M
MK007
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 9
Witam serdecznie,
Chciałam się poradzić w takiej oto sprawie: mój 80-letni dziadek dał się namówić na wzięcie na swoje dane dwóch abonamentów i telefonów w T-mobile pewnej kobiecie, która już od dłuższego czasu była finansowo przez niego wspierana. Kobieta miała opłacać rachunki, jednak nie dawno dziadek otrzymał powiadomienie, że wszczęto wobec niego postępowanie windykacyjne i ma do spłacenia kwotę na około 10 tysięcy. Jak wspomniałam umowy są na niego stąd windykacja uderzyła do niego. Kobieta zerwała kontakt, na policję zgłoszono wyłudzenie, jednak nie wiadomo nawet kogo szukać - nie ma pewności, że imię i nazwisko, które podała jest prawdziwe, nie znamy jej adresu zamieszkania, dziadek nigdy nie widział jej dowodu os. Oczywiście wina leży po stronie lekkomyślnego dziadka, który dał się naciągnąć, ale czy można w tej sytuacji cokolwiek zaradzić? Czy może się w jakiś sposób "wykręcić" od postępowania windykacyjnego?
Pozdrawiam
Chciałam się poradzić w takiej oto sprawie: mój 80-letni dziadek dał się namówić na wzięcie na swoje dane dwóch abonamentów i telefonów w T-mobile pewnej kobiecie, która już od dłuższego czasu była finansowo przez niego wspierana. Kobieta miała opłacać rachunki, jednak nie dawno dziadek otrzymał powiadomienie, że wszczęto wobec niego postępowanie windykacyjne i ma do spłacenia kwotę na około 10 tysięcy. Jak wspomniałam umowy są na niego stąd windykacja uderzyła do niego. Kobieta zerwała kontakt, na policję zgłoszono wyłudzenie, jednak nie wiadomo nawet kogo szukać - nie ma pewności, że imię i nazwisko, które podała jest prawdziwe, nie znamy jej adresu zamieszkania, dziadek nigdy nie widział jej dowodu os. Oczywiście wina leży po stronie lekkomyślnego dziadka, który dał się naciągnąć, ale czy można w tej sytuacji cokolwiek zaradzić? Czy może się w jakiś sposób "wykręcić" od postępowania windykacyjnego?
Pozdrawiam