OmniModo
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2008
- Odpowiedzi
- 742
Jest rzeczą oczywistą, że jedną z lepszych form nacisku firm windykacyjnych na niedoszłego dłużnika jest zgłoszenie gościa do KRD. Dług może być mniejszy albo w ogóle nie istnieć, ale ludzie wtedy spłacają abstrakcyjne roszczenie dla świętego spokoju.
Ja natomiast chciałbym powalczyć troszkę z nieuczciwym windykatorem , ale pozostaje mi tylko postępowanie cywilne , a nie wiem jak się do tego zabrać. To ma być powództwo "o stwierdzenie, że zobowiązanie nie istnieje" czy też "o nakazanie usunięcia wpisu z KRD" ?
Sytuacja jest następująca: zaległe 3 faktury wobec operatora telekom. Orange na ogólną kwotę 140 zł spłaciłem po terminie jednym przelewem. Po dwóch latach atakuje windykator który odkupił dług od operatora. Oczywiście ignoruje wysyłane mu potwierdzenie zapłaty całej kwoty i pozywa mnie do e-sądu na kwotę 140 zł + odsetki i koszty sądowe. Mój sprzeciw od nakazu zapłaty jest skuteczny i sprawa ląduje w zwykłym sądzie. Ten wzywa windykatora do uzupełnienia braków formalnych pozwu i z braku odpowiedzi z jego strony, umarza postępowanie.
Windykator się nie poddaje i dokonuje wpisu do KRD na kwotę 230 zł. Zgłaszam do prokuratury naruszenie prawa - dług był znacznie niższy niż ten wpisany ponieważ wskazana należność z jednej faktury została kilkukrotnie zawyżona, ale prokuratura umarza postępowanie (standarcik) , a sąd to przyklepuje (no cóż, temida jest naprawdę ślepa...)
Pozostaje mi droga cywilna, więc pytam czy ktoś już taką przeprowadził ? Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i wskazówki.
Ja natomiast chciałbym powalczyć troszkę z nieuczciwym windykatorem , ale pozostaje mi tylko postępowanie cywilne , a nie wiem jak się do tego zabrać. To ma być powództwo "o stwierdzenie, że zobowiązanie nie istnieje" czy też "o nakazanie usunięcia wpisu z KRD" ?
Sytuacja jest następująca: zaległe 3 faktury wobec operatora telekom. Orange na ogólną kwotę 140 zł spłaciłem po terminie jednym przelewem. Po dwóch latach atakuje windykator który odkupił dług od operatora. Oczywiście ignoruje wysyłane mu potwierdzenie zapłaty całej kwoty i pozywa mnie do e-sądu na kwotę 140 zł + odsetki i koszty sądowe. Mój sprzeciw od nakazu zapłaty jest skuteczny i sprawa ląduje w zwykłym sądzie. Ten wzywa windykatora do uzupełnienia braków formalnych pozwu i z braku odpowiedzi z jego strony, umarza postępowanie.
Windykator się nie poddaje i dokonuje wpisu do KRD na kwotę 230 zł. Zgłaszam do prokuratury naruszenie prawa - dług był znacznie niższy niż ten wpisany ponieważ wskazana należność z jednej faktury została kilkukrotnie zawyżona, ale prokuratura umarza postępowanie (standarcik) , a sąd to przyklepuje (no cóż, temida jest naprawdę ślepa...)
Pozostaje mi droga cywilna, więc pytam czy ktoś już taką przeprowadził ? Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i wskazówki.