T
telekomunikacja
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 3
Moi starsi rodzice padli ofiara takiego typowego naciągacza na umowe, który podawał się za obecnego operatora. Powiedział, że potrzebuje podpisu żeby rodzice mieli niższe rachunki, po czym przyjechał na adres domowy rodziców, którego nie podawali. Moi rodzice nieświadomie podpisali umowę przeniesienia numeru, ale przez pomyłkę na tej oszukanej umowie podpisał się mój ojciec, a nie matka, która jest właścicielką obecnego numeru telefonu. Minął już czas odstąpienia od umowy, wiec teraz liczę już tylko na to, że ta cała umowa w ogóle nie ma mocy prawnej, i rodzice mogą po prostu zażądać anulowania. No własnie nie wiem jak to pismo sformułować , żeby rodzice nie ponosili żadnych kosztów. Czy 'anulowanie' to termin, którego powinnam użyć? Bo wiem że nie powinnam prosić o odstąpienie bo wskazywało by na winę moich rodziców, i mogli by być pociągnięci do kosztów (np do pokrycia kosztów odesłania aparatu telefonicznego, który ta firma wysłałą paczką)