M
Maestro2019
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2019
- Odpowiedzi
- 14
Witam,
od 7 lat ZUS ściga mnie o zwrot nienależnie pobranych świadczeń. Nie wiem dlaczego robi to cyklicznie co 1,5..2..2,5 roku
może jakiemuś urzędnikowi się przypomina.
Pytanie mam takie czy będąc obecnie osobą bezrobotną zarejestrowaną w Urzędzie Pracy, można uzyskać jakąś ulgę lub odroczyć spłatę?
Tzn chodzi mi o to że ZUS żąda natychmiastowej spłaty, a raty to jakby przywilej. Uruchamiają postępowanie administracyjne, egzekucyjne itp
Ja częściowo spłacałem w postaci własnych rat ale nie wszystko spłaciłem a teraz od kilku miesięcy po zakończeniu umowy w poprzedniej firmie, szukam zatrudnienia i zarejestrowałem się w PUP.
Więc nie jestem wstanie nagle spłacić im całości, bo bym nie miał na chleb.
I teraz pytanie jakie sa możliwości, spłata w ratach to jedno ale muszą być specjalne warunki tak? Czy bezrobocie to obejmuje?
Czy jest opcja żeby umorzyli częściowo np odsetki lub całość kwoty?
Pomijam śmierć dłużnika albo znajomości u prezydentów miast lub dyrektorów ZUS-u... ale jakie sa możliwości?
No i pytanie ostatnie czy istnieje możliwość i po jakim czasie aby to żądanie zwrotu nienależnie pobranych świadczeń się przedawniło?
Jeśli tak, jaki to okres? i liczy się go od decyzji? tytułu czy okresu pobierania tych świadczeń?
Bo decyzje mam jedną z roku 2011, drugą 2012, ale tytuły jakieś mam jeden 2012 i drugi 2016?
I reasumując czy można gdybym został zatrudniony wpłacać np po 300-400 zł aż do spłaty całości, gdyby nawet całość nie została rozłożona na raty?
I ostatnie pytanie czy z taką sprawą można iśc do prawnika który ładnie ubierze wszystko w słowa i jakieś paragrafy i napiszemy razem pismo że nie jestem wstanie natychmiast tego spłacić czy to bezsens? Bo jednak to ZUS a nie firma Krzak.
od 7 lat ZUS ściga mnie o zwrot nienależnie pobranych świadczeń. Nie wiem dlaczego robi to cyklicznie co 1,5..2..2,5 roku
może jakiemuś urzędnikowi się przypomina.
Pytanie mam takie czy będąc obecnie osobą bezrobotną zarejestrowaną w Urzędzie Pracy, można uzyskać jakąś ulgę lub odroczyć spłatę?
Tzn chodzi mi o to że ZUS żąda natychmiastowej spłaty, a raty to jakby przywilej. Uruchamiają postępowanie administracyjne, egzekucyjne itp
Ja częściowo spłacałem w postaci własnych rat ale nie wszystko spłaciłem a teraz od kilku miesięcy po zakończeniu umowy w poprzedniej firmie, szukam zatrudnienia i zarejestrowałem się w PUP.
Więc nie jestem wstanie nagle spłacić im całości, bo bym nie miał na chleb.
I teraz pytanie jakie sa możliwości, spłata w ratach to jedno ale muszą być specjalne warunki tak? Czy bezrobocie to obejmuje?
Czy jest opcja żeby umorzyli częściowo np odsetki lub całość kwoty?
Pomijam śmierć dłużnika albo znajomości u prezydentów miast lub dyrektorów ZUS-u... ale jakie sa możliwości?
No i pytanie ostatnie czy istnieje możliwość i po jakim czasie aby to żądanie zwrotu nienależnie pobranych świadczeń się przedawniło?
Jeśli tak, jaki to okres? i liczy się go od decyzji? tytułu czy okresu pobierania tych świadczeń?
Bo decyzje mam jedną z roku 2011, drugą 2012, ale tytuły jakieś mam jeden 2012 i drugi 2016?
I reasumując czy można gdybym został zatrudniony wpłacać np po 300-400 zł aż do spłaty całości, gdyby nawet całość nie została rozłożona na raty?
I ostatnie pytanie czy z taką sprawą można iśc do prawnika który ładnie ubierze wszystko w słowa i jakieś paragrafy i napiszemy razem pismo że nie jestem wstanie natychmiast tego spłacić czy to bezsens? Bo jednak to ZUS a nie firma Krzak.
Ostatnia edycja: