nieuwzględniona reklamcja butów w sklepie CCC

  • Autor wątku Autor wątku tineczka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tineczka

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
7
witam,
Mam problem z reklamacją butów w sklepie CCC.

Mąż zakupił w czerwcu 2014 trampki w kolorze białym z naszywką na butach w kolorze czerwonym.
Złożyłam reklamację w dniu 30.09.2014. Buty mąż może ubrał 2 razy.
Na koniec lata postanowiłam je uprać, niestety naszywka zafarbowała i buty zmieniły kolor.
Niestety reklamacji sklep mi nie uznał.
Odwołałam się, również uznano, że reklamacja jest bezpodstawna, że obuwie prane lub myciew różnego typu środkach powoduje nieodwracalne zmiany w strukturze obuwia(dodam, że trampki były białe i nie wyobrażam sobie żeby ich nie umyć).
Czy mam jeszcze jakieś szanse na odzyskanie pieniędzy lub wymianę na inne?Buty nie należały do tanich kosztowały 70,00zł jak na trampki to sporo.
W jaki sposób napisać ewentualnie kolejne odwołanie.
 
Nie masz żadnej szansy. Pranie butów bądź ich znaczne przemoczenie dyskwalifikują z prawa do reklamacji.
 
O butach na tym forum napisano już wszystko i wielokrotnie. Skorzystaj proszę z opcji szukania.
 
Ale w jakis sposob musialam je umyc i doprowadzic do stanu uzywalnosci nie sadzilam, ze naszywka zafarbuje.
One były kupione po to żeby w nich chodzić.

nomnes prosze napisz czy sa jakies szanse na utarcie nosa CCC.
Wiem, że dużo było informacji, ale akurat podobnego przypadku nie znalazlam.
Prosze o pomoc.

z gory dziekuje
 
Zawsze jakieś są, nawet jak ich nie ma...

PS
tineczka napisał:
Wiem, że dużo było informacji, ale akurat podobnego przypadku nie znalazlam.
A w prawie sądzisz, że każdy przypadek jest opisany jednostkowo? Niezgodność to niezgodność a nie litania różnych wad, które mogą się pojawić.
 
Skoro jesteś takim "Przyjacielem forum" to może nim bądź. Co Ci szkodzi przytoczyć parę argumentów?

Z tego, co ja się orientuję to są "zasady użytkowania obuwia" i często zabrania się prania butów w pralce, ponieważ powodują różne uszkodzenia i osłabienia towaru. Z tego też względu reklamacja nie zostaje uznana, ponieważ uszkodzenie spowodował konsument. Nie wynika to z niezgodności towaru z umową.

Jakbyś z łaski swojej mógł pomóc Tineczce i przy okazji rozwiać moje prawdopodobnie błędne informacje to byłabym bardzo wdzięczna.
 
dziekuje Panda02,
Buty były prane reczne przy uzyciu gabki i szarego mydla.
 
Panda02 napisał:
Skoro jesteś takim "Przyjacielem forum" to może nim bądź. Co Ci szkodzi przytoczyć parę argumentów?
Powiedz mi proszę ile razy i jak często chciałabyś pisać to samo? Np. dwa razy dziennie odpowiadać na pytanie o buty w ten sam sposób chociaż w Poradniku Konsumenta jest na to odpowiedź, chociaż temat butów to najczęstszy temat na forum, skoro już wszystko zostało napisane? Ile można?

Albo patrząc z drugiej strony: cenisz czas i wiedzę osób pomagających? To że są tu z dobrej woli, poświęcają swój czas i robią to za darmo? Myślę, że tak. W takim przypadku prośba o "przytaczanie argumentów" jest prośbą typu: zmarnuj jeszcze raz trochę swojego czasu na tę samą czynność, ponieważ mi się nie chce przeczytać.

