Niedopuszczenie do matury.

  • Autor wątku Autor wątku Slayni
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Slayni

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2019
Odpowiedzi
8
Witam.
Kończę w tym roku liceum ogólnokształcące. Nie miałem problemu w poprzednich klasach z matematyką, zawsze wychodziłem na czysto, jednak w ostatniej klasie nie dzieje się za ciekawie.

Dyrektorka powiedziała wprost do nauczyciela, żeby ma nie dopuścić większość klasy, bo statystyki najważniejsze.

Nauczyciel zadecydował o pewnym układzie.
Jak komuś wychodzi ocena niedostateczna, to musi podpisać papierek, że nie przystępuje do matury w maju, co z automatu skutkuje tym, że dostaje ocenę dopuszczającą na świadectwie i kończy liceum.

Jest w ogóle taki papierek legalny?

Większość osób zadeklarowała przystąpienie do matury końcem stycznia, więc po otrzymaniu świadectwa, może podejść do matury, gdyż taką deklaracje złożyła i takie ma prawo. (pomijając ten papierek, który przygotował nauczyciel od matematyki)

Papierek jest na zasadzie "zabezpieczenia". Nauczyciel ma czarno na białym, iż dana osoba podpisała po prostu oświadczenie, że nie podchodzi do matury, a w zamiast dostaje ocenę dopuszczającą.
Nikt jeszcze tego papierka nie widział na oczy, gdyż jeszcze trwają zdawki w mojej szkole.

Jak to wygląda w rzeczywistości?
Szkoła ma prawo cofnąć świadectwo/maturę, zakładając że dana osoba podejdzie w maju do matury? (jeżeli podpisała deklaracje wcześniej na zasadzie - masz 2, ale masz nie przychodzić na maturę).
 
Po prostu zgłoś sprawę do kuratorium, a wcześniej postaraj się zebrać jak najwięcej dowodów na tego typu praktyki. Nie istnieje coś takiego jak "niedopuszczenie do matury" (o ile ktoś kończy szkołę średnią), "zakaz zdawania określonych przedmiotów", "zakaz zdawania więcej niż jednego przedmiotu dodatkowego", "zakaz zdawania matury z innego języka obcego niż nauczanego w danej szkole" itp., mimo że praktyka w wielu szkołach jest zupełnie inna i uczniowie wierzą, że nauczyciel lub dyrektor ma prawo "nie dopuścić" ucznia do matury z jakiegoś tam powodu.
 
Na chwilę obecną nic z tym nie zrobię, ani nikt z klasy, bo po prostu wszyscy się boją, że jak to gdzieś zgłosimy w obecnej chwili, to może być już po nas i nie ukończymy klasy. A tak prawdopodobnie by się stało.
Posypałyby się jedynki i nauczyciel miałby podstawę, aby wystawić ocenę niedostateczną.

Na razie większość godzi się na ten "papierek", na zasadzie "masz dwa, ale nie możesz przystąpić do matury".
Jeżeli w moim przypadku też będę musiał przystać na ten "papierek", to tak się raczej stanie, ale po otrzymaniu świadectwa w kwietniu i tak przystąpię do matury, chociażby mnie straszyła dyrekcja, że niby podpisałem śmieszny "papierek".

W owej sytuacji, gdybym przystąpił do matury w maju, mogą mi grozić jakieś konsekwencje?
Typu cofnięte świadectwo (nagle się okaże, że miałem mieć ocenę niedostateczną), bądź cofnięta matura?
 
Slayni napisał:
Na chwilę obecną nic z tym nie zrobię, ani nikt z klasy, bo po prostu wszyscy się boją, że jak to gdzieś zgłosimy w obecnej chwili, to może być już po nas i nie ukończymy klasy. A tak prawdopodobnie by się stało.
Posypałyby się jedynki i nauczyciel miałby podstawę, aby wystawić ocenę niedostateczną.

Na razie większość godzi się na ten "papierek", na zasadzie "masz dwa, ale nie możesz przystąpić do matury".
Jeżeli w moim przypadku też będę musiał przystać na ten "papierek", to tak się raczej stanie, ale po otrzymaniu świadectwa w kwietniu i tak przystąpię do matury, chociażby mnie straszyła dyrekcja, że niby podpisałem śmieszny "papierek".

W owej sytuacji, gdybym przystąpił do matury w maju, mogą mi grozić jakieś konsekwencje?
Typu cofnięte świadectwo (nagle się okaże, że miałem mieć ocenę niedostateczną), bądź cofnięta matura?
Oczywiście, że nie grożą żadne konsekwencje. Ten papierek nie ma żadnej mocy prawnej. Jedynym ważnym dokumentem w tej kwestii jest deklaracja maturalna, którą należało złożyć do 7 lutego, tak więc teraz możesz śmiało podpisywać to śmieszne oświadczenie.
 
Dzięki za odpowiedź.
 
Powrót
Góra