To, że długi zostały oddane do firm windykacyjnych to jedno. Wezwanie z Policji to zupełnie inna spraw. Skoro masz zadłużenie którego nie spłacasz, banki i operatorzy mogą przypuszczać że dopuściłaś się przestępstwa oszustwa (czyli umyślnie doprowadziłaś ich do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem) to jest właśnie spenealizowane w art 286 par. 1 kk o którym wspomina Markiz32. Za popełnienie przestępstwa może Cię "ścigać Policja" (a nawet na pewno będzie, bo tak się zazwyczaj kończy branie kredytów i ich nie spłacanie). W zależności od Twojego zachowania i tego ile tych zadłużeń jest, w jakich okolicznościach zostały one wzięte itp. może dojść nawet do Twojego aresztowania. Na wezwanie radzę się stawić. Nie ma znaczenia czy jest to pierwsze czy kolejne wezwanie. Jak się nie stawisz (a odebrałaś wezwanie) to świadczyć to może przeciwko Tobie, może skutkować zastosowaniem przez Prokuratora jakiegoś środka zapobiegawczego. Inną dolegliwością może być to, że któregoś pięknego dnia o godz. 6:00 zastukają do Twojego domu smutni panowie i zostaniesz zatrzymana i doprowadzona na czynności. Jak będziesz się stawiać na wezwania Policji i Prokuratury to masz szansę że Cię "nie zamkną".