Panda02 napisał:
Z tego, co ja się orientuję to są "zasady użytkowania obuwia" i często zabrania się prania butów w pralce,
Gdzie są te zasady? Kto je podaje? A czy sprzedawca w tym przypadku wskazał je? Nie znasz odpowiedz na te pytania, zatem nie możesz, zakładać że tak jest i tu. Takie wnioski można jedynie wysuwać jeśli sprzedawca wskazał jasno, że tego nie wolno robić, bo jest zobowiązany do podania instrukcji jak się obchodzić z danym towarem.

@tineczka - Możesz zdobyć swoją opinię rzeczoznawcy, który poprze twoje racje i z tą opinią złożyć ponownie reklamację. Za "Poradnikiem Konsumenta" z tego forum:

Przy nieuwzględnieniu reklamacji, Sprzedawca często powołuje się na opinię rzeczoznawcy. Nie jest ona jednak dla Konsumenta wiążąca! Podobnie Konsument może w reklamacji załączyć swoją opinię rzeczoznawcy (nie jest to przeważnie kosztowne rozwiązanie, a może pomoc) - listę rzeczoznawców w danym mieście można znaleźć na stronach Inspekcji Handlowej lub sądów w danym mieście.
 
Ok. Rozumiem. Może niepotrzebnie się uniosłam. Jednak wydaję mi się, że jest się tutaj na tym forum dobrowolnie i że chce się pomagać innym ludziom, a nie, że w większości postów są tylko głupie komentarze, które mają pokazać, że osoba pytająca to kompletny głupek, a odpowiadający to chodząca mądrość.

Czyli jeżeli sprzedawca w sklepie nie poinformuje o zasadach użytkowania itp., to wtedy możemy bez problemu reklamować i muszą rozpatrzyć ją pozytywnie, tak? :)
 
Zawsze możemy reklamować. Jeśli nie poinformował to jest ta różnica, że nie może się powoływać na coś (czego np. nie wolno) jeśli o tym nie poinformował.
 
Jeśli nie poinformował to jest ta różnica, że nie może się powoływać na coś (czego np. nie wolno) jeśli o tym nie poinformował.
Ale w granicach zdrowego rozsądku.
W opisywanym przypadku moim zdaniem wina jest ewidentna użytkownika.
 
A tego nie możesz być pewien, czy np. na deszczu by nie zafarbowały. Poza tym, sprzedawca nie poinformował, że może farbować... Buty to nie produkt, który z zasady i każdy farbuje ;)
 
Poza tym, sprzedawca nie poinformował, że może farbować
Bo tu jest właśnie miejsce na zdrowy rozsądek użytkownika. Nie o wszystkim sprzedawca musi informować.
A tego nie możesz być pewien, czy np. na deszczu by nie zafarbowały.
Gdyby tak się stało - a konsument nie byłby poinformowany o zakazie użytkowania w czasie opadów deszczu - to byłby to argument za zasadnością reklamacji.
Ale tak nie było - buty nie były noszone w deszczu, a prane ręcznie.
 
Tak czy siak, obowiązek poinformowania o prawidłowym i pełnym korzystaniu nie nastąpił.
 
Wydaje mi się, że akurat w CCC w każdej parze butów w kartonie jest taka karteczka z opisem, w jaki sposób uzywać i konserwować buty. Zazwyczaj jest tam napisane np. żeby uzyc specjalnego detergentu albo pasty, którą się sprzedaje w sklepach obuwniczych. Ale podejrzewam, że tego juz dawno nie masz i nie wiesz, co tam było napisane. Ja sama też od razu wyrzucam kartony i świstki.
 
Może karteczka była, ale nie zwróciłam uwagi. Mimo wszystko nie wyobrażam sobie żeby chodzić w brudnych butach. Musiałam użyć, w tym przypadku mydła szarego które przynajmniej w jakiejś części doprowadzi buty do stanu używalności. Nie wim jak materiał by się zachował podczas deszcze, nawet ciężko byłoby to sprawdzić bo to szmaciane buty.
W sklepie nie zostałam poinformowana o możliwości farbowania naszywki. Wtedy wiedziałaby ze takich butów nie kupię tym bardziej białych. Wniosek jest jeden ubrać raz lub dwa i do wyrzucenia i buty i pieniądze.
 
Powrót
Góra