Niespłacony leasing

  • Autor wątku Autor wątku arczello
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

arczello

Witam jestem nowym uzytkownikiem i mam pytanie a nie wiem jak zalozyc post.

Mialem lising ktorego nie splacilem i get back naliczyl mi dlug na 150 tys ktorego nie uznalem , minelo ok 4 lat wiec ulegl przedawnieniu.

Ale tydzien temu przyszedl do mnie jakis gosc przedstawiajac sie ze jest z get backu , zaskoczyl mnie totalnie : pytajac czy splace dlug ja mu odpowiedzialem ze nie uznaje tego dlugu i nie bede splacal. On wciagnal jakiegos tableta i powiedzial ze ok i zebym podpisal ze nie splacam dlugu i tyle.
Glupi bylem i cos podpisalem nawet nie wiem co , teraz pytanie CO MAM ZROBIC , byc moze swiadomie mnie wprowadzil w blad w celu osiagniecia przezmnie nie korzysci majatkowej.

POMOCY CO MAM ZROBIC ? Jak myslicie isc do prawnika ? zadzwonic do get backa ? poprosic o pismo ? zastraszyc ich ?


Moze dlug ulegl przedawnieniu i podpisalem go od nowa , a gosc mnie oszukal poprostu ?
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Glupi bylem i cos podpisalem nawet nie wiem co
Wiesz co... Jest takie powiedzenie: "Czemuś biedny? ....."

I ono idealnie ilustruje tą sytuację.

Po co Ci iść do prawnika albo robić cokolwiek? Jeśli zrzekłeś się zarzutu przedawnienia, to jeszcze nie koniec świata, czekaj spokojnie na ruch GB.
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Co to znaczy ze sie zrzeklem zarzutu przedawnienie , mozesz mi wytlumaczyc ...
Wiec czekac spokojnie ? Nic zlego nie zrobilem ?
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Syphar napisał:
Jeśli zrzekłeś się zarzutu przedawnienia, to jeszcze nie koniec świata
Po prostu zapłacisz, to co i tak jesteś winien.
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Po prostu zapłacisz, to co i tak jesteś winien.
Zobaczymy czy wykażą roszczenie i cesję wraz z załącznikiem, a nie "wyciągiem z załącznika". Niepodpisanym zresztą. Akurat oni mają "talent".

Wiec czekac spokojnie ? Nic zlego nie zrobilem ?
Możliwe, że zrzekłeś się zarzutu przedawnienia, to nie jest "nic złego nie zrobiłem", ale nadal istnieje szansa, że się wybronisz.

A na drugi raz nie podpisuj, jak nie uznajesz...
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Hmmm jezeli popisujac dokument gosc mi powiedzial ze to nie uznanie dlugu a chodzilo o zrzekniecie sie przedawnienia , to nie mozna tego podciagnac pod swiadome wprowadzenie w blad ?
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

arczello napisał:
Hmmm jezeli popisujac dokument gosc mi powiedzial ze to nie uznanie dlugu a chodzilo o zrzekniecie sie przedawnienia , to nie mozna tego podciagnac pod swiadome wprowadzenie w blad ?
Nie.
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Czyli dalem sie oszukac, bo bylo przedawnienie ;/ i po sprawie ?

p.s Dziekuje za pomocne odpowiedzi
 
Ostatnia edycja:
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Po sprawie to nie, ale będzie znacznie trudniej, jeśli to co podpisałeś, to było zrzeczenie się zarzutu przedawnienia.

Swoją drogą zawsze podpisujesz bez czytania?

