nieprzekazanie odwołania z art. 133 k.p.a. a skarga na bezczynność do WSA

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sachalin

Sachalin

Stały bywalec
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1 979
Przez 40 dni od chwili wystosowania odwołania nie doczekałem się przekazania mojego odwołania od decyzji organu I instancji do organu II instancji. Naturalnie nie mam też żadnej "wieści" na temat statusu sprawy.

Czy jeśli organ I instancji nie przekaże mojego odwołania od decyzji do organu II instancji w ciągu 7 dni od dnia wpływu mojego odwołania z art. 133 k.p.a (i nie zamierza skorzystać z art. 132 k.p.a), to czy po tych siedmiu dniach mogę skarżyć się na bezczynność organu I instancji przed WSA?

Bo rozumiem (a może się mylę), że termin z art. 35. § 3 k.p.a. dotyczy co prawda "postępowania odwoławczego", ale bieg terminu liczony jest dla organu II instancji od chwili wpływu akt z organu I instancji. Czy tak?
 
nie, bo i tak trzeba wyczerpać środki zaskarżenia, czyli zażalenie do organu wyższej instancji

zatem proponuję, że jeśli po 7 dniach nie mamy informacji i przekazaniu, to wtedy do organu odwoławczego piszemy coś takiego:

W związku z nieotrzymaniem informacji o przekazaniu mojego odwołania do organu odwoławczego, w załączeniu przekazuję moje odwołanie od <...> celu rozpoznania przez organ odwoławczy.

W załączeniu przekazuję:
1. moje odwołanie z dnia <..> z potwierdzeniem wpływu do organu niższej instancji
2. kopię zaskarżonej decyzji <...>
 
voyteg napisał:
jeśli po 7 dniach nie mamy informacji i przekazaniu, to wtedy do organu odwoławczego piszemy coś takiego
To już parę dni temu napisałem; odwołanie przekazałem bezpośrednio do organu II instancji.
Pytanie, co dalej? Czyli: czy niezależnie od powyższego mogę napisać skargę do WSA na bezczynność organu I instancji w zakresie wykonania czynności materialno-technicznej, poprzedzoną naturalnie niezależnym zażaleniem...? A przy okazji - czy to przekazanie odwołanie z mojej inicjatywy, mogę jednocześnie traktować jako formę zażalenia, będącą podstawą skargi do WSA, czy też nie?
 
Sachalin napisał:
Pytanie, co dalej? Czyli: czy niezależnie od powyższego mogę napisać skargę do WSA na bezczynność organu I instancji w zakresie wykonania czynności materialno-technicznej, poprzedzoną naturalnie niezależnym zażaleniem...?

Taką skargę WSA może odrzucić, ale można to zastosować nastepująco. Po napisaniu skargi organ zwykle staje się aktywny - bo "może trafi się w WSA skład, który orzeknie inaczej". Zatem może pan napisać skargę, potem nie uiścić wpisu lub uiścis wpis i potem na rozprawie w WSA wycować skargę i wtedy

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/5D08C32DCE

W dniu 05 listopada 2013r. do Sądu wpłynęło pismo pełnomocnika skarżącej, w którym wniósł o wycofanie skargi, powołując się na okoliczność, że organ egzekucyjny zaniechał czynności.

Zgodnie z art. 60 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( t.j. Dz. U. z 2012 poz. 270, dalej p.p.s.a) skarżący może cofnąć skargę a cofnięcie skargi wiąże Sąd.

Mając powyższe na uwadze, zgodnie z treścią art. 161 § 1 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 60 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji postanowienia. Jednocześnie na podstawie art. 232 § 1 pkt 1 cytowanej wyżej ustawy, Sąd orzekł o zwrocie wpisu od cofniętego pisma


Sachalin napisał:
A przy okazji - czy to przekazanie odwołanie z mojej inicjatywy, mogę jednocześnie traktować jako formę zażalenia, będącą podstawą skargi do WSA, czy też nie?

Teoretycznie powinien, ale dla jednoznaczności proponuje napisać zażalenie.
Na przyszłość proponuje dodać jedno zdanie, że składam dodatkowo żażalenie...
 
Powrót
Góra