Nieodebranie wezwania do sądu. (pilne)

  • Autor wątku Autor wątku portew
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

portew

Mój problem przedstawia się następująco. Bez mojej wiedzy aviso na poczte z wezwaniem do sądu odebrał inny domownik i zatajił przedemną(celowo) otrzywanie tego aviso. O samym aviso dowiedziałęm się gdy zostało mi 3 godziny na odebranie jedank i tak samego aviso nie otrzymałem do tej pory. Puźniej dowiedziałem się że na 99% było to wezwanie na przesłuchanie, sprawa miała miejsce nie dawno jakiś tydzień temu, ale o powadze zawartego w niej pisma jednak dowiedziałem się wczoraj. I moje pytanie brzmi:

  • Ile dni od doręczenia takiego pisma przeciętnie zostaje wyznaczany jest termin przesłuchania?
  • Istnieje sposób aby dobrowolnie uzyskać informacjie od sądu o terminie i gdzie się stawić?
  • Jeśli jest już za puźno to można się powołać na celowe zatajenie otrzymania takowego aviso?
 
To jak żyjesz z domownikami, to Twoja sprawa. Jeżeli im nie ufasz, poczyń odpowiednie kroki. Jeżeli wiesz kto do Ciebie pisze i po co to udaj się tam i pytaj, a jeżeli nie wiesz kto do Ciebie pisze i po co to pozostaje ... wróżka.
 
Ta odpowiedź nie była pomocna. Jakie kroki? Nie wiem kto dmo nie pisał ani w jakiej sprawie stawiennictwo nie było obowiązkowe naszczęście. Bradzo bym prosił o barziej szczegółowe informacje.
 
1. Nie ma reguly. Co do zasady powinnas je otrzymac minimum na 7 dni przed terninem.

2. Pewnie. O ile znasz sad ktory wzywa i wydzial - dzwonisz i podajesz swoje dane osobowe i pytasz.

3. W jakim celu?

Ale czegos nie rozumiem - awizo z sadu nie jest na poczcie a na InPoscie. Wydali osobie trzeciej Twoja przesylke kiedy po nia poszla?
 
Załatwiłem poszedłem do znajomego prawnika on poiwedział żebym stawił się z dokumentami osobiście do sądu i jest ok odebrałem osobiście. Jaki sąd dowiedziałem się od innego domownika co miał to wezwanie.
 
Tomu napisał:
Ale czegos nie rozumiem - awizo z sadu nie jest na poczcie a na InPoscie. Wydali osobie trzeciej Twoja przesylke kiedy po nia poszla?
Zostawili je w skrzynce pocztowej a osoba je wyjeła i ukrywała po nie udanej prubie odebrania osobiście zdecydpowała się poinformować mnie o nim oczywiście nie wiedziała gdzie je zostawiła choć to i tak było nie istotne bo i tak nie byłem w stanie już w ciągu nie całych 60 min dotrzeć na pocztę.
I mam tu trugi porblem jak uporać się z taką osobą? Wyprowadzić się nie moge, polubownie też się nie da. Jest jakaś opcja?
 
Moze warto rozwazyc podawanie innego adresu dla doreczen?

Kim jest ten domownik?
 
Domownik jest właścielem, nie mam innego adresu jest możliwość zaznaczenia odbioru na poczcie z powiadomieniem sms bo coś takiego wydaje się jedyną logiczną drogą.
 
Powrót
Góra