S
suunshine
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2012
- Odpowiedzi
- 64
Witam,
Od kilku msc pracowalam dla pewnej firmy na umowe zlecenie, poniewaz wiecznie był problem z udokumentowaniem opłacania mojego ubezpieczenia zdrowotnego oraz wysokością wypłat o wysokość których musiałam przed szefostwem walczyć (nie placili za wszystkie wypracowane godziny) postanowilam wziasc sprawy w swoje ręce i przejść na działalność żeby sobie uczciwie samodzielnie opłacać składki.
Pracodawca ucieszył się, zgodził na warunki, nasza wspolpraca trwala dalej, ja wystawialam im faktury oni je opłacali.
* Dyrektor firmy otrzymał odemnie umowę naszej współpracy, jednak nie wróciła do mnie nigdy podpisana, tłumaczyli się zawsze brakiem czasu...nie miał tez do niej żadnych zastrzezen a nasza wspolpraca trwala dalej
* ponieważ firma spóźniala się zawsze z zapłatą za faktury i atmosfera się zepsula a ja miałam inne oferty zarobkowania uprzedziłam ich z miesiecznym wypowiedzeniem o tym, że odchodzę, zgodzili się.
* za ostatni miesiac faktura za moją prace nie zostala uregulowana, ściemniali że mam zgłosic sie do nich w celu jakis wyjasnien,potem nie bylo ich w tym terminie w biurze, przepraszali za brak wpłaty i tak grali na czas, po rozmowe z wlascicielem zakladu wiem juz, ze nie mają zamiaru ani wydać mi dokumentow które im powierzylam (umowa, ani zaplacic za usługi)
PROBLEM JEST TAKI:
czy poza nakazam zaplaty i odsetkami jestem w stanie wywalczyć w sądzie coś więcej? musialam wziąść kredyt żeby opłacić zus i skarbówkę, kosztowaly mnie dojazdy na spotkania na które nie przychodzili, straciłam płynność finansową co naraziło mnie na stres i koszta ( od zakonczenia z nimi wspolpracy jestem na l4, od sierpnia byłam bez środków do życia przez
ich nieodpowiedzialność i czas oczekiwania na zasiłek) nie mam zamiaru im tego popuścić...
Od kilku msc pracowalam dla pewnej firmy na umowe zlecenie, poniewaz wiecznie był problem z udokumentowaniem opłacania mojego ubezpieczenia zdrowotnego oraz wysokością wypłat o wysokość których musiałam przed szefostwem walczyć (nie placili za wszystkie wypracowane godziny) postanowilam wziasc sprawy w swoje ręce i przejść na działalność żeby sobie uczciwie samodzielnie opłacać składki.
Pracodawca ucieszył się, zgodził na warunki, nasza wspolpraca trwala dalej, ja wystawialam im faktury oni je opłacali.
* Dyrektor firmy otrzymał odemnie umowę naszej współpracy, jednak nie wróciła do mnie nigdy podpisana, tłumaczyli się zawsze brakiem czasu...nie miał tez do niej żadnych zastrzezen a nasza wspolpraca trwala dalej
* ponieważ firma spóźniala się zawsze z zapłatą za faktury i atmosfera się zepsula a ja miałam inne oferty zarobkowania uprzedziłam ich z miesiecznym wypowiedzeniem o tym, że odchodzę, zgodzili się.
* za ostatni miesiac faktura za moją prace nie zostala uregulowana, ściemniali że mam zgłosic sie do nich w celu jakis wyjasnien,potem nie bylo ich w tym terminie w biurze, przepraszali za brak wpłaty i tak grali na czas, po rozmowe z wlascicielem zakladu wiem juz, ze nie mają zamiaru ani wydać mi dokumentow które im powierzylam (umowa, ani zaplacic za usługi)
PROBLEM JEST TAKI:
czy poza nakazam zaplaty i odsetkami jestem w stanie wywalczyć w sądzie coś więcej? musialam wziąść kredyt żeby opłacić zus i skarbówkę, kosztowaly mnie dojazdy na spotkania na które nie przychodzili, straciłam płynność finansową co naraziło mnie na stres i koszta ( od zakonczenia z nimi wspolpracy jestem na l4, od sierpnia byłam bez środków do życia przez
ich nieodpowiedzialność i czas oczekiwania na zasiłek) nie mam zamiaru im tego popuścić...