Niesprawny nowy sprzęt a zwrot pieniędzy.

  • Autor wątku Autor wątku kordi179
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kordi179

Użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
36
Witam.
Szukałem na forum i w google ale nie znalazłem odpowiedzi na mój problem.
Prawie miesiąc temu kupiłem w tesco przeceniony telewizor (powodem przeceny było to iż to starszy model i nie było w nim pilota).
Niestety kupowałem w godzinach późnowieczornych i nie było nawet kogo poprosić o podłączenie tv w celu sprawdzenia.
W domu okazało się że telewizor się wgl nie włącza.
Następnego dnia wpierw rozmawiałem z pracownikiem to się dowiedziałem że faktycznie mieli niesprawny telewizor i był zdziwiony że mimo to został wystawiony na sprzedaż.
W punkcie obsługi klienta uznali że skoro telewizor jest niesprawny to nie mogę go od ręki zwrócić lub wymienić a jedynie mogę oddać na gwarancję i że najprawdopodobniej dostanę zwrot gotówki.
Tego samego dnia chciałem kupić drugi telewizor bo jak jest okazja to po co czekać aż inni wykupią.
Niestety po podłączeniu przez pracownika jakość obrazu była delikatnie mówiąc bardzo słaba więc zrezygnowałem. Dziś dostałem telefon że telewizor jest gotowy do odbioru i tu dochodzimy do mojego pytania.
Kupując bynajmniej w sklepach jak tesco jest bodajże 7 dni na zwrot towaru jeśli się nie jest zadowolonym, ja Tej możliwości nie miałem bo jak uznała pani w obsłudze jedynie mogłem oddać tv na gwarancję. Jeśli dziś odbiorę tv i okaże się że jakość tak jak w tamtym tv będzie bardzo słaba to czy przysługuje mi możliwość zwrotu towaru?
Czy może po prostu zostałem oszukany i naciągnięty przez pracowniczkę?
Pozdawiam serdecznie.
 
No sprzedawcy oczywiście zapytam tylko znając życie to będą chcieli mnie zbyć dlatego chciałem się tu dowiedzieć czy mam jeszcze ewentualne prawo zwrotu ze względu że produkt nie spełnia moich wymagań czy już nie.
 
Nie oddawaj na gwarancję tylko przez niezgodność towaru z umową.
 
Ok, to będę próbował.
Dzięki.
 
A gdzie tu wprowadzanie w błąd?
Oddając na gwarancję jest ograniczony przez przepisy które ustalił producent który chce chronić swój tyłek.

Druga opcja reklamacji jest bardziej przyjazna dla zwykłego Kowalskiego.
 
A gdzie tu wprowadzanie w błąd?
Przepisy dotyczące niezgodności towaru z umową nie mają tu zastosowania.
Poza tym, niby co ma reklamować - że produkt nie spełnia jego wymagań?
 
Teraz to już nic nie rozumiem...
Telewizor dziś wrócił z naprawy, czy w takim wypadku jutro mogę próbować skutecznie zwrócić go w drodze niezgodności jeśli jakość nie będzie mi odpowiadała czy tak mogłem postąpić jedynie na samym początku?
Czy to że nie jestem zadowolony z jakości ponieważ obraz jest słaby wgl zalicza się do niezgodności towaru?
 
Czy to że nie jestem zadowolony z jakości ponieważ obraz jest słaby wgl zalicza się do niezgodności towaru?
Nie.
Poza tym już napisałem, że przepisy dotyczące niezgodności towaru z umową nie mają tu zastosowania.
 
A przepraszam, nie wiem czemu ale przeczytałem że telewizor wrócił z tą samą usterką. Mój błąd.
 
Powrót
Góra