J
juppiczek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 7
Witam.
Od razu podkreślam, że jeżeli zły dział to proszę o przeniesienie do innego.
Chcę zająć tylko chwilkę wam drodzy forumowicze, bez większego żalenia się otrzymałem dziś z pewnego przedmiotu na koniec roku ocenę niedostateczną, jest to moja pierwsza w życiu taka ocena semestralna.
Zagrożono mi ją, gdyż na pierwsze półrocze miałem 1 a na drugie półrocze wychodziła mi tylko 2, gdy zostałem zagrożony zaczął się festwial poprawiania.
Musiałem zaliczyć pierwszy dział, za pierwszą próbą dostałem 4 pytania odpowiedziałem na 3 dobrze na jedno mi nie wyszło i próba była niezaliczona. Drugi raz, gdy poprawiałem(pewna dziewczyna też w tym czasie poprawiała) dostaliśmy 9 pytań i na każde mieliśmy odpowiedzieć, również się nie udało.
Po tych dwóch próbach zaczęły się dziwne rzeczy, ja żeby poprawić musiałem napisać sprawdzian z dwóch działów, a ta dziewczyna musiała napisać sprawdzian z jednego działu, który już pisała w 1 semestrze.... # pierwsza złe traktowanie
Gdy przyszedłem na sprawdzian otrzymałem 16 pytań z 15 tematów(z każdego tematu miało być 1 pytanie, ale czego od geografa wymagać przecież nie umiejętności liczenia). Progiem zaliczenia było napisanie na 8 pytań pełnych i dobrze odpowiedzi.
Tylko tutaj zaczynają się schody bo na pytanie:
Co to są hercynidy?
Odpowiedziałem "Góry powstałe w okresie hercyńskiej"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hercynidy
a według niego powinno być "Masywy górskie powstałe w okresie hercyńskim"
No więc sami widzicie, że zaliczenie tego było niewykonalne, mimo że przysiadłem do tego porządnie, a próg dał 50% a nie 31% jaki jest w przypadku oceny dopuszczającej.
Miałem już wiele nieprzyjemnych sytuacji z tym typkiem(żeby nie napisać nauczycielem) raz mi groził sprawa ucichła bo było słowo przeciwko słowu.
Teraz drodzy forumowicze mam do was kilka pytań i liczę na odpowiedzi.
1.Czy mogę napisać wniosek, aby moją poprawką sierpniową zajmował się inny nauczyciel.
2.Czy mogę napisać skargę, ale nie taką do dyrektora a od razu do kuratorium bo przecież nauczyciel to urzędnik państwowy więc ma służyć, a nie wykorzystywać swoją władzę.
3.Czy może być tak, że inne osoby w mojej sytuacji mają inaczej zaliczać? czy nie jest czasami tak, że wszyscy mają być równi względem siebie?
Po prostu chciałbym od was pomocy w tym, aby ten gość nie myślał sobie, że jest panem i władcą... Prosiłbym o podawanie w swoich propozycjach od razu artykułów prawnych, oraz abyście mnie nie próbowali pisać, rzeczy typu "zaszedłeś za skórę to masz" bo chyba trochę nie fair jest.
A jeżeli ktoś byłby tak miły, to chciałbym jakąś publikacje z paragrafiami na ten temat i statutem szkoły odnośnie takich zachowań czy kuratorium, gdyż jestem zmotywowany, aby poświęcić trochę czasów bo domagam się równości przede wszystkim.
Od razu podkreślam, że jeżeli zły dział to proszę o przeniesienie do innego.
Chcę zająć tylko chwilkę wam drodzy forumowicze, bez większego żalenia się otrzymałem dziś z pewnego przedmiotu na koniec roku ocenę niedostateczną, jest to moja pierwsza w życiu taka ocena semestralna.
Zagrożono mi ją, gdyż na pierwsze półrocze miałem 1 a na drugie półrocze wychodziła mi tylko 2, gdy zostałem zagrożony zaczął się festwial poprawiania.
Musiałem zaliczyć pierwszy dział, za pierwszą próbą dostałem 4 pytania odpowiedziałem na 3 dobrze na jedno mi nie wyszło i próba była niezaliczona. Drugi raz, gdy poprawiałem(pewna dziewczyna też w tym czasie poprawiała) dostaliśmy 9 pytań i na każde mieliśmy odpowiedzieć, również się nie udało.
Po tych dwóch próbach zaczęły się dziwne rzeczy, ja żeby poprawić musiałem napisać sprawdzian z dwóch działów, a ta dziewczyna musiała napisać sprawdzian z jednego działu, który już pisała w 1 semestrze.... # pierwsza złe traktowanie
Gdy przyszedłem na sprawdzian otrzymałem 16 pytań z 15 tematów(z każdego tematu miało być 1 pytanie, ale czego od geografa wymagać przecież nie umiejętności liczenia). Progiem zaliczenia było napisanie na 8 pytań pełnych i dobrze odpowiedzi.
Tylko tutaj zaczynają się schody bo na pytanie:
Co to są hercynidy?
Odpowiedziałem "Góry powstałe w okresie hercyńskiej"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hercynidy
a według niego powinno być "Masywy górskie powstałe w okresie hercyńskim"
No więc sami widzicie, że zaliczenie tego było niewykonalne, mimo że przysiadłem do tego porządnie, a próg dał 50% a nie 31% jaki jest w przypadku oceny dopuszczającej.
Miałem już wiele nieprzyjemnych sytuacji z tym typkiem(żeby nie napisać nauczycielem) raz mi groził sprawa ucichła bo było słowo przeciwko słowu.
Teraz drodzy forumowicze mam do was kilka pytań i liczę na odpowiedzi.
1.Czy mogę napisać wniosek, aby moją poprawką sierpniową zajmował się inny nauczyciel.
2.Czy mogę napisać skargę, ale nie taką do dyrektora a od razu do kuratorium bo przecież nauczyciel to urzędnik państwowy więc ma służyć, a nie wykorzystywać swoją władzę.
3.Czy może być tak, że inne osoby w mojej sytuacji mają inaczej zaliczać? czy nie jest czasami tak, że wszyscy mają być równi względem siebie?
Po prostu chciałbym od was pomocy w tym, aby ten gość nie myślał sobie, że jest panem i władcą... Prosiłbym o podawanie w swoich propozycjach od razu artykułów prawnych, oraz abyście mnie nie próbowali pisać, rzeczy typu "zaszedłeś za skórę to masz" bo chyba trochę nie fair jest.
A jeżeli ktoś byłby tak miły, to chciałbym jakąś publikacje z paragrafiami na ten temat i statutem szkoły odnośnie takich zachowań czy kuratorium, gdyż jestem zmotywowany, aby poświęcić trochę czasów bo domagam się równości przede wszystkim.