H
hannaka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry, moja ciotka otrzymała telefon od firmy ktora przedstawiła się jako jej sprzedawca gazu, mówiąc o tym ze dostanie zniżki. Mial przyjechać kurier zeby mogła cos podpisać. Jakiś czas pozniej dostała list z niepodpisana umowa. List schowała i o nim zapomniała. Kilka dni temu przyszla informacja od prawdziwej gazowni, ze rozwiązała z nimi umowę. Dowiedziała się ze rzekomo podpisała umowę z forma od której przyszedł list (przyszedł pod koniec kwietnia) ale ciotka nie przypomina sobie żeby jakakolwiek umowę podpisała, tym bardziej, że podpisała umowę na koniec stycznia podobno, a to był czas kiedy z powodu przedłużającej się awarii gazu nawet nie miala od 2 miesiecy. Napisała pismo do tej firmy zeby jej przesłali kopie umowy przez nia podpisana, pismo oczywiscie podpisała własnym podpisem listem poleconym z potwierdzeniem odbioru (wczesniej poprosiła o to telefonicznie oczywiscie bez skutku) w dniu w którym list został odebrany przez firmę, również została nadana kopia umowy wreszcie. Ale wiadomo, firma juz kopie podpisu miala. Uważamy że podpis jest podrobiony, aczkolwiek ciotka boi się zgłosić ten fakt na policję, bo z tego stresu juz nie ma pewności czy podpisała cokolwiek. Natomiast co się tyczy samej umowy: Nie ma podanego imienia i nazwiska osoby reprezentującej firmę (jest rubryka w umowie gdzie te dane powinny się znalezc ale nie jest ona wypełniona) jest tylko nieczytelny podpis w polu sprzedawca. Kopia umowy którą dostała ciotka listownie przez żadna ze stron. Widać tez wyraźnie ze data podpisania umowy jest napisana przez inna osobę niż ciotka. Oprócz tego jest jeszcze załącznik o obowiązkowych punktach umowy jaka taryfa, wysokość abonamentu i jaki czas umowy zawarta z pozostawionymi pustymi polski do wypełnienia, również z "podpisem" ciotki. Jest na pierwszej stronie czas zawarcia umowy i dodany jest zalacznik z cennikiem oplat w kilku grupach taryfowych. Czy taka umowa jest w ogóle legalna?