Niedostateczne ocieplenie

  • Autor wątku Autor wątku aneta 4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aneta 4

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
2
Mam problem ze spółdzielnią mieszkaniową.Posiadam własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego na poddaszu budynku wielorodzinnego.Od kilku lat zgłaszam do spółdzielni że lokal jest zbyt zimny. Ciepło płynące z kaloryferów często nie wystarcza do uzyskania temperatury 20 stopni.Po wielu pismach pracownicy spółdzielni odkryli częściowo skosy i okazało się że zamiast 16 cm.wełny mineralnej znajduje się 5 cm.styropianu położonego nieszczelnie. Stwierdzono ze niema jak zamienić styropianu na wełnę gdyż nie ma dostatecznego miejsca. Zarzad spoldzielni nie podjal zadnych decyzji w mojej sprawie.
Zdaje sobie sprawę z tego że powinnam wystąpić na drogę sądową. Nie wiem jakie prawa mam jako lokator,co powinnam posiadać aby złożyć pozew do sadu,jaki mam czas itd.
 
Z treści postu wynika, że w przeszłości nieznany wykonawca wykonał niewłaściwie roboty budowlane. W moim przekonaniu dotyczy to części wspólnej budynku, a więc właściciel(czy zarządca), w tym przypadku spółdzielnia powinna na własny koszt dokonać naprawy. Istnieją rozwiązania technologiczne i materiałowe takie, które pozwolą na wyeliminowanie tej wady.
Przy tym, wg mnie, spółdzielnia nie wykonała w sposób właściwy nadzoru nad wykonywaną inwestycją w przeszłości, co skutkowało tym nagannym wykonawstwem izolacji.
Droga sądowa jest ostatecznością. Można "postraszyć" na wstępie spółdzielnię zawiadomieniem PINB ( lepiej tylko postraszyć bo to nie jest istotnym zagrożeniem), oraz wykonaniem ekspertyzy technicznej na koszt spółdzielni. Gdy w określonym czasie nie zadziałają, pozostaje powództwo. Uzasadnione w tym przypadku.
 
ci się trochę upiekło. może mi ktoś takiego gotowca napisze.

Postrasz s-nie takim rozumowaniem.
Wcześniej zabezpiecz dowody - fragment projektu o izolacji cielplnej bo potrafią "ginąć"

1. Ustal przyczynę tego stanu. Sprawdź projekt, upewnij się czy tam zaprojektowano 16 cm wełny?
2. Zgłoś PINB ISTOTNE odstępstwo od projektu tj. samowolę budowlaną. - to się nie przedawnia. Powinnaś być stroną tego postępowania.
3. Czekaj na jego decyzje. Ma obowiązek wszcząć postępowanie. Jak nie, to skarga na jego bezczynność.
4. PINB powinien zażądać od s-ni inwentaryzacji i projektu zastępczego oraz nakazać wykonania s-ni robót jak w nowym projekcie.

VII SA/Wa 1730/10 - Wyrok WSA w Warszawie z 2010-12-08

Bezspornym jest, E. M. dysponuje spółdzielczym własnościowym prawem do zajmowanych w tym budynku lokalu, a mieszkanie skarżącej usytuowane jest bezpośrednio pod lokalem inwestora oraz, że prace inwestor wykonywał w sposób istotnie odbiegający od pozwolenia na budowę. W tej sytuacji przymiot strony musi być oceniany na podstawie art. 28 kpa.

Zdaniem Sądu, wykładnia tego przepisu musi zmierzać do pełnego poszanowania zasad konstytucyjnych, zgodnie z którymi Polska jest demokratycznym państwem prawym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji), a nadto zakazane jest zamykanie drogi sądowej do dochodzenia naruszonych praw lub wolności (art. 77 Konstytucji).

W ocenie Sądu przy tak rozumianej wykładni przepisu art. 28 kpa członkom spółdzielni mieszkaniowych nie przysługuje prawo strony, ale od tego stanowiska dopuszczalny jest wyjątek w sytuacji, gdy członek spółdzielni wykaże, iż w związku z naruszeniem przepisów prawa materialnego naruszony został jego własny zindywidualizowany i skonkretyzowany interes prawny.

