Nietypowy testament

  • Autor wątku Autor wątku nikl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nikl

Użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
57
Drodzy prawnicy, co byście zrobili, gdyby ktoś w testamencie uczynił Was spadkobiercą, jednak dopisał życzenie, aby pozostawione w spadku mieszkanie przekazać w dożywotnie użytkowanie osobie trzeciej bez opłat? Większość osób radzi odrzucić taki spadek.
 
Testament taki jest nieważny
Art. 962. [Zakaz dołączania warunku i terminu]
Zastrzeżenie warunku lub terminu, uczynione przy powołaniu spadkobiercy testamentowego, uważane jest za nieistniejące. Jeżeli jednak z treści testamentu lub z okoliczności wynika, że bez takiego zastrzeżenia spadkobierca nie zostałby powołany, powołanie spadkobiercy jest nieważne. Przepisów tych nie stosuje się, jeżeli ziszczenie się lub nieziszczenie się warunku albo nadejście terminu nastąpiło przed otwarciem spadku.
 
Dzięki, ale to nie jest zapisane jako warunek. Napisałem że to życzenie. W sensie dosłownym. "Życzeniem moim jest, by mieszkanie po mojej śmierci zostało przekazane w użytkowanie Panu X, bez żadnych dodatkowych opłat. Dopiero po jego śmierci mieszkanie obejmuje spadkobierca". Czyli testament jest ważny.
 
Czy ktoś orientuje się, czy takie "życzenie darmowego użytkowania" sąd potraktuje jako zapis, czy raczej jako polecenie, które można zignorować? Ciekawe też kto zapłaci niemały podatek. Nowy właściciel mieszkania, czy nowy dożywotni użytkownik? Korzyść majątkowa jest dla tej drugiej osoby o wiele większa. Właściciel "zyska" same koszty i kłopoty, a użytkownik dożywotni równowartość darmowego wynajmu, co przekracza wartość mieszkania w perspektywie 30 lat.
 
Nie wiem czy dobrze myślę, ale wydaje mi się że jest różnica pomiędzy darmowym użytkowaniem a brakiem dodatkowych opłat.
 
Bez żadnych dodatkowych opłat (poza czynszem itp. świadczeniami). Tak to jest ściśle zapisane. Intencja jest jasna - to darmowy wynajem, gdzie lokator płaci koszty eksploatacyjne i czynsz spółdzielni, a nie płaci nic właścicielowi. Ale wiemy jak silne jest prawo lokatorskie. Jak ma kłopoty z płaceniem, to długi spadają na właściciela i w praktyce ciężko wyegzekwować. A jak dostanie demencji, to jeszcze trzeba pilnować żeby nie nabroił. Koszmarne zobowiązania.

Więc nurtuje mnie, czy to tylko polecenie, które można zignorować, czy zapis, który może być wymagany i egzekwowany sądownie.
 
To zapis zwykły, dotyczący ustanowienia służebności mieszkania. Zapisobierca ma więc roszczenie o ustanowienie tego prawa w stosunku do Ciebie. Jak dobrowolnie nie ustanowisz tego prawa na nieruchomości, to może dochodzić wykonania zapisu w sądzie.
w dożywotnie użytkowanie osobie trzeciej bez opłat?
To oznacza, że nie możesz domagać się wynagrodzenia za korzystanie z tego lokalu przez zapisobiercę. Natomiast opłaty związane z zamieszkiwaniem już pokrywa. Jeśli nie płaci, to masz prawo dochodzić zapłaty sądownie, pozwem o zapłatę.
Większość osób radzi odrzucić taki spadek.
Musisz sam podjąć decyzję. Trzeba rozważyć jego wiek, stan majątkowy, stan rodzinny, wartość nieruchomości oraz co się stanie jak spadek z testamentu odrzucisz.
 
Wielkie dzięki. Jesteśmy w podobnym wieku, więc grozi mi 30 lat dożywotniego użerania się z lokatorem. Wartość duża, ale w żaden sposób nie skorzystam, a będą ogromne koszty. Jego korzyść po cenach najmu przekracza wartość mieszkania w perspektywie 30 lat. Właściwie to on powinien opłacić podatek...

Jeśli spadek testamentowy odrzucę? Dobre pytanie. Jest kilku dalekich spadkobierców z urzędu. Czy w takim przypadku oni przejmą kukułcze jajo wraz z mieszkaniem i będą mieli lokatora? Zwrot "życzeniem moim jest..." nie jest kierowany wprost do mnie, lecz jakby do głównego spadkobiercy. Problem więc pozostanie, czy się mylę?

Pozostaje jeszcze paktować. Ale czy istnieje prawna ścieżka, aby on zrezygnował z tego zapisu zanim ja przyjmę testament, w zamian za jakieś inne przywileje? Notariusz mówi, że taka umowa przed przyjęciem testamentu nie może być skuteczna. Nie da się zrezygnować ze zobowiązania, które jeszcze nie powstało na tą chwilę. Spadek można odrzucić, ale czy konkretny zapis można odrzucić przed przyjęciem spadku?
 
Jeśli spadek testamentowy odrzucę?
Jak jesteś jedynym spadkobiercą testamentowym a spadek odrzucisz, to tak jakby testamentu nie było (zapisów - "życzeń" również). Dojdzie do dziedziczenia ustawowego. Jeśli jesteś w gronie spadkobierców ustawowych, możesz przyjąć spadek z mocy ustawy (art.1022 kc) po odrzuceniu z testamentu.
Notariusz mówi, że taka umowa przed przyjęciem testamentu nie może być skuteczna.
Ma rację. Nie można rozporządzać czymś, co jeszcze nie istnieje.
 
Chyba jestem jedynym. W testamencie jest jasno we wstępie: "Czynię moim spadkobiercą" i tu moje dane. Jest jeszcze ten nieszczęsny zapis życzenie, aby X mieszkał dożywotnio, oraz pod koniec: "Z masy spadkowej wyłączam jeden zapis osobny: środki na koncie i przyszłe wpływy zapisuję po połowie osobom Y, Z". To znikome kwoty.

I tu ciekawostka. Nie żałuję na porady płatne, ale zawiodłem się, bo każdy mówi coś innego. Pani prawnik, która wzięła sporo kasy, była niepewna w wielu kwestiach. Sam jej wyszukałem art.1022 kc, bo twierdziła stanowczo w rozmowie, że kto odrzuci testament, nie przystąpi do dziedziczenia ustawowego. Przedstawiała się jako specjalistka od spadków...

Tu także mamy sprzeczność. Prawnicy "płatni" twierdzili, że odrzucenie spadku testamentowego nie przekreśli go całkiem i zapis o darmowym mieszkańcu będzie obowiązywał spadkobiorców ustawowych. Bardzo dziękuję za to zdanie odmienne, bo daje do myślenia, że trzeba zasięgać wielu opinii, a droga porada może być złej jakości i nie można jej ufać.

Spotkałem się nawet z takim poglądem, że w przypadku mojego odrzucenia, to osoby X, Y i Z wymienione w zapisach, zostaną zapytane czy proporcjonalnie wejdą w moją rolę głównego spadkobiercy.
 
Jeszcze zerknąłem na uzasadnienie i chyba kolega Reset321 nie ma racji. Muszę przeprosić poradę płatną. art. 967 § 1 Po odrzuceniu spadku testamentowego, jego zapisy i rozporządzenia nadal obowiązują spadkobierców ustawowych. Oni też otrzymają kukułcze jajo.
 
Powrót
Góra