A
aleksandraana
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
w sierpniu bodajże 2013 roku w Gdańsku wyszło niestety tak, że dostałam mandat za brak skasowanego biletu (wchodząc do tramwaju na śmierć o tym zapomniałam, a miałam bilet w kieszeni). Pech chciał, że akurat wsiedli kontrolerzy i mnie złapali. Niestety zapomniałam o tym mandacie, nie zapłaciłam go. I stąd moje pytanie, kiedy przyjdzie mi jakieś ponowne wezwanie do zapłaty (bo jeszcze go nie dostałam) i w jakiej wielkości będą naliczone odsetki? Możliwe, że mandat został przedawniony i już nie dostanę tego ponaglenia? Czy przyjdzie mi za kolejne 2 lata w wysokości z kosmosu? Trochę się martwię, ponieważ jestem studentką i nie pracuję aktualnie.
w sierpniu bodajże 2013 roku w Gdańsku wyszło niestety tak, że dostałam mandat za brak skasowanego biletu (wchodząc do tramwaju na śmierć o tym zapomniałam, a miałam bilet w kieszeni). Pech chciał, że akurat wsiedli kontrolerzy i mnie złapali. Niestety zapomniałam o tym mandacie, nie zapłaciłam go. I stąd moje pytanie, kiedy przyjdzie mi jakieś ponowne wezwanie do zapłaty (bo jeszcze go nie dostałam) i w jakiej wielkości będą naliczone odsetki? Możliwe, że mandat został przedawniony i już nie dostanę tego ponaglenia? Czy przyjdzie mi za kolejne 2 lata w wysokości z kosmosu? Trochę się martwię, ponieważ jestem studentką i nie pracuję aktualnie.