W ocenie Sądu właściciel lokalu, któremu przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu może legitymować się przymiotem strony w rozumieniu art. 28 kpa, jeżeli wykaże, że jego lokal znajduje się w zindywidualizowanym obszarze oddziaływania obiektu. W niniejszej sprawie strona wyraźnie wskazywała, że w okresie prowadzenia prac budowlanych lub po ich zakończeniu nastąpiły w jej mieszkaniu pęknięcia stropu w pokoju pod wybudowanym kominkiem, przenikanie zapachu dymu z kominka, zabudowę schodów powodująca powstanie zawilgocenia w pokoju. Wskazywała ponadto na dodatkowe zaciemnienie zarówno ogrodu jak i mieszkania, braki należytego wyciszenia akustycznego, odpadanie tynku. Okoliczności te wskazują, że lokal E. M. znajduje się w bezpośredniej strefie oddziaływania obiektu budowlanego, gdyż skutki prac budowlanych bezpośrednio wpływają na jej lokal. W tej sytuacji organ zasadnie uznał E. M. za stronę postępowania jako podmiot posiadający zindywidualizowany interes prawny.

II SA/Sz 94/08 - Wyrok WSA w Szczecinie z 2008-04-29

Kierując polecenie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości adresowane do właściciela lub zarządcy budynku - zwłaszcza w przypadku poprawy stanu technicznego konkretnego lokalu w tym budynku - organ powinien zatem w pierwszej kolejności ustalić wady tego obiektu budowlanego jako całości lub części, ustalić ich przyczyny, a dopiero potem adresata decyzji.

II OSK 1394/08 - Wyrok NSA z 2009-09-17

Nieodpowiedni stan techniczny obiektu budowlanego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 pkt 3 ww. ustawy dotyczyć będzie z reguły sytuacji zużycia technicznego obiektu budowlanego lub nagłych zdarzeń mających miejsce po oddaniu obiektu do użytkowania. Wprawdzie do wydania decyzji nakazującej usunięcie stwierdzonych w obiekcie budowlanym nieprawidłowości niezbędne jest stwierdzenie nieodpowiedniego stanu technicznego obiektu, lecz oznacza to także konieczność wyjaśnienia w postępowaniu tego, w jaki sposób doszło do powstania nieodpowiedniego stanu technicznego, a więc czy wynika on z samowoli budowlanej, czy też został zaaprobowany w decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, czy też nastąpiło to w wyniku odstępstw od warunków udzielonego pozwolenia na budowę bądź powstania innych okoliczności. Dopiero od takich niewadliwych ustań zależy prawidłowość zastosowania odpowiedniej normy prawna materialnego, w tym wskazanego wyżej przepisu art. 66 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego.

II OSK 1536/09 - Wyrok NSA z 2010-10-12

Trafnie natomiast omawiana skarga kasacyjna podniosła, że sprawa została wszczęta wnioskiem zarzucającym samowolę budowlaną i decyzja powinna dotyczyć tego przedmiotu postępowania. Brak jest więc podstaw do łączenia prowadzonego postępowania z postępowaniem opartym na podstawie art. 66 prawa budowlanego, dotyczącym stanu technicznego budynku. Przepis art. 62 k.p.a. nie pozwala na łączenie w jednym postępowaniu spraw dotyczących różnych przedmiotów. Nie ma też żadnych przeszkód, by oba postępowania toczyły się niezależnie od siebie.

