B
boddah
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 8
Witam
Od lat prowadzimy polską stronę o jednym z największych klubów piłkarskich w Europie. Przez lata prowadziliśmy je w domenach, które później zostały zarejestrowane jako znaki zastrzeżone. Klub ostatnio zgłosił się i zażyczył ich "uwolnienia". Początkowo z dwóch domen zrobiliśmy przekierowanie na nową - to również nie spodobało się Kancelarii, która reprezentowała klub.
Obecnie działamy pod zupełnie nową domeną, która nie jest zarejestrowana jako znak zastrzeżony. Przekierowania zostały zlikwidowane, pod starymi adresami nic nie ma, a na nowej stronie nie ma żadnego loga klubu. Są oczywiście reklamy, które chyba bardzo się klubowi nie podobają, bo strasząc sądami dawali do podpisanie umowę o współpracy na zasadzie fanclubu. A to by oznaczało, że muszą zaakceptować design strony i reklamy wtedy są wykluczone.
Próbujemy od kilku dni skontaktować się z Kancelarią, ale na razie bez skutku, a deadline jaki ostatnio wyznaczyli mija jutro. Czy w obecnej sytuacji mamy się czego obawiać? Konkludując - artykuły są tłumaczone z przeróżnych zagranicznych stron, logo klubu nie wystepuje, zaznaczamy w tytule strony oraz w stopce, że jest to nieoficjalna strona kibiców, a zdjęcie mamy wykupione od fotografa i służą nam wyłącznie do celów informacyjnych (do artykułów)
Od lat prowadzimy polską stronę o jednym z największych klubów piłkarskich w Europie. Przez lata prowadziliśmy je w domenach, które później zostały zarejestrowane jako znaki zastrzeżone. Klub ostatnio zgłosił się i zażyczył ich "uwolnienia". Początkowo z dwóch domen zrobiliśmy przekierowanie na nową - to również nie spodobało się Kancelarii, która reprezentowała klub.
Obecnie działamy pod zupełnie nową domeną, która nie jest zarejestrowana jako znak zastrzeżony. Przekierowania zostały zlikwidowane, pod starymi adresami nic nie ma, a na nowej stronie nie ma żadnego loga klubu. Są oczywiście reklamy, które chyba bardzo się klubowi nie podobają, bo strasząc sądami dawali do podpisanie umowę o współpracy na zasadzie fanclubu. A to by oznaczało, że muszą zaakceptować design strony i reklamy wtedy są wykluczone.
Próbujemy od kilku dni skontaktować się z Kancelarią, ale na razie bez skutku, a deadline jaki ostatnio wyznaczyli mija jutro. Czy w obecnej sytuacji mamy się czego obawiać? Konkludując - artykuły są tłumaczone z przeróżnych zagranicznych stron, logo klubu nie wystepuje, zaznaczamy w tytule strony oraz w stopce, że jest to nieoficjalna strona kibiców, a zdjęcie mamy wykupione od fotografa i służą nam wyłącznie do celów informacyjnych (do artykułów)