To o czym piszesz oliemi wygląda na tak zwany "czytelny" podpis, a nie było powiedziane jaki podpis składała, w formie parafki czy też wpisując imię i nazwisko
A co do ewentualnych konsekwencji to różnie z tym bywa. Na gruncie prawa pracy nie powinno być żadnych, gorzej z ustawą o ewidencji ludności. Ale przypuszczam, że żaden policjant nie będzie chciał wnieść do sądu wniosku o ukaranie grzywną w tak debilnej sprawie.
Fragment uzasadnienia postanowienia z dnia 12.12.2008 r. Sądu Najwyższego ( sygn. akt II PK 220/08 )
"Niewątpliwie posługiwanie się przez powódkę nieaktualnym nazwiskiem (panieńskim, albo rodowym, pomimo przyjęcia nazwiska męża po wyjściu za mąż) stanowiło naruszenie obowiązku wynikającego z ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych i mogło być zakwalifikowane jako wykroczenie. Sąd Okręgowy uznał jednocześnie, że owo naruszenie przez powódkę prawa nie może być ocenione jako naruszenie podstawowych obowiązków pracownika, wynikających z Kodeksu pracy, uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, ponieważ nie miało rangi ciężkiego, zawinionego, umyślnego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, pociągającego za sobą naruszenie interesów pracodawcy albo istotne zagrożenie dla tych interesów [...]
Sądy obydwu instancji ustaliły, że powódka nie dopełniła koniecznych formalności zmiany danych osobowych dotyczących nazwiska po zawarciu związku małżeńskiego, co jednak nie oznaczało, że umyślnie wprowadziła pracodawcę w błąd co do swoich danych osobowych istotnych z punktu widzenia świadczenia pracy. Ze złożonych pracodawcy przez powódkę dokumentów wynikało bowiem, że jest ona mężatką (pracodawcy znany był jej stan cywilny). Powódka podała też poprawne numery identyfikacyjne PESEL i NIP, co miało znaczenie dla odprowadzania przez pracodawcę jako płatnika zaliczki na podatek dochodowy oraz składek na ubezpieczenie społeczne."