G
gomu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 6
Witam, mój problem kształtuje się w następujący sposób.
Zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez moją
osobe, 207 k.k, takowe nigdy nie miało miejsca, zwyczajnie osoba składająca
powyższe zawiadomienie jest nieco... nadwrażliwa...
dowiedziawszy się od tej samej osoby że takowy fakt miał miejsce
niezwłocznie skontaktowałem się z komisariatem umawiając na kontakt
osobisty w celu złożenia wyjaśnień (wezwanie listowne do mnie nie
dotrze, zostanie najprawdopodobniej zatrzymane przez osobe
"pokrzywdzoną" z którą na dobra sprawe jest mi dane zamieszkiwać :/) już miałem jechać, ale pomyślałem sobie że i tak jestem niewinny, a sprawa jako że jest ścigana z urzedu skończy się najprawdopodobniej w sądzie, wieć moja nadgorliwość i tak nic nie zmieni...
Rozpoczynając druga cześć mojej wypowiedzi, która będzie tą właściwą,
nadmieniam że nigdy nie popełniłem najmniejszego przestępstwa, cała moja krymianlna przeszłośc oraz teraźniejszość (i mam nadzieje przyszłość) to jeden mandat za przejście po torach kolejowych w miejscu niedozwolonym. słowem jestem niekarany, opinia o mojej osobie jest nieposzlakowana. Jeden z moich znajmomych został kilka tygodni temu został zatrzymany za posiadanie środków psychoaktywnych w postaci 0,7grama marihuany, o fakcie dowiedziałem się wczoraj, nie utrzymuje z tą osobą stałego kontaktu, jednak jest mi ona znana, od tak było to spotkanie w drodze do sklepu, jako że zamieszukjemy na dzielnicy liczącej 3000 mieszkańców o takie nie trudno. Osoba ta została osądzona w trybie 24ro godzinnym i skazana na poł roku w zawieszeniu na 2 lata, o czym rzecz jasna sama mnie poinformowała.
Dopiero tutaj zaczyna się właściwa cześć mojego postu, powyższe było
jedynie wprowadzeniem...
(cz.1)
Zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez moją
osobe, 207 k.k, takowe nigdy nie miało miejsca, zwyczajnie osoba składająca
powyższe zawiadomienie jest nieco... nadwrażliwa...
dowiedziawszy się od tej samej osoby że takowy fakt miał miejsce
niezwłocznie skontaktowałem się z komisariatem umawiając na kontakt
osobisty w celu złożenia wyjaśnień (wezwanie listowne do mnie nie
dotrze, zostanie najprawdopodobniej zatrzymane przez osobe
"pokrzywdzoną" z którą na dobra sprawe jest mi dane zamieszkiwać :/) już miałem jechać, ale pomyślałem sobie że i tak jestem niewinny, a sprawa jako że jest ścigana z urzedu skończy się najprawdopodobniej w sądzie, wieć moja nadgorliwość i tak nic nie zmieni...
Rozpoczynając druga cześć mojej wypowiedzi, która będzie tą właściwą,
nadmieniam że nigdy nie popełniłem najmniejszego przestępstwa, cała moja krymianlna przeszłośc oraz teraźniejszość (i mam nadzieje przyszłość) to jeden mandat za przejście po torach kolejowych w miejscu niedozwolonym. słowem jestem niekarany, opinia o mojej osobie jest nieposzlakowana. Jeden z moich znajmomych został kilka tygodni temu został zatrzymany za posiadanie środków psychoaktywnych w postaci 0,7grama marihuany, o fakcie dowiedziałem się wczoraj, nie utrzymuje z tą osobą stałego kontaktu, jednak jest mi ona znana, od tak było to spotkanie w drodze do sklepu, jako że zamieszukjemy na dzielnicy liczącej 3000 mieszkańców o takie nie trudno. Osoba ta została osądzona w trybie 24ro godzinnym i skazana na poł roku w zawieszeniu na 2 lata, o czym rzecz jasna sama mnie poinformowała.
Dopiero tutaj zaczyna się właściwa cześć mojego postu, powyższe było
jedynie wprowadzeniem...
(cz.1)