Nieuzasadniona Windykacja

  • Autor wątku Autor wątku raflbn2011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

raflbn2011

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
1
Witam Państwa! Chciałbym Was prosić o radę, od jakiegoś czasu zmagam się z dość dziwnym problemem. Sprawa dotyczy procesu windykacyjnego, którego nie jestem w stanie zrozumieć. Otóż od 2011 roku, zacząłem dostawać powiadomienia, z firm windykacyjnych z informacją, że muszę spłacić swoje zadłużenie. Na pierwszy rzut, trudno doszukać się w tym czegoś dziwnego, ale... firma wystąpiła o spłatę zadłużenia na kwotę ok. 400zł. Po pierwszym powiadomieniu, zadzwoniłem do firmy windykacyjnej z prośbą o wyjaśnienie, skąd się wzięła taka kwota. Dowiedziałem się jedynie że, na moim koncie w banku PKO BP jest debet na taką kwotę i firma nie wie, dlaczego - kobieta podpowiedziała mi, że to pewnie opłaty za prowadzenie konta :) ( po za tym zastanawiający jeden fakt - otóż konto nie było debetowe, zatem skąd ujemne saldo? ). Następnie zadzwoniłem do banku, przez telefon niczego się nie dowiedziałem, wobec tego udałem się osobiście do placówki, w której też się niczego nie dowiedziałem. Dziwnym sposobem na moim koncie zniknęła historia transakcji, stąd też nie udało się ustalić skąd taka kwota dziwna kwota na koncie. Sprawa była na tyle dziwna, że nawet zainteresował się tym dyrektor owej placówki. No, ale cóż i tak niczego się nie dowiedziałem. Kolejna firma windykacyjna wykupiła moje zadłużenie, zaraz po tym jak sąd podjął bardzo trudną decyzje, że muszę spłacić zadłużenie, mimo że wcześniej to już było ustalone. Dzięki temu kwota urosła do 890zł ( licząc z odsetkami ). Udało mi się wycisnąć z tej kolejnej firmy windykacyjnej że zadłużenie pochodzi z 2008 roku, lecz nie wiadomo za co. Wszystkie mandaty mam popłacone i wciąż nie wiem skąd ta kwota. Moje pytanie brzmi następująco: Czy tak wygląda procedura ściągania urojonych długów z ludzi? Podpowiedzcie mi proszę jak z tego wybrnąć bo już nie mam cierpliwości do tego. Czy rzeczywiście muszę zapłacić za 'coś' bo ktoś mi tak napisał? Z góry dziękuję za odp. I przepraszam za kubature tekstu, starałem się streścić :)

pozdrawiam
Rafal
 
Należy sprawdzić u komornika jaki sąd, kiedy i pod jaką sygnaturą wydał tytuł wykonawczy będący podstawą egzekucji, a następnie na podstawie tych danych sprawdzić w tym sądzie akta sprawy, tj. pozew i jego załączniki z których wyniknie, skąd się wziął dług.
 
Powrót
Góra