II OSK 1078/08 - Wyrok NSA z 2009-07-02

W związku z tym za niezasadny uznać należy zarzut naruszenia przez sąd I instancji art.145 § 1 pkt.2 p.p.s.a w zw, z art.156 § 1 i art.157 kpa przez to, że zdaniem skarżącego, kontrola legalności przedmiotowego budynku winna się odbywać w trybie nadzwyczajnym i powinien prowadzić ją jako właściwy rzeczowo wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego, wobec czego zaskarżona decyzja jest niewłaściwa. Pogląd ten jest błędny. Zadania nadzoru budowlanego obejmują poza sprawami związanymi z rozpoczęciem robót budowlanych i przebiegiem ich realizacji także kontrolę legalności i prawidłowości wykonywania robót i przebiegu budowy, w tym także odstępstw w ich realizacji w stosunku do zatwierdzonego projektu budowlanego. W tym ostatnim przypadku organy nadzoru budowlanego zobowiązane są wszcząć postępowanie objęte regulacją art. 50 - 51 prawa budowlanego w celu doprowadzenia robót budowlanych do zgodności prawem. Trzeba podkreślić, iż organ nadzoru budowlanego wszczynając postępowanie w sprawie robót budowlanych wykonywanych lub wykonanych w sposób istotnie odbiegający od pozwolenia na budowę winien niezwłocznie zawiadomić właściwy organ architektoniczno-budowlany ze względu na ewentualne uchylenie przez ten organ decyzji o pozwoleniu na budowę (art.36a ust.2 prawa budowlanego). Tak więc konsekwencją wadliwego postępowania inwestora, który w sposób istotny, bez uzyskania uprzednio decyzji o zmianie pozwolenia na budowę, odstąpił od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę jest wszczęcie przez organ nadzoru budowlanego postępowania w trybie art. 50 - 51 prawa budowlanego. Nie można zatem w takim przypadku mówić o naruszeniu zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnej wyrażonej w art.16 kpa, zgodnie z którą uchylenie lub zmiana decyzji ostatecznych, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub w ustawach szczególnych. Właśnie ustawa Prawo budowlane jest w tym przypadku szczególną regulacją.

II SA/Op 379/10 - Wyrok WSA w Opolu z 2010-09-30

Podkreślić w tym miejscu należy, że dla rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o art. 51 Prawa budowlanego nie ma znaczenia kwestia zgłoszenia zakończenia robót budowlanych i oddanie obiektu budowlanego do użytkowania, wobec braku sprzeciwu właściwego organu. W szczególności, nie można zgodzić się z oceną organów, że okoliczność ta wyłącza zastosowanie wskazanego trybu. W ocenie składu orzekającego zgodzić się należy z poglądem prezentowanym w orzecznictwie, w myśl którego przyjęcie bez sprzeciwu przez organ architektoniczno-budowlany zawiadomienia o zakończeniu budowy w trybie art. 54 Prawa budowlanego nie legalizuje dokonanych istotnych odstępstw od projektu budowlanego. Tym samym zgłoszenie budynku mieszkalnego do użytkowania i brak sprzeciwu właściwego organu administracji publicznej nie stoi na przeszkodzie prowadzeniu przez organy nadzoru budowlanego postępowania w sprawie zgodności inwestycji z warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę (por. wyrok NSA z dnia 31 marca 2009 r., sygn. akt II OSK 432/08, LEX nr 529830; wyrok NSA z dnia 2 lipca 2009 r., sygn. akt II OSK 1078/08, LEX nr 555716; wyrok NSA z dnia 13 maja 2003r. IV SA 2176/01 - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych). W przypadku ustalenia w toku postępowania, że zaistniałe odstępstwa są istotne, nie wyłącza taka okoliczność nałożenia przez organ nadzoru budowlanego obowiązku stosownie do art. 51 ust. 1 pkt 3 i art. 51 ust. 7 Prawa budowlanego. Stanowisko organu architektoniczno – budowlanego, niezależnie od tego czy jest słuszne, czy też nieprawidłowe, nie ma wpływu na rozstrzygnięcie organu nadzoru budowlanego.

