P
paula26
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2006
- Odpowiedzi
- 9
Sytuacja wygląda następująco:
-Mąż pracował w ubiegłym roku w niemczech.Praca była na czarno.Miała być założona działalność gospodarcza niemiecka.
-Za część pracy otrzymał normalnie wynagrodzenie od polskiego podwykonawcy.
-Pozostałe wynagrodzenie nie zostało wypłacone bo niemiecki pracodawca nie przelał polskiemu podwykonawcy pieniędzy.
*Podwykonawca dał w twarz (delikatnie pisząc)niemieckiemu pracodawcy,areszt czy coś takiego dla polaka,złożenie przez niego wniosku do sądu niemieckiego o zapłate.
Podwykonawca zaproponował mężowi napisanie oświadczenia dla sądu niemieckiego że pracował dla niego w takim a takim okresie czasu(ilość godzin,stawka)i że nie otrzymał za wykonaną pracę wynagrodzenia.
Czy warto się pchać w coś takiego?
Czy będzie konieczność wyjazdu do sądu właściwego celem złożenia dodatkowych wyjaśnień?
Czy grożą jakieś konsekwencje że pracowało się na czarno?
Chodzi o zaległe 600 eu.
-Mąż pracował w ubiegłym roku w niemczech.Praca była na czarno.Miała być założona działalność gospodarcza niemiecka.
-Za część pracy otrzymał normalnie wynagrodzenie od polskiego podwykonawcy.
-Pozostałe wynagrodzenie nie zostało wypłacone bo niemiecki pracodawca nie przelał polskiemu podwykonawcy pieniędzy.
*Podwykonawca dał w twarz (delikatnie pisząc)niemieckiemu pracodawcy,areszt czy coś takiego dla polaka,złożenie przez niego wniosku do sądu niemieckiego o zapłate.
Podwykonawca zaproponował mężowi napisanie oświadczenia dla sądu niemieckiego że pracował dla niego w takim a takim okresie czasu(ilość godzin,stawka)i że nie otrzymał za wykonaną pracę wynagrodzenia.
Czy warto się pchać w coś takiego?
Czy będzie konieczność wyjazdu do sądu właściwego celem złożenia dodatkowych wyjaśnień?
Czy grożą jakieś konsekwencje że pracowało się na czarno?
Chodzi o zaległe 600 eu.