Nietypowa sprawa - Problem z warsztatem

  • Autor wątku Autor wątku str123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

str123

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
1
Witam
mam taka sprawe:

17 kwietnia lekko rozbilem samochod, (zderzak, lekko przygieta maska i chlodnica no poduszki wystrzelily) oddalem do naprawy bezgotówkowej do warsztatu, naprawa miala trwac max 2 tygodnie.
Jednak do tej pory nie mam z powrotem auta, jak dzwonie to wlasciel ciagle znajduje jakies wykrety i sie tlumaczy ze jeszcze to, i jeszcze tamto nie zrobione, ze problemy z czesciami....itp itd

co ja moge zrobic w takiej sytuacji, czy jakies prawo to reguluje, przeciez tak moge czekac na smochod w nieskonczonosc.

z gory dziekuje za pomoc
pozdrawiam
 
I pewnie nie ma Pan pisemnej umowy - duży błąd. Tak załatwiać sprawę w warsztacie to można u przysłowiowego pana Rycha - złotej rączki, któremu da się wybaczyć opóżnienia, bo wiadomo że naprawi solidnie i za cenę, którą trudno uzyskać gdzie indziej.
Ale przy naprawie bezgotówkowej finansowanej z polisy chłopcy się tak obłowią, że nie widzę powodu, żeby jeszcze Pańska cierpliwość miała być wystwiana na próbę.
Proszę im wyznaczyć termin na piśmie i zagrozić odstąpieniem od umowy w wypadku niedotrzymania. Myślę że to ich zdopinguje.
 
Powrót
Góra