II OSK 637/08 - Wyrok NSA z 2009-04-28

Skarżąca powołała się na tezę wyroku NSA z dnia 16 marca 2000 r. sygn. akt IV SA 228/98, dla uzasadnienia poglądu, że postępowanie prowadzone w trybie przepisu art. 51 w zw. z art. 50 prawa budowlanego ma zastosowanie wyłącznie do robót budowlanych, które w chwili wydania decyzji z powołaniem się na te przepisy nie zostały jeszcze ukończone. Pogląd ten nie uwzględnia jednak aktualnego brzmienia przepisu art. 51 prawa budowlanego z 7 lipca 1994 r., nadanego ustawą o zmianie ustawy - Prawo budowlane z dnia 16 kwietnia 2004 r. /Dz.U. Nr 93, poz. 888/, obowiązującą od dnia 31 maja 2004 r. Z przepisu art. 51 ust. 7 w aktualnie obowiązującym brzmieniu wynika, że przepisy art. 51 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz ust. 3 ustawy - Prawo budowlane stosuje się odpowiednio, gdy roboty budowlane, w przypadkach innych niż określone w art. 48 lub 49b, zostały wykonane w sposób, o którym mowa w art. 50 ust. 1. W razie więc wykonania innych robót budowlanych niż wskazane w art. 48 ust. 1 i 49b ust. 1, między innymi w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w pozwoleniu na budowę bądź w przepisach, ma zastosowanie szczególny tryb legalizacyjny przewidziany w art. 51 omawianej ustawy. Doprowadzenie zakończonych już robót do stanu zgodnego z prawem może polegać, między innymi, na wykonaniu odpowiednich, określonych przez organ czynności lub robót budowlanych (art. 51 ust. 1 pkt 2 ustawy). W obecnie obowiązującym stanie prawnym nieaktualne stało się więc też wcześniejsze orzecznictwo sądów administracyjnych uznających, że tryb wskazany w art. 51 nie może mieć zastosowania do robót już ukończonych (w tej kwestii p. uwagi w Komentarzu - Prawo budowlane, praca zbiorowa pod red. Z. Niewiadomskiego, wyd. C.H. Beck, Warszawa 2006, s. 537-538).

II OSK 1273/09 - Wyrok NSA z 2010-06-25

Dokonując kwalifikacji odstępstw od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę w oparciu o przepisy art. 36a ust. 5, należy brać również pod uwagę inne przepisy Prawa budowlanego, mające charakter zasad ogólnych, jak np. art. 4, 5 i 9 Prawa budowlanego, których nie wolno naruszyć w żadnym przypadku.

art. 5 prawa budowl.
1. Obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając:
1) spełnienie wymagań podstawowych dotyczących:
a) bezpieczeństwa konstrukcji,
b) bezpieczeństwa pożarowego,
c) bezpieczeństwa użytkowania,
d) odpowiednich warunków higienicznych i zdrowotnych oraz ochrony środowiska,
e) ochrony przed hałasem i drganiami,
f) odpowiedniej charakterystyki energetycznej budynku oraz racjonalizacji użytkowania energii;

