Nietypowy problem z ubezpieczycielem

  • Autor wątku Autor wątku jacksondxmg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jacksondxmg

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
10
Witam
Proszę Was, fachowców o podpowiedź, ew wskazanie forumowicza, który ma uprawienia do oceny sytuacji drogowej na filmie oraz opisanie tego z mocą prawną dla ubezpieczyciela.

Posiadam film z nagraniem sprawcy uszkodzenia mojego samochodu.
Wszyscy ludzie którym go pokazuje, bez wyjaśniania sytuacji wskazują na sprawce jadącego przede mną (oczywiście to widać ewidentnie).
Ubezpieczyciel twierdzi, że nie widzi. Nawet policja przyznała mi racje.

Sprawa jeszcze nie poszła do sądu więc płacenie za biegłego byłoby przesadą.
Nawet nie wiem jak się nazywa taka osoba :(
Bardzo proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam
 
Tutaj każdy forumowicz ma uprawnienia. Ja oczywiście też ;)

Pokaż ten film.
 
hehe nie no nie róbcie sobie jaj ;-)

Potrzebuję kogoś z uprawnieniami do takich rzeczy, bo mnie ubezpieczyciel wyśmieje..
 
To sobie znajdź i zapłać.
 
WCJ o co Panu chodzi?
Proszę grzecznie o podpowiedź jak się nazywa ktoś kto ma takie uprawnienia ( do osądzenia sytuacji, ktoś z kogo opinią będzie liczyć się ubezpieczyciel).
Przecież nie mogę wysłać do ubezpieczyciela opinii z forum..
 
jacksondxmg napisał:
Przecież nie mogę wysłać do ubezpieczyciela opinii z forum..
-słusznie.
Taki "ktoś" nazywa się biegły sądowy. Tutaj możesz otrzymać opinię /czasem wartościową/ czy słuszne są twoje przemyślenia na temat winy.
 
Wiem, że są słuszne. Nie tego szukam.

Zatem czy znajdzie się tutaj biegły, który się podejmie sprawy?
 
Zaraz przyjdzie moderator i przypomni ci o regulaminie.
Chcesz otrzymać opinię na forum to pokaż film. Jeśli nie szukaj pomocy w realu.
 
Chce otrzymać opinię od biegłego z forum.
Pan jest biegłym?

Z jakiego zakresu dziedziny ma być to biegły?
 
Wy chyba wszyscy macie jakieś problemy.
Przecież pisząc post nie wiedziałem jeszcze, że szukam właśnie biegłego.
Myślałem, że jest ktoś niższej rangi.
Pytałem grzecznie.
Przykre jest to, że polak polakowi wrogiem.
 
Był tu jakis vice-biegły, ale chyba już awansował.
 
lol, przecież ubezpieczyciel dobrze wie o co chodzi. Oni po prostu nie chcą uznać filmu, bo nie chcą wypłacić Ci kasy. Żyjesz w Polsce? Czy przyjechałeś do kraju po latach z Ameryki? Jak jesteś pewny pozywaj ich do sądu. W sądzie przyznają biegłego, a po wyroku ubezpieczalnia dopiero wypłaci kasę. To całkowicie normalna praktyka. TU nigdy nie chce wypłacić kasy, albo wypłaca mocno zaniżone odszkodowania. Na 100 osób 5 pójdzie do sądu i wygra. Oni mają to wliczone w koszty. 95 osób to oleje, bo nie ma czasu, ma swoje życie, inne sprawy itp itd Taki biznes. :D
 
Po prawie roku walki, sam nic nie zdziałałem. Nawet wziąłem prawnika ale po jego interwencji tez jest odmowa.
Szukam kogoś do pomocy aby założył spawę itd.
 
tutaj raczej może Pan znaleźć jedynie pomoc w pewnych sprawach, a nie szukać ludzi do pomocy w sądzie.. Jeżeli nie wie Pan kogo dokładnie wyszukać w internecie/mieście to proszę dać tutaj to pytanie a ktoś kto się dobrze zna Panu odpowie komu ma Pan zapłacić za pomoc i wyszuka Pan sobie taką osobę w internecie i zadzwoni lub się spotka
 
Sprawa wydarzyła się we Wrocławiu, tutaj też mieszkam.

Pytam tutaj, ponieważ to musi być ktoś z doświadczeniem. Firmy typu proama to mega oszuści i zrobią wszystko aby tylko nie zapłacić
 
jacksondxmg napisał:
Po prawie roku walki, sam nic nie zdziałałem. Nawet wziąłem prawnika ale po jego interwencji tez jest odmowa.
Szukam kogoś do pomocy aby założył spawę itd.
TU albo oddają od razu kasę, albo oddają po wyroku sądu (95%).Boksowanie się z nimi i pisanie odwołań nic nie daje.Może napisz coś bliżej, to ktoś doradzi czy warto pchać się w proces sądowy.
 
Sprawa dla normalnego człowieka jest prosta.

Jadę autem z kamerką, dostaje nagle kamieniem w szybę, sytuacja się nagrała.
Ja osobiście jako prowadzący widziałem, że auto przede mą wystrzeliło ten kamień, tym bardziej ze zajechało mi drogę i nagle mocno przyspieszył - w tym momencie dostaje kamieniem - wszystko to widać na nagraniu). Ubezpieczyciel dupka co zajechał mi drogę najpierw uznał sprawę a później stwierdził, że na filmie jednoznacznie nie widać, że to z tego pojazdu. Prawnik złożył pismo, odpowiedz negatywna. Złożyłem zatem sprawę zarządcy drogi i tutaj też właśnie dostałem odmowę, jeszcze nie mam pisma (jutro dostane), będę widział jakie uzasadnienie Tak czy inaczej szkoda na 4,3tyś. Kamieniem nie rzuciłem sobie ja w szybę, ktoś za to musi zapłacić. Problem tylko takie ze nikt nie chce uznać. Paranoja jakaś. Z dokumentów mam jeszcze pismo z policji na tego dupka co mi zajechał i nie chciał wziąć odpowiedzialności za kamień. Oczywiści policja poza nałożeniem mandatu za zajechanie drogi nie zrobiła nic więcej.
 
Powrót
Góra