alekeyPL
Stały bywalec
- Dołączył
- 03.2020
- Odpowiedzi
- 781
Dzień dobry.
Ojciec (O) ma dwie córki (C1 i C2) oraz wnuka - syna C2 (W-C2). Kilkanaście lat temu doszło do zakupu mieszkania. Pieniądze wyłożył O, natomiast w akcie notarialnym nabywcą jest C1, a O będzie użytkował mieszkanie do śmierci. Następnie powstał oddzielny akt notarialny, w którym C1 przekazuje 1/3 mieszkania siostrzeńcowi, czyli W-C2.
O zmarł. C2 przestawiła odręcznie napisany list, w którym O informuje, że jednak się rozmyślił i mieszkanie należeć będzie po jego śmierci do W-C2. List datowany jest dużo później aniżeli akty notarialne (zakup mieszkania i przekazanie 1/3 mieszkania), zatem rozporządza niejako cudzym mieszkaniem. Dodatkowo nie ma pewności w jakim czasie i okolicznościach powstał list. Jest prawdopodobne, że O pisał list pod presją C2, ponieważ w ostatnich latach życia O miał już problemy związane z wiekiem starczym (demencja?).
Zarówno C1 jak i W-C2 chcieliby mieszkanie sprzedać i podzielić środki zgodnie z udziałem we własności.
C2, działając jakoby w imieniu W-C2, stwierdziła że zarówno list jak i "dowody" świadczące o tym, że O finansował zakup mieszkania, pozbawiają C1 prawa własności, które zostało potwierdzone aktem notarialnym.
Jak to wygląda w świetle prawa?
Ojciec (O) ma dwie córki (C1 i C2) oraz wnuka - syna C2 (W-C2). Kilkanaście lat temu doszło do zakupu mieszkania. Pieniądze wyłożył O, natomiast w akcie notarialnym nabywcą jest C1, a O będzie użytkował mieszkanie do śmierci. Następnie powstał oddzielny akt notarialny, w którym C1 przekazuje 1/3 mieszkania siostrzeńcowi, czyli W-C2.
O zmarł. C2 przestawiła odręcznie napisany list, w którym O informuje, że jednak się rozmyślił i mieszkanie należeć będzie po jego śmierci do W-C2. List datowany jest dużo później aniżeli akty notarialne (zakup mieszkania i przekazanie 1/3 mieszkania), zatem rozporządza niejako cudzym mieszkaniem. Dodatkowo nie ma pewności w jakim czasie i okolicznościach powstał list. Jest prawdopodobne, że O pisał list pod presją C2, ponieważ w ostatnich latach życia O miał już problemy związane z wiekiem starczym (demencja?).
Zarówno C1 jak i W-C2 chcieliby mieszkanie sprzedać i podzielić środki zgodnie z udziałem we własności.
C2, działając jakoby w imieniu W-C2, stwierdziła że zarówno list jak i "dowody" świadczące o tym, że O finansował zakup mieszkania, pozbawiają C1 prawa własności, które zostało potwierdzone aktem notarialnym.
Jak to wygląda w świetle prawa?