Niespłacana pożyczka z pracy - odzyskanie pieniędzy przez żyranta

  • Autor wątku Autor wątku 115750
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

115750

Użytkownik
Dołączył
01.2006
Odpowiedzi
50
4 lata pożyrowaliśmy sobie wzajemnie z koleżanką z pracy 8-letnią pożyczkę udzielaną przez zakład pracy.
Ostatnio koleżanka została zwolniona i obawiam się, czy będzie spłacać tą pożyczkę.
Gdyby czasem nie spłacała, to jakie mam możliwości i szanse na odzyskanie tych pieniędzy?

Czy mogę sprawę skierować np. do firmy windykacyjnej?
 
Nie radzę. Na razie twoje pytanie to projekcja. Postępowanie właściwe.
Wezwanie do zapłaty - bak? Pozew. Korzystny wyrok, Klauzula. Komornik..
 
Zgadza się, póki co jeszcze zakład pracy nie wezwał mnie do spłaty, więc tylko teoretyzuję.
Jednak chciałbym wiedzieć, jakie jest najlepsze wyjście dla mnie z tej sytuacji w razie gdyby jednak przestała spłacać.

Dlaczego nie polecasz firmy windykacyjnej?
 
115750 napisał:
Zgadza się, póki co jeszcze zakład pracy nie wezwał mnie do spłaty, więc tylko teoretyzuję.
Jednak chciałbym wiedzieć, jakie jest najlepsze wyjście dla mnie z tej sytuacji w razie gdyby jednak przestała spłacać.

Dlaczego nie polecasz firmy windykacyjnej?

Bo stracisz na tym finansowo. FW też musi zarobić, a nie jest wcale powiedziane, że odzyska pieniądze.
 
marcel20 napisał:
Bo stracisz na tym finansowo. FW też musi zarobić, a nie jest wcale powiedziane, że odzyska pieniądze.
Myślałem, że oni pobierają sobie procent z tego co odzyskają.
 
FW są różne i zapewne oferują również różne stawki za swoje usługi. Powiem szczerze że więcej osiągniesz przez działania sądowe aniżeli zabawę z FW (chyba że wynajmiesz Rosjan :) . POza ty dopiero gdy zakład pracy ściągnie od Ciebie jako żyranta kredytu resztę zaległości wówczas staniesz się wierzycielem kredytobiorcy w zakresie kwoty spłaconej przez Ciebie wraz z ewentualnymi dodatkowymi kosztami. Musisz się z tym liczyć, że zakład skieruje egzekucję kredytu zwłaszcza przeciwko Tobie jeśli posiadasz stały dochód, majątek. Zakład nawet nie ma obowiązku próbować wcześniej ścigać kredyt od samego kredytobiorcy - może od razu zażądać zapłaty zaległych rat od Ciebie.
 
Do Marcel20:
Jeśli z FW jest tak jak mówisz, to po co one właściwie istnieją, skoro są tak nieskuteczne?
Zakład pracy jeszcze nic ode mnie nie ściągnął. Liczę, że koleżanka spłaci swój dług.
Jednak wolę już przezornie zorientować się, jakie są wyjścia z tej sytuacji.
 
Szukaj i czytaj :) widzę, że uparłaś się na FW to Twój wybór.
 
FW jest mniej więcej na tyle skuteczna, na ile potrafi wytworzyć w dłużniku chęć dobrowolnego spłacenia długu. Przymusowo prywatne długi ściąga wyłącznie komornik na podstawie wyroków sądowych i podobnych dokumentów. Proszę też zwrócić uwagę, że koszty pracy komornika z zasady ostatecznie pokrywa dłużnik, a koszty FW - ten, kto ją wynajął.
 
Powrót
Góra