Niewielka pożyczka bez umowy na piśmie.

  • Autor wątku Autor wątku fdm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fdm

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
8
Witam,
Znalazłem się w sytuacji, gdzie znajomy, któremu pożyczyłem niewielką kwotę (100zł) nie spłaca jej od kilku miesięcy, mimo ciągłych zapewnień w stylu "będzie na jutro". Minęły 4 miesiące ciągłego spławiania mnie, postanowiłem podjąć jakieś bardziej zdecydowane kroki w celu odzyskania pieniędzy.
Niestety, jak to bywa w przypadku drobnych pożyczek, umowy nie spisaliśmy. Jako, że mieszka on w miejscu oddalonym o 50km ode mnie, rozmawialiśmy przez facebooka i mam tam zarchiwizowaną całość rozmowy - warunki na jakie się umawialiśmy, adres konta na jakie chciał przelew, jego numer telefonu który użyłem w celu potwierdzenia że nikt się nie podszywa (zadzwoniłem chwilę przed przelewem, obecnie nie odbiera albo wyłączony telefon). Przelew puściłem niestety ze standardowym opisem.

Czy w moim przypadku mogę liczyć na pozytywne rozpatrzenie w przypadku założenia sprawy? Jakie kroki powinienem podjąć w Waszej opinii? Kwota nie jest duża, czy jest sens walki i psucia sobie nerwów?
 
Ostatnia edycja:
Niestety standardowy - "przelew <imie>". Nic z niego nie wynika o pożyczce, wnioskować można jedynie na podstawie naszej rozmowy na fb - przelew wykonany chwile po niej na konto i kwotę które wynikają z rozmowy. Pytanie tylko, czy taka rozmowa w ogóle byłaby uwzględniona.
 
W mojej ocenie przy tej kwocie wobec słabych dowodów nie warto tracić czasu.
Można spróbować wysłać przedsądowe wezwanie do spłaty pożyczki ale to będzie tylko straszak.
 
Powrót
Góra