A
aktywina
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam!
23. maja 2014 r. jechałam autobusem miejskim bez biletu. 25. czerwca na mój adres zameldowania (mieszkam pod innym) przyszło wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej+należności przewozowej z ZTM z 14-dniowym terminem płatności.
Problem w tym, że:
1) ponieważ mieszkam pod innym adresem list otrzymałam dopiero w sierpniu,
2) mandat został wystawiony na dowód osobisty, który "zagubiłam" w 2012 r., co zgłosiłam w odpowiednim urzędzie (policja odmówiła przyjęcia zgłoszenia o kradzieży),
3) po mojej interwencji w tej sprawie i przesłaniu kserokopii aktualnego dowodu osobistego, dowiedziałam się, iż na nagraniu z monitoringu wyraźnie mnie widać (wniosek jakiejś pracownicy ZTM wyciągnięty na podstawie rzekomego porównania nagrania z moim zdjęciem z dowodu) i jeżeli nie uiszczę opłaty, sprawa zostanie zgłoszona na policję.
Moja prośba o uzyskanie tego nagrania oraz zdjęcia mandatu w celu określenia stopnia ewentualnego podobieństwa charakterów pisma została odrzucona.
Oczywiście żadnych pieniędzy za wydumany przejazd płacić nie będę, natomiast chciałabym się dowiedzieć, jaka kara grozi przedsiębiorstwu za szantażowanie mnie w takiej kwestii i blefowanie co do posiadania zdjęć czy nagrań osoby, legitymującej się moim starym dowodem (zakładam, że w takiej sytuacji mieliby obowiązek niezwłocznie zgłosić sprawę na policji).
Jakie kroki mogę w tym momencie poczynić? Gdzie uzyskać informacje o ewentualnym postępowaniu sądowym w sprawie mandatu, gdy w miejscu zameldowania nie mam możliwości sprawdzania poczty?
23. maja 2014 r. jechałam autobusem miejskim bez biletu. 25. czerwca na mój adres zameldowania (mieszkam pod innym) przyszło wezwanie do zapłaty opłaty dodatkowej+należności przewozowej z ZTM z 14-dniowym terminem płatności.
Problem w tym, że:
1) ponieważ mieszkam pod innym adresem list otrzymałam dopiero w sierpniu,
2) mandat został wystawiony na dowód osobisty, który "zagubiłam" w 2012 r., co zgłosiłam w odpowiednim urzędzie (policja odmówiła przyjęcia zgłoszenia o kradzieży),
3) po mojej interwencji w tej sprawie i przesłaniu kserokopii aktualnego dowodu osobistego, dowiedziałam się, iż na nagraniu z monitoringu wyraźnie mnie widać (wniosek jakiejś pracownicy ZTM wyciągnięty na podstawie rzekomego porównania nagrania z moim zdjęciem z dowodu) i jeżeli nie uiszczę opłaty, sprawa zostanie zgłoszona na policję.
Moja prośba o uzyskanie tego nagrania oraz zdjęcia mandatu w celu określenia stopnia ewentualnego podobieństwa charakterów pisma została odrzucona.
Oczywiście żadnych pieniędzy za wydumany przejazd płacić nie będę, natomiast chciałabym się dowiedzieć, jaka kara grozi przedsiębiorstwu za szantażowanie mnie w takiej kwestii i blefowanie co do posiadania zdjęć czy nagrań osoby, legitymującej się moim starym dowodem (zakładam, że w takiej sytuacji mieliby obowiązek niezwłocznie zgłosić sprawę na policji).
Jakie kroki mogę w tym momencie poczynić? Gdzie uzyskać informacje o ewentualnym postępowaniu sądowym w sprawie mandatu, gdy w miejscu zameldowania nie mam możliwości sprawdzania poczty?