Niespłacony kredyt

  • Autor wątku Autor wątku pablo-fizjo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pablo-fizjo

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
28
Witam
Mam wzięty kredyt. Od jakoś dwóch lat nie spłacam go. Dostałem pismo z kancelarii, aby wyjaśnić sprawę i się dogadać. Nie spłacam go, bo nie pracuję i leczę się neurologicznie. Mam zaległe jeszcze ok 10 000 zł. Kancelaria chce, aby jakąś cześć spłacić, aby sprawa nie poszła do sądu, czy jakoś tak. Będę miał problem ze zorganizowaniem pieniędzy. Czy jak nie spłacę i sprawa trafi do sądu, to dostanę wyrok? Mogę pójść za to do więzienia? Mam dokumenty, że się leczę, że byłem w szpitalu itp. Mogą mi one pomóc? Co mogę jeszcze zrobić? W terminie nie dam rady spłacić zadłużenia (tzn. w ciągu tyg 3500, a reszta na raty)
 
Przeniosłem na windykację. To nie jest sprawa karna.
 
Twoje kłopoty nikogo nie interesują. Rozumiem że bank sprzedał zadłużenie, czy nie? Jeśli tak, to opcje są takie:
a) płacić
b) czekać na komornika
c) powalczyć w sądzie (szansa jest, sąd nie gryzie), może wygrasz oddalenie powództwa albo jego część - w zależności od firmy windykacyjnej żądane kwoty mniej lub bardziej odbiegają od rzeczywistości
 
Zgłosiła się kancelaria, że chcą to jakoś rozwiązać (to sprzedanie zadłużenia?). Ja nie mam nic na siebie przepisane, nie mieszkam u siebie i w sumie, to nic nie jest moje. Walczyć nie chcę, ale jeśli będzie tylko taka opcja ze strony kancelarii, to co mnie czeka? Nie chcę mieć w papierach namotane, że mam wyrok itp. Wyrok w zawieszeniu, czy co? Chcę się dogadać, ale jak nie zrozumieją mojej sytuacji i "na dzień dobry" nie dam kwoty, tylko w ratach, jakie ja mogę płacić, a nie jakie kancelaria mi stawia, to co?
 
pablo-fizjo napisał:
walczyć nie chcę, ale jeśli będzie tylko taka opcja ze strony kancelarii, to co mnie czeka? Nie chcę mieć w papierach namotane, że mam wyrok itp. Wyrok w zawieszeniu, czy co?
Co cię czeka? Normalna rozprawa cywilna. Nic strasznego. Sąd nie bije ani nie gryzie. Żadne papiery namotane itp, to nie sprawa karna, żadne zawiasy, żaden wyrok w rejestrze! W najgorszym wypadku komornik i tyle.
 
Komornik. Ale nie mieszkam u siebie, nie jest nic na mnie zapisane. W sumie, to komornikowi mogę dawać po jakieś może 100 - 150 zł tylko to potrwa lata ta cała spłata. Może tak być?
 
Powrót
Góra