II OSK 1933/08 - Wyrok NSA z 2009-12-10

Zgodnie z treścią art. 52 ww. ustawy inwestor, właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany na swój koszt dokonać czynności nakazanych w decyzji, o której mowa w art. 48, art. 49b, art. 50a oraz art. 51. Wskazany przepis wskazuje, więc wprost podmioty zobowiązane do dokonania czynności nakazanych decyzjami m.in. o nakazie rozbiórki obiektu budowlanego lub jego części, będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę. Skonstruowanie tego przepisu na zasadzie alternatywy pozwala na wysunięcie wniosku, że w pewnych sytuacjach zobowiązanym do likwidacji samowoli budowlanej będzie inwestor niebędący jednocześnie właścicielem nieruchomości. W orzecznictwie podkreśla się wręcz, że w pierwszej kolejności nakaz rozbiórki powinien być skierowany do inwestora, który jest sprawcą samowoli budowlanej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 kwietnia 2000 r. sygn II SA/Ka 2059/98, niepubl.). Nie ulega również wątpliwości, że pojęcie inwestora wrozumieniu art. 52 Prawa budowlanego oznacza w istocie sprawcę samowoli budowlanej, tym bardziej, iż rozbiórka obiektu budowlanego jest w istocie likwidacją stanu niezgodnego z prawem.
Pogląd, że w pewnych okolicznościach nakaz rozbiórki może zostać skierowany również do inwestora, który nie jest właścicielem nieruchomości, na której zrealizowano obiekt budowlany wyrażony już został w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 listopada 2001 r. sygn. SA/Rz 597/00, LexPolonica nr 354876). Będzie to miało miejsce w sytuacji, gdy inwestor wybudował samowolnie obiekt budowlany bez zgody właściciela nieruchomości. W takim, bowiem przypadku nałożenie nakazu rozbiórki na właściciela nieruchomości byłoby dla właściciela nieruchomości nieuzasadnionym obciążeniem, narażałoby go na koszty i dolegliwą procedurę, stanowiłoby również nieuzasadnione zwolnienie od takiego obowiązku inwestora, który działał w warunkach samowoli budowlanej i to on powinien ponieść wszystkie niedogodności związane z wykonaniem rozbiórki.
Stwierdzić trzeba, iż treść art. 52 Prawa budowlanego została w zaskarżonym wyroku prawidłowo przedstawiona. Wbrew opinii autora skargi kasacyjnej, sam fakt, iż skarżący nie legitymuje się tytułem prawnym do nieruchomości nie oznacza jeszcze, iż nie można skierować do niego decyzji nakazującej rozbiórkę, a nadto iż powodowałoby to, że decyzja jest niewykonalna. Skoro, bowiem jak wykazano w postępowaniu administracyjnym, skarżący wykonał roboty budowlane w postaci budowy przedmiotowego wiatrołapu, to uzasadnionym jest skierowanie do niego nakazu likwidacji stanu niezgodnego z prawem. Kwestia ustalenia istnienia ewentualnych roszczeń o naprawienie szkody z tytułu wykonania rozbiórki, wykracza poza ramy niniejszego postępowania sądowego, a właściwym orzeczniczo w tym zakresie pozostaje sąd powszechny.

