V
Vincie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 2
Otóż otrzymałem mandat za "nieuzasadnione zatrzymanie pociągu". 420 zł powinno być według taryfy, ale otrzymałem 500zł za wykroczenie, o którego nie chciano mi dokładniej wytłumaczyć, co zrobiłem nielegalnego. Podobno wkroczyłem na teren kolejowy (podobno przekroczyłem żółtą linię, gdy jechał pociąg)... Chodzi o to, że jak pociąg z przyjaciółmi odjeżdżał, to wpadłem na przegenialny pomysł zastukania w szybkę, by im pomachać i wtedy pociąg się zatrzymał, i mnie zgarnęła ochrona. Na posterunku SOK powiedzieli mi, że jeżeli nie zaakceptuję tego mandatu (500zł, czyli 80zł więcej, niż taryfa przewiduje), to odwiozą mnie na policję, stamtąd będzie sąd i 5000zł. Nie stawiałem oporu. Byłem pod lekkim wpływem alkoholu (kilka piw), ale w stosunku do funkcjonariuszy zachowywałem się kulturalnie; nie stawiałem oporu i nie używałem wulgarnego słownictwa. Jako że zostałem ukarany dwa razy za jedno przewinienie (jak mi powiedzieli - wykroczenie), to czuję się raczej źle. Czy mogę coś z tym zrobić?