Niepełny zwrot kosztów stawiennictwa - świadek

  • Autor wątku Autor wątku ghaste
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

ghaste

Użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
41
Jakiś czas temu dostałem wezwanie do sądu jako świadek.
Do przejechania miałem ponad 1100km w jedną stronę.
Wnioskowałem o:
- zwrot kosztów paliwa wg. stawki 0,8356 - przyznano,
- zwrot kosztów noclegu (do 20x30zł max) - przyznano,
- dieta - przyznano,
- koszt bramek na autostradzie - odrzucono (uzasadnienie 0,8356 za km to max "nawet jeżeli z uwagi na przejazd autostradą koszty poniesione przez świadka przewyższyły iloczyn pokonanych kilometrów i maksymalną stawkę za kilometr),
- koszt parkingu okolicy sądu - odrzucono (uzasadnienie - "obowiązujące regulacje nie przewidują takiej możliwości").

Koszty które poniosłem, a które zostały odrzucone to około 100zł.

Starałem się zminimalizować koszty - jeśli uwzględnił bym parking "miejski" (strefa parkowania) zamiast hotelowego oraz ominiecie bramek na autostradzie, to z samych kilometrów uzbierałbym więcej niż to 100zł (być może wówczas koszt przejazdu został by odrzucony ze względu na niewybranie optymalnej trasy - sąd korzysta z google maps.

Czy ktoś się orientuje czy w/w praktyka sądów jest powszechna i czy odwołanie było by zasadne? Czy może moje zachowanie jest zbyt roszczeniowe i powinienem zaakceptować decyzje sądu.
 
Stanowisko sądu wynika z art. 85 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych: "Górną granicę należności, o których mowa w ust. 1, stanowi wysokość kosztów przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju."

Skoro obliczyłeś koszt paliwa w oparciu o najwyższą dopuszczalną kwotę wskazaną w rozporządzeniu zawierającego stawki ("według stawek za 1 kilometr przebiegu pojazdu, które nie mogą być wyższe niż:
1) dla samochodu osobowego:
b) o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm3 - 0,8358 zł"), to już tymi kosztami osiągnąłeś limit wydatków związanych z samym transportem i nie możesz dostać więcej.
 
Powrót
Góra