I
irish_k
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie i proszę o poradę co robić.
Kilka dni temu - 22.08.2018 do mojego pracodawcy wpłynęło pismo od Komornika, którym zajmuje moje wynagrodzenie za pracę w szokującej dla mnie kwocie około 12.500 zł - przy czym należność główna to 4989, odsetki 4445, plus kilka pozycji kosztów itp. Wiedzę o tym nabyłem 28.08.2018, dzięki przypadkowi i zyczliwości pani z Kadr.
Wg. tego pisma Wierzycielem jest Corpus Iuris Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym wydał Sąd Rejonowy dla m .st. Warszawy w Warszawie I Wydział Cywilny i jest on z dnia 09.03. 2010 zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 19-07 2010.
Postanowienie wydał inny komornik niż ten od którego pochodzi pismo, w dniu 12.12 2016, zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 11.10.2017.
Jestem wymieniony jako dłużnik - dane prawidłowe - poza adresem, który w tym piśmie jest adresem pod którym mieszkałem do 1989r lub 1990 ( nie pamiętam dokładnie). W każdym razie w owym czasie się spod tego adresu wymeldowałem formalnie ( po zawarciu związku małżeńskiego) i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek później się tym adresem posługiwał. To po prostu niemożliwe. Nie mam pojęcia kto aktualnie pod tym adresem mieszka - zapewne pod ten adres wysyłane były pisma w tej sprawie - bo jest ten adres także wymieniony w egzemplarzu pisma, które dostał mój pracodawca. Oczywiście żadne pisma adresowane na ten adres do mnie nigdy nie dotarły, bo dotrzeć nie mogły. Nigdy też nie miałem najmniejszej styczności z wymienionym wierzycielem i nie miałem najmniejszej nawet informacji o toczącym się przeciwko mnie postępowaniu nakazowym, sądowym czy też egzekucyjnym w tej sprawie.
I rzecz najważniejsza - nie mam bladego pojęcia o co chodzi, a nawet nie kojarzę jakiegokolwiek długu/ kredytu/ należności, który mógłby być z tą sprawą ( i ze mną ) związany.
Jak mam się bronić? Co mogę przedsięwziąć?
Będę naprawdę szalenie wdzięczny za rady, bo na teraz jestem kompletnie zrozpaczony i rozbity.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Kilka dni temu - 22.08.2018 do mojego pracodawcy wpłynęło pismo od Komornika, którym zajmuje moje wynagrodzenie za pracę w szokującej dla mnie kwocie około 12.500 zł - przy czym należność główna to 4989, odsetki 4445, plus kilka pozycji kosztów itp. Wiedzę o tym nabyłem 28.08.2018, dzięki przypadkowi i zyczliwości pani z Kadr.
Wg. tego pisma Wierzycielem jest Corpus Iuris Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym wydał Sąd Rejonowy dla m .st. Warszawy w Warszawie I Wydział Cywilny i jest on z dnia 09.03. 2010 zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 19-07 2010.
Postanowienie wydał inny komornik niż ten od którego pochodzi pismo, w dniu 12.12 2016, zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 11.10.2017.
Jestem wymieniony jako dłużnik - dane prawidłowe - poza adresem, który w tym piśmie jest adresem pod którym mieszkałem do 1989r lub 1990 ( nie pamiętam dokładnie). W każdym razie w owym czasie się spod tego adresu wymeldowałem formalnie ( po zawarciu związku małżeńskiego) i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek później się tym adresem posługiwał. To po prostu niemożliwe. Nie mam pojęcia kto aktualnie pod tym adresem mieszka - zapewne pod ten adres wysyłane były pisma w tej sprawie - bo jest ten adres także wymieniony w egzemplarzu pisma, które dostał mój pracodawca. Oczywiście żadne pisma adresowane na ten adres do mnie nigdy nie dotarły, bo dotrzeć nie mogły. Nigdy też nie miałem najmniejszej styczności z wymienionym wierzycielem i nie miałem najmniejszej nawet informacji o toczącym się przeciwko mnie postępowaniu nakazowym, sądowym czy też egzekucyjnym w tej sprawie.
I rzecz najważniejsza - nie mam bladego pojęcia o co chodzi, a nawet nie kojarzę jakiegokolwiek długu/ kredytu/ należności, który mógłby być z tą sprawą ( i ze mną ) związany.
Jak mam się bronić? Co mogę przedsięwziąć?
Będę naprawdę szalenie wdzięczny za rady, bo na teraz jestem kompletnie zrozpaczony i rozbity.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.