niekompetencja sędziego kto za to zapłaci ?

  • Autor wątku Autor wątku varan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

varan

Użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
35
w skrócie
byłem zatrudniony na umowę zlecenie, organem zatrudniającym mnie na umowie występuje Rada Naczelna stowarzyszenia XXX reprezentowana przez panią sekretarz generalną XXX. (uprawiona do reprezentacji stowarzyszenia na zewnątrz)
nie otrzymałem wynagrodzenia, więc oddałem sprawę do sądu i uzyskałem nakaz zapłaty.
Pozwana odwołała się.
Odbyła się jedna sprawa, potem druga. Na trzeciej nastąpiła zmiana sędziego, który w całości odrzucił mój pozew. Uzasadniając, że powinienem powoływać stowarzyszenie XXX a nie Radę Naczelną reprezentowaną przez panią sekretarz XXX.
Dla mnie było to logiczne, że, powołuję do sądu organ, który mnie zatrudniał - jak w umowie.
Nie mieszkam w miejscu siedziby sądu, dojeżdżam a to kosztuje
okazuje się że, poprzednie dwie rozprawy były zupełnie nie potrzebne a ja straciłem pieniądze na dojazd na nie.
moje pytanie:
- czy to brak kompetencji sędziego (który prowadził poprzednie dwie sprawy) naraził mnie na koszty
i jak dochodzić zwrotu tych kosztów.
- czy nieprawidłością było powoływanie Rady Naczelnej stowarzyszenia XXX reprezentowaną przez panią sekretarz generalną XXX (tak jak mam na umowie)
- czy w trakcie trwania przewodu procesowego jest to czymś uzasadnione (bo tak czy inaczej pozwana będzie jedna i ta sama instytucja), jeżeli tak wszystko muszę zaczynać od nowa, a wychodzi na to że poprzedni sędziowie są niedouczeni.
- czy jest to po prostu działanie celowe, aby, proste sprawy przedłużać w nieskończoność (bo to łatwy kawałek chleba dla sędziego prowadzącego).
 
Należało pozwać stowarzyszenie, a nie reprezentanta stowarzyszenia.
 
a to że nowy sędzia wskazał niekompetencję poprzedniego?
 
Powrót
Góra