nieświeże jedzenie w barze

  • Autor wątku Autor wątku nexiss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nexiss

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
13
Witam
Jeśli pomyliłam działy przepraszam i proszę o przeniesienie tematu do właściwego.

Mam pytanie.

Moja mama aktualnie przebywa nad morzem, razem z koleżanką wybrała się do baru zjeść morską rybkę, świeżą rzecz jasna.
Na miejscu w barze nawet spytała się kelnerki czy ryba napewno jest świeża i ta potwierdziła, że jest.
Okazało się, że otrzymały rozmrożony filet ryby, niedoprawiony, lekko posypany jakąś przyprawą i rzucony na patelnię. Do tego kilka kawałków zwiędniętej sałaty z cytryną. I za to właściciel zażądał zapłaty 40 zł.
Dodatkowo ryba miała mieć wagę wg menu 200g, a ta którą im zaserwowano miała ok bagatela 150 nie więcej, właściciel nawet nie zgodził się na zważenie.

Oczywiście moja mama z koleżanką nie zgodziły się z daniem, nawet nie zjadły go, trochę spróbowały (jakoś musiały ocenić smak). I zakomunikowały, że potrawa nie jest zgodna z menu i nie zapłacą.
Właściciel postraszył, że jak tego nie zrobią to wezwie policje.
Te czekały godzinę czasu i żadnej policji nie było.
Postanowiły opuścić lokal i właściciel zamknął je w barze, informując że jak nie zapłacą to je nie wypuści.
Moja mama zadzwoniła na policję, ta przyjechała i właściciel je wypuścił.
Dziś muszę udać się na policję i złożyć zeznania.

Pytanie mam co w takiej sprawie.
Gdzie moja mama może złożyć reklamację, skoro nawet właściciel lokalu się z nią nie zgadza.
Czy to rzecznika praw konsumenta?

Proszę o poradę.
Dziękuję i pozdrawiam
nexiss
 
nexiss napisał:
Gdzie moja mama może złożyć reklamację, skoro nawet właściciel lokalu się z nią nie zgadza.
Czy to rzecznika praw konsumenta?
To,że mama nie zgadzała sie z opinia, nie zwalnia jej os poniesionych opłat, zamawiajac posiłek, zawarła umowę - niezgodną z warunkami,ale jednak umowę.
Od takich spraw są wyspecjalizowane organy np. sanepid czy inspekcja handlowa.
 
Wyszło tak, że na policji nie zgłosił się właściciel baru, i policja przekazała że mogą jedynie zgłosić fakt że zostały przez niego przetrzymywane bez ich zgody, ale by musiały na rozprawę za jakieś 3 miesiace przyjechać, więc zrezygnowały.
 
Powrót
Góra