A
ArczikArndt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Jestem w Niemczech już od 1,5 roku i również tyle posiadam tu Gewerbe. Wszystko zgłoszone i legalnie opłacane. Również mój kolega który jest tu już 20 lat i ma zgłoszona gewerbe od momentu w którym można to było zrobić.
Sprawa wygląda tak: 10 rano wpada Policja na budowę zabiera nas bez pytań do samochodu i na komendę. Bierze wszystkie dokumenty jakie posiadamy i oskarża nas o prace na czarno i bez pozwolenia. dodatkowo rzuca na stół tablice rejestracyjne samochodu od kolegi zony, i wszystkie elektro narzędzia. Oczywiście tłumaczymy im ze posiadamy gewerby i maja nasze papiery które to poświadczają. Oni tłumacza ze są fałszywe a Polacy to tylko złodzieje o oszuści. Niby nie umią potwierdzić naszych danych w urzędach. Pytają się czy poinformować ambasadę o naszym aresztowaniu i czy będziemy zeznawać. No wiec zeznajemy od kiedy pracujemy ile na danej budowie zarabiamy jakie są nasze stawki. Tłumaczymy im ze pracujemy od 3 dni podajemy dane zleceniodawcy który potwierdza nasze zeznania. Im to nie wystarcza tłumaczą sie tym iż my nie wystawiamy rachunków. To każemy im zadzwonić do księgowej która potwierdzi nasze rozliczenia z urzędem skarbowym. Po 6 godzinach wypuszczają mnie bym zamknął budowę nie oddając dokumentów(prawo jazdy, dowód osob, gewerbe kartę). Kolegę dalej trzymali. wypuścili ko po 2 godzinach i kazali mi się rano zgłosić. Gdy dzisiaj tam przyszłem zabrali mnie do piwnicy . Przedstawili fotografa, gościa który wróżył z rąk. Po sesji zdjęciowej i pobraniu odcisków kazali iść do domu mówiąc ze kara przyjdzie listownie. Niczemu nie winni zostaliśmy potraktowani jak psy słysząc ciągle jacy Polacy to złodzieje i oszuści. Staramy się by wszystko było legalnie wobec państwa a traktują nasz jak zwierzęta. Cała praca i projekty były zgłoszone podpisane zarówno prze projektanta jak i urząd miasta.
Czy Ci idioci mieli prawo nas tak traktować nic nam nie udowadniając???
Sprawa wygląda tak: 10 rano wpada Policja na budowę zabiera nas bez pytań do samochodu i na komendę. Bierze wszystkie dokumenty jakie posiadamy i oskarża nas o prace na czarno i bez pozwolenia. dodatkowo rzuca na stół tablice rejestracyjne samochodu od kolegi zony, i wszystkie elektro narzędzia. Oczywiście tłumaczymy im ze posiadamy gewerby i maja nasze papiery które to poświadczają. Oni tłumacza ze są fałszywe a Polacy to tylko złodzieje o oszuści. Niby nie umią potwierdzić naszych danych w urzędach. Pytają się czy poinformować ambasadę o naszym aresztowaniu i czy będziemy zeznawać. No wiec zeznajemy od kiedy pracujemy ile na danej budowie zarabiamy jakie są nasze stawki. Tłumaczymy im ze pracujemy od 3 dni podajemy dane zleceniodawcy który potwierdza nasze zeznania. Im to nie wystarcza tłumaczą sie tym iż my nie wystawiamy rachunków. To każemy im zadzwonić do księgowej która potwierdzi nasze rozliczenia z urzędem skarbowym. Po 6 godzinach wypuszczają mnie bym zamknął budowę nie oddając dokumentów(prawo jazdy, dowód osob, gewerbe kartę). Kolegę dalej trzymali. wypuścili ko po 2 godzinach i kazali mi się rano zgłosić. Gdy dzisiaj tam przyszłem zabrali mnie do piwnicy . Przedstawili fotografa, gościa który wróżył z rąk. Po sesji zdjęciowej i pobraniu odcisków kazali iść do domu mówiąc ze kara przyjdzie listownie. Niczemu nie winni zostaliśmy potraktowani jak psy słysząc ciągle jacy Polacy to złodzieje i oszuści. Staramy się by wszystko było legalnie wobec państwa a traktują nasz jak zwierzęta. Cała praca i projekty były zgłoszone podpisane zarówno prze projektanta jak i urząd miasta.
Czy Ci idioci mieli prawo nas tak traktować nic nam nie udowadniając???