niedotrzymanie terminu przelania kwoty kredytu

  • Autor wątku Autor wątku megan0101
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

megan0101

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
11
Wraz z mężem postanowiliśmy kupić mieszkanie, wykorzystując program "Rodzina na swoim". Po znalezieniu odpowiedniego mieszkania, złożyliśmy wniosek w banku o kredyt na nie. Wniosek został przyjęty, przyznano nam kredyt. Zbywca musi spłacić swój kredyt jak wziął na to mieszkanie, jednak suma jaką mu zapłacimy nie jest wystarczająca. Kredyt zbywcy jest w Euro, którego kurs jest wysoki, stąd wynika różnica w sumach pieniędzy. W akcie notarialnym, jaki podpisaliśmy zbywca zobowiązał się zapłacić różnicę pomiędzy naszą zapłatą za mieszkanie a swoim zobowiązaniem. Uczynił to jednak nasz bank wstrzymuje wypłatę kredytu. Okazało się,że należy spełnić jeszcze kilka warunków.Dodam, że w umowie przedwstępnej dostarczonej przez nas do banku widniała suma zadłużenia zbywcy, więc nie powinno być zaskoczeniem dla banku to, że suma jaką wpłacamy zbywcy nie wystarczy na pokrycie jego zobowiązania kredytowego. W akcie notarialnym widnieje data do kiedy nasz bank ma przelać pieniądze na rzecz zbywcy. W związku z tym mam pytanie, jakie konsekwencje poniesiemy, jeżeli bank nie dotrzyma terminu podanego w akcie notarialnym?Będę wdzięczna za pomoc.
 
Warunki uruchomienia kredytu na pewno były wskazane w umowie kredytowej którą państwo podpisaliście z bankiem.

Jeżeli przekroczycie termin zapłaty wskazany w akcie notarialnym, to:

1. rozpoczyna się naliczanie odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie;
2. sprzedawca może rozpocząć jedną z dwóch procedur:
2.1. odstąpienia od umowy sprzedaży (to jest mało prawdopodobne);
2.2. egzekucyjnego ściągnięcia należności z majątku kupujących.
 
Niestety nadal uważam, że bank nie dopełnił właściwie swoich obowiązków. 26 października złożyliśmy dyspozycję wypłaty kredytu na konto zbywcy mieszkania, zapewniano nas wówczas,ze wszystko jest w porządku, wszystkie dokumenty, jakich bank wymagał zostały przez nas dostarczone. W ciągu tygodnia od dnia złożenia dyspozycji nikt z banku nie odzywał się do nas.Dzwoniliśmy do osoby, która nas "obsługiwała" w banku podczas wydawania dyspozycji. Pan ten był na zwolnieniu lekarskim, ale zapewniał, ze ktoś z banku odezwie się do nas. Nie uczynił tego jednak żaden pracownik banku. Skontaktowaliśmy się z naszym doradcą kredytowym, któremu udało się ustalić czego brakuje. Brakowało naszych podpisów na jednych z podstawowych dokumentów wymaganych do wydania dyspozycji wypłaty kredytu. Na nasze pytania dlaczego nikt wcześniej się nie odezwał i nie powiadomił nas o brakach w dokumentacji pracownik banku nie potrafił udzielić odpowiedzi, milczał. Przy okazji okazało się, że w akcie notarialnym wystąpił błąd, w akcie widnieje zapis, że zbywca powinien dostarczyć zaświadczenie o aktualnym zadłużeniu, a w umowie kredytowej było zapisane,że zbywca powinien dostarczyć zaświadczenie o zadłużeniu równym bądź niższym kwocie, jaką otrzymamy z kredytu. Bank zbywcy wyznaczył mu konto techniczne, na które zbywca wpłacił różnicę pomiędzy zadłużeniem swoim, a naszą zapłatą z kredytu.Do konta technicznego zbywca nie miał dostępu, nie mógł pieniędzy wypłacić. Niestety nasz bank, tłumacząc,że nie zna założeń i regulaminu konta technicznego tamtego banku, życzył sobie zaświadczenia z konta kredytowego, zbywca więc złożył dyspozycję spłaty swojego kredytu, pieniądze przeszły na konto kredytowe. W tej chwili oczekujemy na zaświadczenie o aktualnym zadłużeniu. Niestety dziś, tj. 14 dni po złożeniu przez nas dyspozycji wypłaty kredytu, nasz bank informuje naszego doradcę kredytowego,że występuje nieprawidłowość w akcie notarialnym, a mianowicie brakuje zapewnienia, że zbywca poddaje się egzekucji stosownie do treści art.777 par. 1 pkt4 Kodeksu Postępowania Cywilnego. W kancelarii notarialnej dowiedziałam się, że nie można dodać aneksu do aktu notarialnego. Powoli tracę nadzieję, że kupno tego mieszkania dojdzie do skutku. Proszę mi napisać, czy bank naprawdę może zwlekać tak długo z wypłatą kredytu i bezkarnie postępować w ten sposób z klientem? Co możemy zrobić z aktem notarialnym? Czy powinniśmy raz jeszcze ponosić koszty finansowe związane z nowym aktem? Czy po raz kolejny będziemy zmuszeni płacić 2% podatku od zakupu nieruchomości? Będę wdzięczna za odpowiedź.
 
