T
Th0mas
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Mamy nietypowy problem. Jest sobie mężczyzna, który ma żonę i czwórkę dorosłych dzieci z poprzedniego małżeństwa. Z grugą żoną nie mieszka, pierwsza zmarła. Mieszka z konkubiną i to nie w miejscu stałego zameldowania (miejsce stałego zameldowania jest u jednej z córek a nie u żony).
Mężczyzna ten narobił sobie strasznych długów kupując rzeczy na raty z tzw. "pokazów". Garnki, odkurzacze, książki z Reader's Digest. Poza tym inne kredyty gotówkowe.
Teraz mężczyzna ten dostał udaru i jest w stanie, który nie pozwala mu podejmować decyzji. Dwójka dzieci chce go oddać do ZOL a pozostała dwójka umywa od wszystkiego ręce. ZOL pobiera 70% całej emerytury, ale nie mniej niż 1200zł. Z emerytury pozostanie więc ok 300zł, a to o wiele za mało na spłaty wszystkich rat do których się dokopaliśmy.
Niestety nie wiemy ile ma dokładnie długów i czy któreś z rat zostały zapłacone (nie ma nigdzie w mieszkaniu umów ani potwierdzeń wpłat, jest za to pare wezwań do zapłaty).
Jak się rodzina, która chce ojca oddać w opiekę może bronić przed tymi długami? Czy długi przechodzą na rodzinę w trakcie życia takiej osoby? Rozumiem, że jeśli komornik zajmie emeryturę, to my będziemu musieli płacić różnicę pomiędzy tym co zostanie, a 1200zł, które życzy sobie ZOL. Jak wybrnąć z tej sytuacji? Czy jest jakiś sposób, żebyśmy dowiedzieli się ile jest tych długów w danej instytucji nie jako klient a jako najbliższa rodzina? Czy rodzeństwo, ktore chce płacić za ojca może domagać się od pozostałego rodzeństwa i od żony, z którą nie mieszka pomocy finansowej na ten cel?
Mamy nietypowy problem. Jest sobie mężczyzna, który ma żonę i czwórkę dorosłych dzieci z poprzedniego małżeństwa. Z grugą żoną nie mieszka, pierwsza zmarła. Mieszka z konkubiną i to nie w miejscu stałego zameldowania (miejsce stałego zameldowania jest u jednej z córek a nie u żony).
Mężczyzna ten narobił sobie strasznych długów kupując rzeczy na raty z tzw. "pokazów". Garnki, odkurzacze, książki z Reader's Digest. Poza tym inne kredyty gotówkowe.
Teraz mężczyzna ten dostał udaru i jest w stanie, który nie pozwala mu podejmować decyzji. Dwójka dzieci chce go oddać do ZOL a pozostała dwójka umywa od wszystkiego ręce. ZOL pobiera 70% całej emerytury, ale nie mniej niż 1200zł. Z emerytury pozostanie więc ok 300zł, a to o wiele za mało na spłaty wszystkich rat do których się dokopaliśmy.
Niestety nie wiemy ile ma dokładnie długów i czy któreś z rat zostały zapłacone (nie ma nigdzie w mieszkaniu umów ani potwierdzeń wpłat, jest za to pare wezwań do zapłaty).
Jak się rodzina, która chce ojca oddać w opiekę może bronić przed tymi długami? Czy długi przechodzą na rodzinę w trakcie życia takiej osoby? Rozumiem, że jeśli komornik zajmie emeryturę, to my będziemu musieli płacić różnicę pomiędzy tym co zostanie, a 1200zł, które życzy sobie ZOL. Jak wybrnąć z tej sytuacji? Czy jest jakiś sposób, żebyśmy dowiedzieli się ile jest tych długów w danej instytucji nie jako klient a jako najbliższa rodzina? Czy rodzeństwo, ktore chce płacić za ojca może domagać się od pozostałego rodzeństwa i od żony, z którą nie mieszka pomocy finansowej na ten cel?
Ostatnia edycja: