K
kokakok
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 108
Sytuacja jest taka: starsi ludzie podpisali umowę z prawnikiem na prowadzenie sprawy i udzielili jemu pełnomocnictwa do reprezentowania ich przed sądami, itp. Wynagrodzenie mieli ustalić następnym razem.
Po kilku dniach okazało się, że robiąc zamieszanie podsunął im dokumenty o wynagrodzeniu (wcześniej nie ustalając sumy). Ta suma była stanowczo za wysoka.
Ostatecznie, po naciskach prawnik wycofał się ze współpracy, wysłał wypowiedzenie pełnomocnictwa i ustnie przy świadku zadeklarował, że nie będzie chciał żadnych pieniędzy za wykonaną pracę.
Wypowiedzenie pełnomocnictwa jest, ale podpisanych dokumentów za pierwszym razem ten ,,prawnik" nie zwrócił.
Minęło już sporo czasu, więc pytanie dotyczy:
Czy ta nieprzeczytana umowa o wynagrodzeniu, która była podstępem podsunięta może mieć jeszcze jakieś konsekwencje?
Czy ten ,,prawnik" może żądać kiedyś jakiś pieniędzy w przyszłości?
Po kilku dniach okazało się, że robiąc zamieszanie podsunął im dokumenty o wynagrodzeniu (wcześniej nie ustalając sumy). Ta suma była stanowczo za wysoka.
Ostatecznie, po naciskach prawnik wycofał się ze współpracy, wysłał wypowiedzenie pełnomocnictwa i ustnie przy świadku zadeklarował, że nie będzie chciał żadnych pieniędzy za wykonaną pracę.
Wypowiedzenie pełnomocnictwa jest, ale podpisanych dokumentów za pierwszym razem ten ,,prawnik" nie zwrócił.
Minęło już sporo czasu, więc pytanie dotyczy:
Czy ta nieprzeczytana umowa o wynagrodzeniu, która była podstępem podsunięta może mieć jeszcze jakieś konsekwencje?
Czy ten ,,prawnik" może żądać kiedyś jakiś pieniędzy w przyszłości?