego trzymam się ściśle przepisów. A rachunek jest prosty: 289 wykonanych godzin podzielić przez 19 dni to wychodzi po 15 godzin pracy dziennie. Nie ma takiej opcji, żeby jakikolwiek skazany wykonywał 15 godzin prac społecznych dziennie. Nie wierzę w to.
Toteż mogę tylko powtórzyć jeszcze raz: 10 miesięcy kary ograniczenia wolności to 5 miesięcy kary pozbawienia wolności (dzieli się to na pół). Absolutnie nie daję też wiary, że kurator zgodził się, aby skazany wykonał 300 godzin pracy w jeden miesiąc.

kaja189s napisał:
Czyli jak kuratorka mówi że wyśle pismo do sądu i że zostało mi 11 DNI czyli 88 godzin to nie wie co mówi?

Myślę, że Ty coś mylisz. Jeśli chcesz rozbijać to na dni to: 30 godzin pracy w miesiącu = 1 godzina pracy dziennie. Jeśli masz 11 dni to w jaki sposób wychodzi Ci 88 godzin? I skąd bierzesz te 11 dni?
 
Ostatnia edycja:
No właśnie zgodziła się, ale na 8h dziennie. I właśnie abym w 1 miesiac przepracował prawie 300h. Dobra, nieważne. Powtarzam już któryś raz pytanie, co może zrobić sąd gdy nie odrobię 88 godzin. Poza tym, że to co pisze jest niemożliwe, niewiarygodne, bezprawne, bezpodstawne. Ja chce tylko znać odpowiedź na moje pytanie. Nic poza tym. Nic więcej.
 
Jeśli rozpoczęłaś pracę 29.09.2020 r. i mogłaś pracować po 8 godzin dziennie to zakładając, że pracowałaś dzień po dniu, również w soboty i niedziele, bez żadnej przerwy to do dzisiaj mogłaś wykonać nie więcej niż 184 godziny, a nie 289. A co zrobi sąd? Biorąc pod uwagę "dziwność" tego co opisujesz i fakt, że kompletnie nie trzyma się to kupy - nie da się na to pytanie odpowiedzieć. Skoro sąd i kurator, jak można by wnioskować z Twoich wypowiedzi, nie kierują się przepisami prawa tylko podejmują jakieś własne decyzje w oparciu o swoje widzimisię to decyzja sądu jest kompletnie nie do przewidzenia. Może sąd orzeknie, że polecisz w kosmos i prace społeczne dokończysz na Marsie. Jeśli zaś oczekujesz sensownej odpowiedzi to nie pisz bzdur, że w 20 dni wykonałaś 289 godzin pracy. Tyle w temacie.
 
popieram zdanie poprzednika.....też chcialem pisać o kosmosie ale mam już dwa ostrzeżenia :D
 
Jeszcze jedno pytanie - jeśli kuratorka teraz zgodziła się żebym jednak dokończył wszystkie godziny które mi zostały, teraz w listopadzie. To rozumiem, że bezprawnie to zrobiła?
 
Dobra, wszystko już wiem dokładniej. 300h zrobiłem w 38 dni (zostało mi 5 dni po 8h). Kuratorka pisała wniosek że z powodu tego, że moje miejsce zamieszkania jest inne niż miejsce odrabiania prac społecznych będę odrabiał właśnie w taki sposób. Najpierw 15 dni po 8h, potem 14 dni po 8h i teraz 9 dni po 8h (w tym jeden dzień 4h). Czy ktoś wie czy jest karane w jakis sposób takie ustalanie przez kuratora odrabianie prac społecznych? Czy Sąd mógłby mi tego nie zaliczyć? Gdy mówiłem kuratorce że w wyroku jest 10 miesięcy ograniczenia po 30h w miesiacu to mówiła że to nic i że zawsze pisze takie wnioski (gdyby wiedziała że tak nie można to by nie pisała).
 
Sąd zaliczy, natomiast to co robi P. kurator ..... nie będę komentował.
 
Powrót
Góra