Z
zenek_bb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 11
Witam serdecznie
Proszę o poradę. Postaram się zwięźle. Sprawa wygląda następująco:
Moja narzeczona będąc nieletnią uczennicą otrzymała kilka mandatów za jazdę bez biletu autobusami miejskimi (dojazd do szkoły). Sytuacja w jej domu była tragiczna (rodzice alkoholicy), nie dawali jej pieniędzy na bilety ani na książki, nie brnijmy dalej...
Po 4ech latach (wczoraj) otrzymała list z firmy windykacyjnej Vertus S.A., kwota nie mała bo 765zł bez odsetek.
Obecnie pracuje, ale moim zdaniem nie może odpowiadać za tamtą sytuację, gdyż nie ona była jej winna, skąd miała wziąć fundusze na bilety/mandaty? Jest możliwość odwołania się, albo z przyczyn przedawnienia długu lub przerzucenia odpowiedzialności na rodziców? Oni nie zapewnili środków a powinni, chciałbym żeby to oni spłacili to zadłużenie, jest na to jakaś klauzula?
Aha dodam jeszcze, że list nie był listem poleconym, tylko zwykłym, można go zignorować?
Proszę o poradę. Postaram się zwięźle. Sprawa wygląda następująco:
Moja narzeczona będąc nieletnią uczennicą otrzymała kilka mandatów za jazdę bez biletu autobusami miejskimi (dojazd do szkoły). Sytuacja w jej domu była tragiczna (rodzice alkoholicy), nie dawali jej pieniędzy na bilety ani na książki, nie brnijmy dalej...
Po 4ech latach (wczoraj) otrzymała list z firmy windykacyjnej Vertus S.A., kwota nie mała bo 765zł bez odsetek.
Obecnie pracuje, ale moim zdaniem nie może odpowiadać za tamtą sytuację, gdyż nie ona była jej winna, skąd miała wziąć fundusze na bilety/mandaty? Jest możliwość odwołania się, albo z przyczyn przedawnienia długu lub przerzucenia odpowiedzialności na rodziców? Oni nie zapewnili środków a powinni, chciałbym żeby to oni spłacili to zadłużenie, jest na to jakaś klauzula?
Aha dodam jeszcze, że list nie był listem poleconym, tylko zwykłym, można go zignorować?