Prawnik nie jest Ci potrzebny właśnie z tego powodu. Bo prawnik to nie wróżka i nie będzie wiedział co Ty tak naprawdę podpisałeś. A od tego zależy co robić dalej.
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Hmmm ... Wiec teraz czekac na ich ruch , ogolnie dlug byl wyimaginowany nawet komornika nie mialem nigdy prawdziwego firma lisingowa zminila nazwe kombinacje ... Tylko teraz pytanie co ja moglem podpisac ;/ MINELO KILKA TYGODNI OD TEGO I CISZA
 
Ostatnia edycja:
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Jeżeli jest jak piszesz, to kwestia zrzeczenia się ewentualnego przedawnienia to jeszcze nie gwóźdź do trumny, bo przy "kombinacjach" gdzieś się mógł dowód na istnienie roszczenia zagubić. Ale znów - nie wiadomo co podpisałeś.
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Wiem ze troche musztarda po obiedzie ... Ale co w y byscie zrobili ? Czekali ? Czy napisali do get backa ze chce kopie tego co podpisalem ?

P.S JAK SIE ZAKLADA NOWY POST
 
Ostatnia edycja:
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Opisze sprawe : Wziolem lising na busa mialem jezdzic pod spedycja , jak sie okazalo nie bylo pracy w tej spedycji wiec oddalem busa i stracilem wklad poczatkowy , firma naliczyla i kazala mi zaplacic jak bym tego busa im nie oddal 150 tys choc uzytkowalem go tylko 6 tyg i zostal oddany. Nie uznalem dlugu , raz byl komornik powiedzialem ze nie mam nic a ni busa i nie uznaje dlugu. No po jakims czasie firma lisingowa zminila nazwe itp. Wysylali mi jakies pisma ale sadowi komornicy to umarzali z powodu braku moziliwosci splaty , a teraz po 4 latach taka sytuacja jak wam opisalem
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

raz byl komornik
No skądś się wziął. Czyli nie jest to przedawnione, a Twoje uznanie bądź nie nie ma żadnego znaczenia, bo wierzyciel dysponuje tytułem. Prawdpodobnie wystawionym na wierzyciela pierwotnego.

Jak potem było więcej komorników sądowych, to pewnie i klauzulę na siebie mają.

No to teraz pozostaje Ci spłacić.
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

Albo oglosic upadlosc ?

PS KOMORNIK BYL JEDEN NA SAMYM POCZATKU I TYLE CISZA OD 4 LAT NAWET EGZEKUCJI NA KONCIE NIE MIALEM
CHYBA ZE CZYCHAJA ZE KIEDYS BEDE MIAL COS KONRETNIEJSZEGO
 
Ostatnia edycja:
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

arczello napisał:
Nie uznalem dlugu
W tej sytuacji, to brzmi jak w dawnych czasach: "radziecki bramkarz nie uznał gola".
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

NOWY BUS KOSZTOWAL 150 TYS JA IM GO ODDALEM PO 6 TYG I STRACILEM 30 TYS WKLADU A ONI NALICZYLI SOBIE JESZCZE 150 TYS :o , TY BYS UZNAL TAKI DLUG ? SKORO NALICZYLI GO LEGALNIE CZEMU NIE MIALEM NAWET EGZEKUCJI NA KONCIE PRZEZ TE 4 LATA ?
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

"radziecki bramkarz nie uznał gola". ciekawe porownanie :)
 
RE: Nakaz zapłaty - lepiej zaskarżyć czy oddać do rejonowego ?

arczello napisał:
CZEMU NIE MIALEM NAWET EGZEKUCJI NA KONCIE PRZEZ TE 4 LATA ?
Napisałeś, że miałeś:
arczello napisał:
raz byl komornik
arczello napisał:
sadowi komornicy to umarzali z powodu braku moziliwosci splaty
A skoro byli komornicy, to musiało być postępowanie sądowe. Dlaczego w trakcie postępowania sądowego (tylko wtedy był na to czas) nie udowodniłeś swoich racji?
arczello napisał:
"radziecki bramkarz nie uznał gola". ciekawe porownanie
Właśnie dlatego można porównać te sytuacje, że i w jednym przypadku (czy roszczenie jest zasadne) i w drugim przypadku (czy gol został strzelony prawidłowo) decyduje sędzia. Nie zaś zainteresowany (chyba, że to mecz ZSRR - Polska w latach pięćdziesiątych).
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra