Niemcy – podatek gewerbesteuer – sprzeniewierzenie pieniędzy przez wspólnika

  • Autor wątku Autor wątku LukaszGBR
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LukaszGBR

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
2
Spółka GBR, której byłem wspólnikiem została założona 8 lat temu. W jej skład wchodziło 4 członków – jeden Niemiec oraz 3 Polaków, w tym ja. Pracowaliśmy w branży budowlanej. Niemiec zajmował się wszystkimi sprawami organizacyjnymi tj. zlecanie prac budowlanych, księgowość, obsługa konta, to on odbierał wszelką korespondencję, która przychodziła na adres firmy, gdzie on sam przebywał. My natomiast realizowaliśmy te zlecenia pracując fizycznie na budowach. Można więc powiedzieć że były to relacje niemiecki szef – polscy pracownicy. To on wypłacał nam wynagrodzenie, pobierał również kwoty na podatek gewerbesteuer zapewniając, iż wszystkie sprawy finansowe są należycie regulowane, płacone.
Kiedy w 2013 roku wymeldowaliśmy się ze spółki GBR ( brak zleceń, brak wypłat za wykonane prace) okazało się, że jako spółka zalegamy do Urzędu Miasta z tytułu podatku gewerbesteuer – ok 25 tys. Euro. Okazało się, że wpłaty były dokonywane z opóźnieniem, że nie były to pełne, należne kwoty oraz że tak wysoką kwotę wygenerował nie tylko brak wpłat ale również kolosalne odsetki oraz ponaglenia, które regularnie wysyłane były tylko na adres, gdzie zarejestrowana była firma, do których my nigdy nie mieliśmy dostępu. Udaliśmy się więc do księgowego, który stwierdził, iż nie widział potrzeby informowania o tym pozostałych wspólników - poza Niemcem. Niemiec natomiast oświadczył, iż świadomie nie informował nas o powstałych zaległościach, gdyż przestalibyśmy dla niego pracować. On sam pobierał od nas kwoty które tylko częściowo trafiały na poczet gewerbesteuer, resztę pieniędzy jak sądzimy przywłaszczał, nie wypłacił nam również kilku tys. Euro / osobę za wykonane prace. Wróciliśmy wiec do Polski i z tego miejsca próbujemy wyjaśnić całą sytuację. Pomimo kilku wizyt u prawników nadal nie wiemy co robić, gdyż każdy radzi coś innego (podejrzewam że głównym powodem jest brak znajomości prawa niemieckiego).
- złożyliśmy doniesienie do prokuratury o sprzeniewierzenie pieniędzy przez niemieckiego wspólnika – jednakże zdajemy sobie sprawę że to może potrwać oraz nie przyniesie to zbyt wiele ze względu na to iż nie posiadamy jasnych dowodów na piśmie przeciwko niemieckiemu wspólnikowi
- kontaktowaliśmy się z niemieckim urzędem miasta w celu ustalenia dokładnej kwoty należności, wpłaconych już kwotach – ci z kolei udzielili nam informacji, na ten moment są w stanie umorzyć odsetki, nie chcą jednak podzielić długu w ten sposób aby każdy wspólnik spłacił swoją część i był „czysty” jeśli chodzi o zaległości
- kontaktowaliśmy się również z księgowym, ten również udzielił nam kilku informacji, mamy natomiast problem z otrzymaniem informacji odnośnie roku 2013
- wszelkie próby kontaktu z niemieckim wspólnikiem nic nie dały, nie odbiera on telefonów, nie odpisuje na maila, podobno nie może się z nim również skontaktować niemiecki księgowy
Mamy zatem problem nie tylko dotyczący niezapłaconego podatku ale również konflikt między wspólnikami.
Zdaję sobie sprawę, że podatek będzie Musiał być zapłacony przez spółkę, niezależnie czy uiści go jeden wspólnik czy też wszyscy razem. Co można zrobić, gdy chęć zapłaty swojej części wyraża dwóch wspólników, trzeci z nich oświadczył że nie zapłaci z powodu braku środków a z czwartym (niemieckim ) nie mamy w ogóle kontaktu? Czy możemy liczyć, że prokuraturze uda się cos w tej sprawie wyjaśnić? Jak można zażądać zapłaty również od pozostałych wspólników?
Przyznam się szczerze że nie wiem co w takiej sytuacji zrobić. Urząd miasta na ten moment jest skory pójść nam na rękę, ale nie ma porozumienia między wspólnikami. Nie stać mnie również na zakładanie spraw, opłacanie adwokata i pokrywanie kosztów sądowych nie mając Itak gwarancji, że przyniosą one jakiekolwiek korzyści.
Jaki może być przebieg egzekucji w przypadku braku porozumienia między wspólnikami, a tym samym nieuregulowania podatku do niemieckiego urzędu miasta. Czy sprawa w prokuraturze chroni nas w jakikolwiek sposób do momentu wyjaśnienia całej sprawy?
Mam nadzieję, że powyższy tekst jest w miarę zrozumiały, starałem się całą sytuację możliwie skrócić. Bardzo proszę o jakąkolwiek informację zwrotną/pomoc/poradę w tej sprawie. Nie znam się na prawie niemieckim oraz zasadach działania polskiej prokuratury na terytorium Niemiec. Jeśli coś jest niezrozumiałe lub wymaga dopisania, służę pomocą. . Nie ukrywam, iż każda wskazówka będzie dla mnie cenna.
 
Wy to zgłosiliście do Polskiej Prokuratury czy do Niemieckiej?
 
Sprawa została zgłoszona do Prokuratury w Polsce.
 
Ten niemiecki wspólnik popełnił przestępstwo z § 266 StGB (Strafgesetzbuch=niem. kodeks karny), czyli przestępstwo sprzeniewierzenia (niem.= Untreue). Przestępstwo zostało popełnione na terenie Niemiec, dlatego doniesienie powinno być złożone na terenie Niemiec do niemieckiej prokuratury. Polska prokuratura nie może prowadzić jakiegokolwiek dochodzenia na terenie Niemiec; może najwyżej tę sprawę przekazać niemieckiej prokuraturze. Postępowanie karne prowadzone przez prokuraturę niczego nie zmienia w sprawie długu podatkowgo, jaki wszyscy wspólnicy solidarnie mają wobec niemieckiego urzędu skarbowego (niem. Finanzamt). Obojętnie co wykaże dochodzenie i nawet jeśli niemiecki wspólnik zostanie uznany winnym popełnienia przestępstwa sprzeniewierzenia (Untreue, § 266 StGB), solidarny dług wspólników z tytułu Gewerbesteuer (podatek od prowadzenia działalności gospodarczej) pozostanie aż do chwili zapłacenia go w całości przez wszystkich wspólników lub jednego z nich. Oczywiście, ten wspólnik lub ci wspólnicy, którzy dług spłacili, mają roszczenie regresowe, w odpowiedniej do swego udziału w spółce proporcji, przeciwko tym wspólnikom, którzy długu nie zapłacili lub zapłacili mniej, aniżeli wynika z ich udziału w spółce. Trzeba tu wyraźnie oddzielić aspekt prawno-karny od aspektu podatkowego, który podlega przepisom niemieckiej ustawy Abgabenordnung (w skrócie: AO), która jest niemiecką ordynacją podatkową. Otóż postępowanie karne przeciwko niemieckiemu wspólnikowi, który pieniądze pozostałych wspólników, przeznaczone na zapłacenie Gewerbesteuer, sprzeniewierzył, nie ma najmniejszego wpływu na istnienie tego długu podatkowego; nic też nie zmieni w procedurze ściągania tego podatku. Pozostali wspólnicy nie mogą się bronić przed ściągalnością tego podatku wskazując na toczące się postępowanie karne przeciwko niemieckiemu wspólnikowi lub jego ukaranie za przestępstwo sprzeniewierzenia. Niemiecki urząd może pójść na ułatwienia, np. zgodzić się na zapłatę długu w ratach, ale wspólników z długu nie zwolni.
Natomiast niemieckiego wspólnika należy pozwać do sądu o zapłatę sprzeniewierzonych pieniędzy, przypadających na pozostałych wspólników, żeby był tytuł wykonawczy przeciwko niemu potrzebny do egzekucji. Trzeba go także pozwać (tym samym pozwem o zapłatę za wykonane i jeszcze niezapłacone złecenia). Wspólnik, który zapłaci sam za dług z tytułu Gewerbesteuer, ma roszczenie do pozostałych wspólników o zapłatę ich proporcjonalnych części zapłaconego podatku.
Sprawa nie jest prawniczo skomplikowana i nie wymaga jakiejś specjalistycznej wiedzy; opisany przez Ciebie stan faktyczny jest prosty. Gewerbesteuer musi być przez wspólników zapłacony; ponieważ jest to dług solidarny, niemiecki urząd może żądać zapłaty od każdego ze wspólników w całości. Egzekucja z niemieckiego podatkowego tytułu wykonawczego może być prowadzona przeciwko wspólnikom także na terenie Polski, przez polskie organy egzekucyjne, np. przez komornika. Od nieuczciwego niemieckiego wspólnika należy żądać zapłaty sprzeniewierzonych pieniędzy na drodze pozwu w procesie cywilnym. Oczywiście, można też złożyć doniesienie do niemieckiej prokuratury o ściganie z powodu sprzeniewierzenia. Sprawa karna nie zmienia nic w obowiązku zapłaty Gewerbesteuer przez pozostałych wspólników. Z niemieckim urzędem można pertraktować na temat dogodnej spłaty zadłużenia.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra