Niestety nadal uważam, że bank nie dopełnił właściwie swoich obowiązków. 26 października złożyliśmy dyspozycję wypłaty kredytu na konto zbywcy mieszkania, zapewniano nas wówczas,ze wszystko jest w porządku, wszystkie dokumenty, jakich bank wymagał zostały przez nas dostarczone. W ciągu tygodnia od dnia złożenia dyspozycji nikt z banku nie odzywał się do nas.Dzwoniliśmy do osoby, która nas "obsługiwała" w banku podczas wydawania dyspozycji. Pan ten był na zwolnieniu lekarskim, ale zapewniał, ze ktoś z banku odezwie się do nas. Nie uczynił tego jednak żaden pracownik banku. Skontaktowaliśmy się z naszym doradcą kredytowym, któremu udało się ustalić czego brakuje. Brakowało naszych podpisów na jednych z podstawowych dokumentów wymaganych do wydania dyspozycji wypłaty kredytu. Na nasze pytania dlaczego nikt wcześniej się nie odezwał i nie powiadomił nas o brakach w dokumentacji pracownik banku nie potrafił udzielić odpowiedzi, milczał. Przy okazji okazało się, że w akcie notarialnym wystąpił błąd, w akcie widnieje zapis, że zbywca powinien dostarczyć zaświadczenie o aktualnym zadłużeniu, a w umowie kredytowej było zapisane,że zbywca powinien dostarczyć zaświadczenie o zadłużeniu równym bądź niższym kwocie, jaką otrzymamy z kredytu. Bank zbywcy wyznaczył mu konto techniczne, na które zbywca wpłacił różnicę pomiędzy zadłużeniem swoim, a naszą zapłatą z kredytu.Do konta technicznego zbywca nie miał dostępu, nie mógł pieniędzy wypłacić. Niestety nasz bank, tłumacząc,że nie zna założeń i regulaminu konta technicznego tamtego banku, życzył sobie zaświadczenia z konta kredytowego, zbywca więc złożył dyspozycję spłaty swojego kredytu, pieniądze przeszły na konto kredytowe. W tej chwili oczekujemy na zaświadczenie o aktualnym zadłużeniu. Niestety dziś, tj. 14 dni po złożeniu przez nas dyspozycji wypłaty kredytu, nasz bank informuje naszego doradcę kredytowego,że występuje nieprawidłowość w akcie notarialnym, a mianowicie brakuje zapewnienia, że zbywca poddaje się egzekucji stosownie do treści art.777 par. 1 pkt4 Kodeksu Postępowania Cywilnego. W kancelarii notarialnej dowiedziałam się, że nie można dodać aneksu do aktu notarialnego. Powoli tracę nadzieję, że kupno tego mieszkania dojdzie do skutku. Proszę mi napisać, czy bank naprawdę może zwlekać tak długo z wypłatą kredytu i bezkarnie postępować w ten sposób z klientem? Co możemy zrobić z aktem notarialnym? Czy powinniśmy raz jeszcze ponosić koszty finansowe związane z nowym aktem? Czy po raz kolejny będziemy zmuszeni płacić 2% podatku od zakupu nieruchomości? Będę wdzięczna za odpowiedź.