D
darob71
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2007
- Odpowiedzi
- 1
witam,
mam problem, wydaje się natury prawnej. jakiś czas temu wybrałem się na koncert. w dniu konceru (w mieście, w którym się odbywał) komunikacja miejska była bezpłatna. warunkiem było posiadanie biletu na koncert. ja bilet zarezerwowałem przez internet i miałem do odbioru w kasie (przy sobie miałem wydrukowaną z netu rezerwację). W tramwaju oczywiście trafiłem na kontrolę. pokazałem panu rezerwację. on powiedział, że nie ma problemu,tylko następnego dnia muszę zgłosić się z biletem do ich firmy (jest to prywatna sp. z o.o. wynajęta przez miasto), fakt posiadania rezerwacji został odnotowany na protokole z kontroli biletowej, który podpisałem kontrolerowi!!! na drugi dzień już oczywiście firma biletów na koncert nie uznała ("...przecież mogą być nie moje..."). napisałem odwołanie, oczywiście nie uwzględnione (firma prywatna zarabia na liczbie mandatów). dzisiaj firma żąda ode mnie zapłaty 280,00 zł kary (dwa mandaty mój i nażyczonej).
moim zdaniem jest to próba wyłudzenia od nas niesłusznej kwoty mandatu (i to dwa razy). czy w tym konkretnym wypadku mogę się powołać na jakiś art. Kodeksu? jakie powinno być moje postępowanie wobec firmy kontrolerskiej?
z góry dziękuję i pozdrawiam
[/lista]
mam problem, wydaje się natury prawnej. jakiś czas temu wybrałem się na koncert. w dniu konceru (w mieście, w którym się odbywał) komunikacja miejska była bezpłatna. warunkiem było posiadanie biletu na koncert. ja bilet zarezerwowałem przez internet i miałem do odbioru w kasie (przy sobie miałem wydrukowaną z netu rezerwację). W tramwaju oczywiście trafiłem na kontrolę. pokazałem panu rezerwację. on powiedział, że nie ma problemu,tylko następnego dnia muszę zgłosić się z biletem do ich firmy (jest to prywatna sp. z o.o. wynajęta przez miasto), fakt posiadania rezerwacji został odnotowany na protokole z kontroli biletowej, który podpisałem kontrolerowi!!! na drugi dzień już oczywiście firma biletów na koncert nie uznała ("...przecież mogą być nie moje..."). napisałem odwołanie, oczywiście nie uwzględnione (firma prywatna zarabia na liczbie mandatów). dzisiaj firma żąda ode mnie zapłaty 280,00 zł kary (dwa mandaty mój i nażyczonej).
moim zdaniem jest to próba wyłudzenia od nas niesłusznej kwoty mandatu (i to dwa razy). czy w tym konkretnym wypadku mogę się powołać na jakiś art. Kodeksu? jakie powinno być moje postępowanie wobec firmy kontrolerskiej?
z góry dziękuję i pozdrawiam
[/lista]