Nielegalna windykcja

  • Autor wątku Autor wątku biznesmen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

biznesmen

Użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
31
Witam,

Ponad 10 lat temu zrobiłem debet na koncie około 1 tys zł i nie spłaciłem. przez x lat nikt się do mnie nie odzywał (podejrzewam, że kwota była zbyt niska więc poczekano aż będzie większa) w 2008 dostałem pismo z Kruka , że sprawa jest u nich. Niestety byłem za granicą i pismo dotarło do mnie dopiero w 2010 roku. Okazało się , iż bank naliczył sobie za egzekucję( jaką ?) ponad 4tys + odsetki obecnie jest do spłaty 9tys. Pewnego dnia zorientowałem się, że ktoś mnie śledzi, zajeżdża mi drogę, próbuje przejechać, natarczywie chodzi za mną. Zmieniają się samochody, ludzie itd .Ciężko się do czegoś przyczepić. Żadnych gróźb czy takich tam. Ale jest strasznie stresujące kiedy wchodzisz do marketu a tu nagle sztuczny tłok w postaci napakowanych facetów. Zadzwoniłem do Kruka powiedzieli iż mieli tą sprawę do końca 2010 roku . Obecnie wróciła do banku. Myślałem, iż bank sprzedał dług jakieś nielegalnej firmie windykacyjnej? Jednakże zadzwoniłem do banku pani z działu windykacji powiedziała mi, że nie handlują długami i dług jest nadal u nich. Spytałem się jaka firma windykacyjna się tym zajmuje? Usłyszałem żadna. Oczywiście bank poszedł mi na "rękę" i rozłożył dług na raty, które regularnie spłacam. Jednakże nadal chodzą i jeżdżą za mną owi Panowie.

Jak połączyć bank z nielegalną windykacją?

Co mam robić ? Iść na policję? Skorzystać z usług agencji detektywistycznej?
 
Ostatnia edycja:
Iść na policję - formalność, niestety. Agencja detektywistyczna kosztuje. A bank nie przyzna się do kontaktów z "wybijaczami długów", bo jest to nielegalne.
 
Iść na policję - formalność, niestety
Też mi się wydaje, że to jedyne sensowne wyjście, ale czy będzie im się chciało zajmować takimi śliskimi sprawami
Agencja detektywistyczna kosztuje
Fakt od 30-50 zł za godzinę pracy. W tym przypadku chyba gra nie warta świeczki.

A bank nie przyzna się do kontaktów z "wybijaczami długów", bo jest to nielegalne.
Upewniałem się kilkakrotnie twierdzą , że nikogo nie wynajęli.
 
No bo mogą jedynie powołać się na legalnie działających pełnomocników, nie zaś na nielegalnych "wybijaczy" (tu zwykle jest cały łancuszek).
 
Problem w tym , że nigdy żaden komornik ani windykator się ze mną nie kontaktował, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Pójdę na policję i powiem , że mnie "gania" firma, której nie znam nazwy! Moje domysły?
 
Bo tylko w tym banku miałem zadłużenie. Jak wnioskowałem o restrukturyzację zadłużenia to podałem nr telefonu nikomu nie znany ( tak dla testu czy to oni) i zgadnijcie zaczęły się pomyłki it tak tam głuche telefony z zastrzeżonego, szczególnie kiedy zbliża się termin spłaty raty.
Do n-tego każdego miesiąca wpłacam raty i wtedy wzrasta ilość panów i samochodów

Stąd przekonanie.
 
Nie odbierz tego źle, ale moim zdaniem problem leży raczej po stronie postrzegania przez Ciebie rzeczywistości.
 
Problem w tym, że to jest tak śmiesznie małe zadłużenie, że takie działania się po prostu nie opłacają.
 
czyli ? Ja zły, niedobry dłużnik a oni mili, sympatyczni Panowie w bemkach!
 
Zrozum jedną rzecz - to nie bank nasyła na Ciebie tych, których opisujesz. Byc może masz jakieś wysokie prywatne długi i ktoś próbuje Cię zastraszyć i spowodować ich oddanie. A jeśli nie masz, to proponuję wizytę u lekarza specjalisty.
 
Problem w tym, że nie mam. Oprócz kredytu studenckiego(już spłacony) nigdy nie brałem żadnego kredytu. Nigdy nie korzystałem z firm pożyczkowych typu Pr.... i nie zamierzam. Co do prywatnych długów to ludzie jeszcze mi wiszą, a nie ja im!
 
Zrozum jedną rzecz - to nie bank nasyła na Ciebie tych, których opisujesz.
A skąd Ty to wiesz? Jesteś pracownikiem owego banku? Ktoś już napisał w tym temacie, że bank się do tego nie przyzna , bo to są metody nielegalne.
 
A żony komuś nie ukradłeś[\QUOTE]

Nic mi o tym nie wiadomo. Dostaje maila z wrocławskiego IP z zawoalowanymi groźbami dlatego jestem pewien, że jest w to zamieszana firma windykacyjna.
 
Loco> Ja proszę o jakąś merytoryczną poradę, a Ty cały czas robisz osobiste docinki. Proszę , żebyś nie zabierał już głosu w tym wątku skoro nie masz nic do powiedzenia.
Jeśli mi nie wierzysz to zapraszam do mnie(adres na PW) a przekonasz się na własne oczy!
Wiem , że są ludzie, którzy za 3 zł utopiliby kogoś w szklane wody, a co dopiero za 7tys!
 
Powrót
Góra