Niespłacony kredyt

  • Autor wątku Autor wątku deduch
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

deduch

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
11
Witam, jestem na etapie podpisania ugody z firma windykacyjna. W 2008 roku zaciagnalem kredyt w banku. Pierwsza rate zaplacilem, a potem zaczelo sie pod gorke, bo stracilem prace. Po jakims czasie komornik zainteresowal sie moja sprawa, ale nic nie znalazl, bo nic nie mam, a poza tym jestem osoba bezrobotna bez prawa do zasilku. Przyszlo umorzenie od komornika. Nastepnie firma windykacyjna dala o sobie znac. Dogadalem sie z nimi, ze bede mogl splacac miesiecznie nie wiecej jak 300zl. Po zaplaceniu drugiej raty przyszla ugoda do podpisania, ktora chca zebym im odeslal podpisana do 19.08.2011 i tu jest problem, a mianowicie...nie chce godzic sie na warunki jakie stawiaja w tej ugodzie, raty mialy byc nie wieksze niz 300 zl, a przekraczaja te kwote no i odsetki sa bardzo wysokie naliczone z gory za caly okres splacania. Rozmawialem z firma windykacyjna i powiedzieli, ze postaraja sie zmniejszyc te raty, a jezeli chodzi o odsetki to niestety nie sa w stanie nic z tym zrobic "bo firma musi na tym zarobic". Zastanawiam sie czy w ogole podpisac te ugode, bo o malo zawalu nie dostalem jak zobaczylem kwote odsetek. Mysle o wyjezdzie za granice (posiadam podwojne obywatelstwo, kraj spoza unii europejskiej) na 10 lat (bo podobno tyle trzeba odczekac na przedawnienie dlugu, chociaz czytalem ze 3 lata wystarcza jesli chodzi o kredyt bankowy-orientuje sie ktos jak to dokladnie jest??)...do czasu przedawnienia dlugu. W sumie nie wiem co o tym sadzic, moze ktos cos poradzi?...Z gory dziekuje za porade
 
Jeszcze pytanie, czy ewentualnie cos mi grozi wiekszego za niesplacenie tego kredytu??
 
W pierwszej kolejności radzę NIE PODPISUJE żadnej ugody!!!

Tylko idioci to robią.
 
dlaczego tak uwazasz? dlaczego nie podpisac ugody?
 
Większość ugód wygląda tak:

Masz niespłacony kredyt:

kapitał 10.000 zł;

plus odsetki - na przykład 20% rocznie.

Jak będą dochodzić przed sądem bez ugody, to zrobią tak.

10.000 zł plus skapitalizowane odsetki i od wszystkiego odsetki od dnia wniesienia powództwa w wysokości USTAWOWEJ. A w najgorszym przypadku odsetki 20%, ale tylko od kapitału.

Po ugodzie będzie tak. Od razu skapitalizują wszystko i będą liczyć odsetki MAKSYMALNE (teraz 24%). Nie spłacisz dwóch rat, wypowiedzą Ci ugodę i będą ponownie KAPITALIZOWAĆ wszystko i znowu z odsetkami maksymalnymi od WSZYSTKIEGO od dnia wniesienia pozwu.

Matematycznie z reguły jest to około 40% należności więcej. Przy okazji WYŻSZA stawka dla pełnomocnika (bo wyższa kwota), wyższa opłata sądowa itp.

Jeśli nie podpiszesz ugody - spłacaj po to 300 zł, najczęściej (99%) przypadków nie skierują tego do sądu. Jeśli spłcasz, to prowadź swoją odrębną tabelkę (excel), gdzie będziesz sobie rachował ile już spłaciłeś. Po kilku wpłatasz ŻĄDAJ pokwitowania i przesłania aktualnego salda zadłużenia - pod rygorem zaniechania spłat im i rozpoczęcia spłat do depozytu sądowego.
 
a jak to jest z przedawnieniem dlugu?
 
10 lat od dnia wydania przez komornika postanowienia o umorzeniu; chociaż są i tacy, co bronią koncepcji, że tylko 3 lata od tego dnia (jeśli było wystawione BTE, a bank nie dochodził należności na drodze sądowej); nie są to kwestie przesądzone w 100%; jeśli natomiast był wyrok sądu lub nakaz zapłaty, to 10 lat, a odsetki 3 lata (w części);
 
czyli od daty kiedy otrzymalem umorzenie od komornika...no dobrze, ale jesli teraz wplacam te 300 zl do windykacji i chcialbym przestac i odczekac 10 lat to co z windykacja? z gory bardzo dziekuje za porade..19.08. sie zbilza wielkimi krokami a ja w kropce jestem :/
 
10 lat - człowieku, to szmat czasu...

Napisałem Ci - nie podpisuj ugody, spłacaj...
 
wiem, ze to bardzo dlugo...ale planuje wrocic za granice, do mojego drugiego domu, wiec mysle ze bylby spokoj..zastanawia mnie jeszcze jakie sposoby ma windykacja oprocz straszenia na dluznikow, znasz jakies?
 
Łamanie kości czasem przypalanie lub rażenie prądem.
 
Powrót
Góra