Jako informację dodatkową dodam, że notariusz właśnie przed chwilą wyjaśnił nam, że nie było podstawy prawnej do umieszczania adnotacji, co do zastosowania się zbywcy do wyżej wymienionego paragrafu. Co możemy zrobić w sytuacji, kiedy zbywcy wystąpią do sądu w celu odzyskania swoich pieniędzy, które mieliśmy otrzymać z kredytu? Czego i w jaki sposób możemy domagać się do banku?
 
megan0101 napisał:
Przy okazji okazało się, że w akcie notarialnym wystąpił błąd, w akcie widnieje zapis, że zbywca powinien dostarczyć zaświadczenie o aktualnym zadłużeniu, a w umowie kredytowej było zapisane,że zbywca powinien dostarczyć zaświadczenie o zadłużeniu równym bądź niższym kwocie, jaką otrzymamy z kredytu.

Bank przed udzieleniem kredytu powinien sprawdzać takie rzeczy, a nie jak jest jest już po zawodach. To jest jedna rzecz.
Drugą rzeczą jest to, że Pani twierdzi, że bank wiedział o tym, że zadłużenie przekracza cenę, ale mimo to napisał w umowie, że jest inaczej? Na czym oparte były te informacje?

megan0101 napisał:
Niestety dziś, tj. 14 dni po złożeniu przez nas dyspozycji wypłaty kredytu, nasz bank informuje naszego doradcę kredytowego,że występuje nieprawidłowość w akcie notarialnym, a mianowicie brakuje zapewnienia, że zbywca poddaje się egzekucji stosownie do treści art.777 par. 1 pkt4 Kodeksu Postępowania Cywilnego.

Ale rygor egzekucji co do czego? Przecież zbywca już te pieniądze (jak rozumiem różnicę) przelał.

megan0101 napisał:
W kancelarii notarialnej dowiedziałam się, że nie można dodać aneksu do aktu notarialnego. Powoli tracę nadzieję, że kupno tego mieszkania dojdzie do skutku. Proszę mi napisać, czy bank naprawdę może zwlekać tak długo z wypłatą kredytu i bezkarnie postępować w ten sposób z klientem? Co możemy zrobić z aktem notarialnym? Czy powinniśmy raz jeszcze ponosić koszty finansowe związane z nowym aktem? Czy po raz kolejny będziemy zmuszeni płacić 2% podatku od zakupu nieruchomości? Będę wdzięczna za odpowiedź.

Umowa sprzedaży została zawarta, mieszkanie zmieniło właściciela i nie można zrobić drugiej umowy dotyczącej tego samego przedmiotu.

Pewnie zmiany w umowie można wprowadzić, ale :

- za zgodą obu stron;
- o ile nie zmieniają istotnie sensu umowy.

Na pewno można zgodnie zmienić np. sposób płatności. na pewno nie można natomiast napisać aktu od nowa.

megan0101 napisał:
Jako informację dodatkową dodam, że notariusz właśnie przed chwilą wyjaśnił nam, że nie było podstawy prawnej do umieszczania adnotacji, co do zastosowania się zbywcy do wyżej wymienionego paragrafu. Co możemy zrobić w sytuacji, kiedy zbywcy wystąpią do sądu w celu odzyskania swoich pieniędzy, które mieliśmy otrzymać z kredytu? Czego i w jaki sposób możemy domagać się do banku?

W tej chwili to trzeba wziąć adwokata/radcę prawnego i potrząsnąć bankiem, który zachowuje się jak sierotka na środku na ulicy, a nie profesjonalny uczestnik obrotu. Na czym oparto decyzję o udzieleniu kredytu, skoro po fakcie okazuje się, że dopiero trzeba wszystko ustalać i dopiero wtedy przynosić dokumenty?
 
Powrót
Góra