Nietypowa sprawa

  • Autor wątku Autor wątku Merkalion
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Merkalion

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
4
Witam,

mam pytanie - czy korespondencja, w której zawarto szczegóły umowy, jednak, która nie została podpisana może być skutecznym dowodem zawracia umowy? Interesuje mnie też fakt, ewentualnego korespondencyjnego informowania o postępach w pracy. Czy może to być podstawą do wyegzekwowania takiej niespisanej umowy? Wiem, że teoretycznie tak, ale czy są realne szanse na wygranie ewentualnej rozprawy w sądzie.

Pozdrawiam
 
Rozumiem, ze wykonywałeś jakąś prace bez umowy ?
Jeśli nie podpisałeś umowy, to pieniędzy raczej nie dostaniesz.
Fakt posiadania umowy bez podpisów nie ma znaczenia prawnego.
To, że komuś pisałeś maile czy nawet wysyłałeś informacje pocztą o postępach twojej pracy , nie oznacza, ze masz mieć za nią zapłacone. Nawet jeśli udowodnisz, ze ją wykonywałeś, to nie masz umowy i nie umówiłeś sie z ta drugą osobą, ze będziesz ta prace wykonywał odpłatnie. takie jest moje zdanie.
Może jeszcze jakiś fachowiec Ci lepiej odpowie.
 
Ok, ale to by również oznaczało, że pracodawca posiadający maile o moim postępie pracy nie może się domagać gotowego dzieła, tak?

Co jednak, gdy skorzystamy z jego korespondencji, jako dowodu na moją korzyść? Jego korespondencji - tj. moich informacji o tym, że działam i że prace posuwają się na przód. Oraz jego odpowiedzi, że bardzo dobrze.

Tak niestety się złożyło, że już drugi miesiąc czekam na wypłatę. Jako, że jestem administratorem lokalnej sieci, wraz z serwerem pocztowym - mam dostęp do jego poczty i jeżeli policja/prokuratura będzie potrzebowała to umożliwię im dostęp do tego. Naturalnie sam jej nie czytam, ale chodzi o to, że jak by się nie trudzić, nie przepadnie ona całkowicie.
 
Jaka policja / prokuratura? To jest sprawa cywilna...
 
[cytat="elin"]Rozumiem, ze wykonywałeś jakąś prace bez umowy ?
Jeśli nie podpisałeś umowy, to pieniędzy raczej nie dostaniesz.
Fakt posiadania umowy bez podpisów nie ma znaczenia prawnego.
To, że komuś pisałeś maile czy nawet wysyłałeś informacje pocztą o postępach twojej pracy , nie oznacza, ze masz mieć za nią zapłacone. Nawet jeśli udowodnisz, ze ją wykonywałeś, to nie masz umowy i nie umówiłeś sie z ta drugą osobą, ze będziesz ta prace wykonywał odpłatnie. takie jest moje zdanie.
Może jeszcze jakiś fachowiec Ci lepiej odpowie.[/cytat]

a jeśli to była umowa ustna?
 
Powrót
Góra