M
MałgorzataWypustek
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 33
Witam, jeśli wątek zamieściłam w złym miejscu proszę o przeniesienie, sprawa jest następująca mieszkam w małej miejscowości ale jest tu przedszkole i gimnazjum niestety szkoła podstawowa (nasz rejon) jest kilka kilometrów w tył, szkoła już dwa lata temu powinna być rozebrana ale o dziwo nadal stoi lecz nie ma tam stołówki, szerokich korytarzy, drzwiami można oberwać jeśli ktoś wybiega z klasy dużo by opisywać jednym słowem brak warunków, mój syn i kilkoro innych dzieci z mojej miejscowości od września będą uczniami pierwszej klasy w lutym składaliśmy podania do dyrektora podstawówki z poza rejonu o przyjęcie naszych dzieci od września do pierwszej klasy od dyrektora podstawówki z rejonu dostaliśmy pozwolenie, dyrektor ze szkoły poza rejonem przyjął nasze dzieci dostaliśmy informację ze nasze dzieci są przyjęte a jest ich zaledwie 6 niestety chwilę później informacja że przyszło pismo do tej szkoły od wiceprezydenta naszego miasta że jest zakaz przyjmowania naszych dzieci to tej szkoły przez nas rodziców wybranej gdzie są bardzo dobre warunki
masakra i wielka złość jak to wiceprezydent decyduje za nas, postanowiliśmy z rodzicami że odwiedzimy samego prezydenta naszego miasta może coś pomoże oby czy mogę jeszcze gdzieś się zgłosić z tym problemem?