II SA/Lu 192/10 - Wyrok WSA w Lublinie z 2010-10-26

Niezależnie od tego stwierdzić należy, że z osobą inwestora nie musi się wiązać posiadanie określonego prawa rzeczowego do nieruchomości, na której realizowana jest inwestycja. W świetle poglądów doktryny inwestorem jest osoba fizyczna albo prawna, bądź też jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, która przeznacza środki finansowe na realizację określonej inwestycji budowlanej. Nie ma przy tym znaczenia, czy przedmiotem nakładów jest składnik majątku tej osoby, czy też osoby trzeciej (zob. Prawo budowlane – komentarz pod red. Z. Niewiadomskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2009, s. 255). Także w orzecznictwie sformułowano tezę, iż "Nakaz rozbiórki może być kierowany również do inwestora, który nie jest właścicielem działki, na której zrealizowano określoną inwestycję. Inwestorem jest osoba, która organizuje i finansuje budowę" (wyrok NSA z 21 listopada 2001 r., sygn. SA/Rz 597/00, Lex Polanica nr 354876).
Piotr G. – jak wynika z akt sprawy – jest jednak współwłaścicielem nieruchomości, na której zrealizowano przedmiotową rozbudowę, a nadto niewątpliwie jest jej inwestorem i zasadnie do niego został skierowany nakaz rozbiórki. Justyna G. jako współwłaścicielka była zaś stroną tego postępowania, bowiem decyzja o rozbiórce dotyczy jej interesu prawnego.
Alternatywne wymienienie w art. 52 Prawa budowlanego inwestora, właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego nie oznacza dowolności na wyborze jednego z nich jako zobowiązanego do wykonania rozbiórki obiektu budowlanego, orzeczonej na podstawie art. 48 Prawa budowlanego. W pierwszej kolejności nakaz rozbiórki powinien być skierowany do inwestora, który jest sprawcą samowoli budowlanej (wyrok NSA z 11 kwietnia 2000 r., sygn. akt II SA/Ka 2059/98 – niepubl.).
Skarżący trafnie zauważa, iż celem realizacji wymogów postanowienia PINB w B. P. z dnia 6 października 2008 r. musiałby złożyć oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Do tego musiałby jednak dysponować zgodą byłej żony jako współwłaścicielki. Ta jednak – jak stwierdził – odmawia współpracy przy legalizacji rozbudowy.
Okoliczność powyższa nie prowadzi jednak do wniosku o sprzeczności z prawem zaskarżonej decyzji, ani wspomnianego postanowienia. Legalizacja samowoli budowlanej nie jest bowiem obowiązkiem inwestora, ale jego uprawnieniem. Rzeczą skarżącego jako inwestora jest zatem wyjednanie zgody współwłaścicielki na wykonanie robót prowadzących do legalizacji. Brak wymaganej zgody współwłaścicielki może być ewentualnie usunięty w drodze rozstrzygnięcia sądu powszechnego, zawierającego upoważnienie do dokonania czynności. Takie upoważnienie stanowi prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane w rozumieniu art. 32 ust. 4 pkt 2 i art. 33 ust. 2 pkt 2 w związku z art. 48 ust. 3 pkt 2 oraz art. 3 pkt 11 Prawa budowlanego. Wprawdzie definicja legalna zawarta w tym ostatnim przepisie takiej podstawy nie przewiduje, to jednak zgodnie z art. 2 ust. 2 Pr. bud., przepisy prawa budowlanego nie mogą naruszać przepisów odrębnych, w tym przypadku przepisów prawa cywilnego (por. cyt. Komentarz do prawa budowlanego pod red. Z. Niewiadomskiego – s.404).
 
Noooooooooo, jeśli istotnym odstępstwem jest brak tej warstwy, a nie jest. Nie wystarczy umieć przeklejać. Trzeba jeszcze wiedzieć: kiedy budynek budowano, gdzie jest projekt budowlany. Wzywanie PINB do takiej dupereli może rodzić konieczność ponoszenia kosztów wizyty PINB. To jest drobiazg, a nie katastrofa budowlana, nie jest to też samowolą budowlaną. Odpuść nieco.
 
artisan3D napisał:
Noooooooooo, jeśli istotnym odstępstwem jest brak tej warstwy, a nie jest. Nie wystarczy umieć przeklejać. Trzeba jeszcze wiedzieć: kiedy budynek budowano, gdzie jest projekt budowlany. Wzywanie PINB do takiej dupereli może rodzić konieczność ponoszenia kosztów wizyty PINB. To jest drobiazg, a nie katastrofa budowlana, nie jest to też samowolą budowlaną. Odpuść nieco.

A może jakieś konkretne argumenty zamiast budowlanych dupereli?
Czy nie rozumiesz, że te cytaty są staranie wybrane właśnie żeby pokazać
co może się dziać w razie sporu na tym tle.

Jeszcze raz przeczytaj ze zrozumieniem orzeczenie:
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D48619DE7E

Istotne odstępstwo od projektu lub przepisów to nieostre pojęcie ale nie wprowadzaj w błąd, że musi być jakieś zagrożenie.
Wystarczy np. że w projekcie jest wysokość pokoi dla ludzi 2,5 m a zrobiono 2,4 m to jest to istotne odstępstwo od projektu i przepisów bo minimum musi być 2,5 m
i to już wystarczy aby wszcząć postpowanie naprawcze z art. 50-51 pr. bud.
Mało tego jakby zaprojektowano i wykonano 2,4 m to PINB musi też wszcząć bo jest istotne odstępstwo od przepisów - nieważne że zgodnie z błednym projektem, trzeba to naprawiać przez uchylenie pozwolenia na bud. i nowy projekt być może z uzyskanym zezwoleniem na odstępstwo od przepisów.

Twoja wypowiedź jest na poziomie niektórych PINB-ów którzy nie porafią odczytywać norm prawnych z przepisów a czasami to trudniejsze niż czytanie rysunków technicznych.
 
Ależ oczywiście, że należy poważać prawo budowlane oraz rozporządzenia MI także. Również warunki wykonania i odbioru robót budowlanych. Pojęcie nieostre nie oznacza zaraz, że można pod nie podpiąć cokolwiek. W przypadku tutaj opisanym nie jest, moim zdaniem, potrzebna interwencja PIIB, a i przypadek nie kwalifikuje się do objęcia pojęciem samowoli budowlanej. Po prostu ktoś wykonał niechlujnie izolację termiczną, a inny ktoś ni dopilnował, co wyczerpuje raczej znamiona dotyczące wad i usterek w wykonywaniu robót budowlanych.
W moim przekonaniu należy wezwać spółdzielnię do usunięcia tej wady, zagrozić wykonaniem w koszt i ryzyko spółdzielni. Jak nie zareagują: zlecić opracowanie ekspertyzy technicznej, można zasięgnąć informacji, albo dokonać uzgodnienia z PINB co do postępowania. Dalej: albo powództwo o naprawienie, albo naprawienie i powództwo o zwrot pieniędzy.
Teraz: pomyśl- ilu jest w powiecie przestępców i policjantów, a ile jest obiektów budowlanych i inspektorów PINB? Podpowiedź: odwrotnie proporcjonalnie.
To tyle. Amen.
 
artisan3D napisał:
W przypadku tutaj opisanym nie jest, moim zdaniem, potrzebna interwencja PIIB, a i przypadek nie kwalifikuje się do objęcia pojęciem samowoli budowlanej.

Ciągle brak argumentów. Twoim zdaniem to stanowczo za mało.
Takie naciąganie istotnego odstępstwa pod niechlujstwo nic nie daje
bo to niezależne od siebie zjawiska mogą być.
Czy kogoś kto ukradł zaprojektowaną wełnę nalezy nazwać niechlujem czy złodziejem.
Poza tym droga cywilna powinna być zawieszona do momentu doprowadzneia obiektu do stanu zgodnego z prawem administracyjnym - budowlanym.
Jeśli minęło 10 lat to sąd cywilny oddali bo przedawnienie a PINB nie może :razz:
 
Dziękuję za wasze wypowiedzi.Piszecie o tym ze mogę zastraszyć spółdzielnię ale oni się tego nie boją, nie reagują. Nie wiem czy jast to samowola budowlana bardziej pasuje mi tutaj odstępstwo od projektu.Wiem także że brak jest możliwości zlikwidowania usterki bo nie ma gdzie włożyć waty o grubości 16 cm. i tu jest największy problem.Gdybym mogła zlikwidować wadę to bym to uczyniła i obciążyła kosztami spółdzielnię.Piszecie że przedawnienie następuje po 10 latach ale od budowy budynku, czy od momentu kiedy okazało się że jest źle wykonany.Powiedzcie czy zanim wystąpię na drogę sądową to muszę mieć opinię inspektora budowlanego czy też mogę wystąpić o to przed sądem.Pytam bo rozmawiałam już z inspektorem a on powiedział że może to wykonać tylko za zgodą spółdzielni.Jasne że takiej zgody nie otrzymam .
 
mi lata co tobie pasuje,
jest to inny rodzaj samowoli ale nie ma to większego znaczenia. problem leksykalny.
rękojmia max 3 lata od odbioru budynku.
na zasadach ogólnych max 10 lat od odbioru budynku.
zanim wniesiesz do sądu zamów ekspertyzę prywatnnie.
wniesienie pozwu przerywa bieg ww terminów.

metoda donosu do PINB nie kosztuje bo to pinb nakaże s-ni dostarczenie ocen i ekspertyz na koszt s-ni przy założeniu że pinb nie jest zawszawiony układami co nistety jest niezwykle prawdopodobne.
 
Powrót
Góra